W górach Mendocino zbiory zazwyczaj rozpoczynają się pod koniec września lub na początku października, w zależności od odmiany. Niektóre rośliny dojrzewają wcześniej, a inne mogą się rozciągać aż do początku listopada. W Swami Select mieliśmy kiedyś odmianę Ethiopian Sativa, której zbiory zakończyły się dopiero po Święcie Dziękczynienia – nie jest to pożądana sytuacja ze względu na zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia mgły, deszczu lub przymrozków tak późno w sezonie.
To najbardziej stresujący okres w roku, ponieważ wciąż istnieje wiele czynników, które mogą spowodować utratę części lub całości plonów. W dawnych czasach wraz z nadejściem października panowała namacalna atmosfera paranoi. Podczas gdy uprawa dojrzewała, każdy dzień oczekiwania na zbiór zwiększał ryzyko zatrzymania przez policję lub okradzenia przez „złodziei marihuany”.
Potencjalne zagrożenia
Nadal musimy zachować czujność wobec innych zagrożeń, takich jak przędziorki rdzawoczerwone, mszyce i zespół utajonego chmielu. Jeśli we wrześniu zaczną padać deszcze lub poranki będą przynosić gęstą mgłę, może dojść do rozwoju pleśni i mączniaka prawdziwego. W tym ostatnim przypadku pomocne może być opryskiwanie liści nadtlenkiem wodoru, ale najlepszym środkiem zapobiegawczym jest opryskiwanie fermentatem ze skrzypu polnego, które należy rozpocząć już w czerwcu.
Zagrożeniem mogą być również przymrozki. Im dłużej zbiór trwa w październiku i listopadzie, tym większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia silnych przymrozków, zwłaszcza w dolinach górskich. Większość odpornych roślin może przetrwać jeden poranny przymrozek, jeśli temperatura spadnie tylko do około -4°C, ale dwa lub trzy przymrozki zabiją wiele roślin. Należy być przygotowanym na przykrycie każdej rośliny tkaniną przeciwmrozową, a wtedy przetrwają.
Obecnie w Kalifornii i Oregonie uprawy na wolnym powietrzu narażone są na dodatkowe zagrożenie ze strony pożarów lasów, co oznacza, że musicie mieć plan ewakuacji dla swojej ekipy, a także plan ratowania upraw. Zautomatyzowany system nawadniający pozwoli utrzymać rośliny przy życiu, jeśli będziecie musieli się wycofać.
Jeśli uprawy pokryją się białym popiołem z pożarów, użyj dmuchawy do liści, aby go zdmuchnąć z liści, a następnie spryskaj je rozcieńczonym nadtlenkiem wodoru (H2O2). Jeśli podczas zbiorów dym utrzymuje się gęsty przez kilka dni, po ścięciu i zważeniu każdej rośliny zanurz każdą gałąź w rozcieńczonym H2O2 , a następnie w czystą wodę; następnie należy je powiesić do wyschnięcia na zewnątrz przed wniesieniem gałęzi do suszarni.
Najważniejsze jest pozbawienie roślin żółtych liści, a na dzień przed zbiorami należy usunąć większość liści słonecznych z roślin, które zamierzasz zebrać. W miarę jak dni stają się krótsze, należy stopniowo ograniczać podlewanie, chyba że jest bardzo gorąco, a na tydzień do dziesięciu dni przed zbiorami należy zaprzestać nawożenia i stosowania kompostowych wywarów.
Nauka (i sztuka) zbioru konopi

Zakładając, że wykonałeś wszystkie przygotowania wymienione w poprzednim artykule, musisz teraz opracować dokładną procedurę zbiorów. Obejmuje to kilka kroków:
- Określenie dokładnego momentu ścięcia każdej rośliny.
- Decyzja, czy zebrać całą roślinę, czy wykonać dwa lub trzy cięcia.
- Sposób transportu ściętych roślin do suszarni.
- W przypadku legalnych hodowców w Kalifornii – jak zważyć i zarejestrować masę mokrą natychmiast po ścięciu.
- Jak śledzić każdą pojedynczą roślinę i nie zgubić jej etykiety Metrc.
Każdy hodowca ma swoją metodę ustalania, kiedy należy przeprowadzić cięcie. My zbieramy plony po ciemku – bardzo wcześnie rano – tak, aby zakończyć cięcie danego dnia przed świtem. Zapewnia to maksymalne nasycenie wszystkich związków aromatycznych w roślinie, ponieważ w ciągu dnia ulegają one ulatnianiu.
Kiedy staje się jasne, że „dziewczyny” są bliskie zbiorów, a nasza ekipa usuwa żółte liście, dosłownie pytam każdą roślinę z osobna, czy jest gotowa do zbioru. Nie kierując się żadnymi subiektywnymi preferencjami co do tego, która powinna zostać ścięta jako następna, stosuję kinezjologię (czyli test mięśniowy), aby określić, która zostanie ścięta następnego dnia.
Silny opór mięśni oznacza „tak”, a słaby – „nie”. Dotykam liścia na roślinie i pytam: „Czy jesteś gotowa, by trafić do domu jutro?”. Silna reakcja. Następnie pytam ponownie: „Czy chcesz , by trafić do domu jutro?”. Silna reakcja. Potem po raz trzeci pytam: „Czy wolałbyś zostać jeszcze przez kilka dni?”. Słaba reakcja. Odpowiedź na pierwsze dwa pytania brzmi „Tak!”, a na trzecie „Nie!”, więc zaznaczam tę roślinę do zbioru i zapisuję numer jej grządki na liście do porannego zbioru. Jeśli natomiast odpowiedzi brzmią „Nie”, „Nie” i „Tak”, zostawiam roślinę na później.
Ekipa zaczyna pracę około godziny 5 rano, ubrana w ciepłe ubrania i rękawiczki. Z latarkami czołowymi na głowach i nożycami w rękach zbieramy całą roślinę, gałąź po gałęzi. Chyba że jest to bardzo mała roślina – wtedy po prostu ją ścinamy i zawieszamy w całości. Łodyga pozostaje na grządce aż do wiosny.
Dzień zbiorów
Niektórzy rolnicy ścinają tylko górne 10 do 12 cali z każdej gałęzi, a resztę pozostawiają do dojrzewania na kolejny tydzień lub dwa. My tego nie robimy, ponieważ trudno jest śledzić dwa zbiory w różnych terminach, aby zgłosić je do Metrc.
Zazwyczaj w każdy dzień zbiorów ścinamy około 20 roślin i robimy to przez trzy dni z rzędu. Do transportu do stodoły używamy przyczepy o wymiarach 6×12 stóp, którą podłączam do samochodu i parkuję obok bramy ogrodu poprzedniego wieczoru.
Kiedy rano docieramy do ogrodu, dzielimy się na dwie ekipy. Jedna z nich podchodzi do wyznaczonych roślin i usuwa podpory, przecinając nylonowe opaski zaciskowe oraz wyciągając poziome bambusowe pręty. Druga ekipa zbiera rośliny znajdujące się najbliżej bramy ogrodu, usuwa podpory i przystępuje do zbioru całych roślin. Gdy pierwsza ekipa zakończy odcinanie podpór przy wyznaczonych 20 roślinach, przechodzi również do zbioru.
Transport zbiorów

Mamy 20 czystych niebieskich plandek, po jednej na każdą roślinę. W ciemności plandekę rozkłada się na ziemi obok wybranej rośliny, a ścięte gałęzie delikatnie układa się na niej. Po zakończeniu używamy karabinków, aby połączyć oczka plandeki, tworząc w ten sposób dużą torbę. W przypadku legalnych hodowców karabinek służy do przymocowania niebieskiej etykiety Metrc, która musi pozostać przy każdej roślinie, dopóki nie zostanie ona włączona do partii.
Plandekę przenosimy do przyczepy, a gdy jest pełna, podjeżdżamy nią na tył stodoły, rozładowujemy ją i wracamy po więcej. Aby zapobiec zgnieceniu roślin, dbamy o to, by nie układać ich w przyczepie w zbyt wysokich stosach.
Karabińczyk łączący plandekę można również łatwo zawiesić na haku wagi służącej do ważenia całych, mokrych roślin, co jest wymagane w przypadku legalnych hodowców w Kalifornii. Między dwoma drzewami mocujemy belkę o wymiarach 4×6, zawieszamy wagę pośrodku i używamy małej drabinki, aby do niej dosięgnąć. Oprócz wagi odnotowujemy numer Metrc, numer grządki oraz odmianę każdej rośliny.
Czas suszenia

Po zważeniu plandekę przenosimy do stodoły, a rośliny zawieszamy na nylonowej siatce podwieszonej pod sufitem; do siatki przyczepiamy niebieską przywieszkę Metrc.
Zanim ostatnia roślina trafi do stodoły, słońce dopiero zaczyna wschodzić, więc udajemy się do domu na obfite śniadanie składające się z naleśników lub omletów z serem. Po śniadaniu wracamy do ogrodu i zbieramy bambusowe tyczki z kratki, aby zachować je na przyszły rok.
Czekajcie na kolejny artykuł poświęcony właściwym metodom suszenia i dojrzewania. Życzymy udanych zbiorów!



