Szeroko zakrojona ustawa rolna na Florydzie, która zawiera przepis zakazujący zarodników grzybów psychodelicznych, przeszła teraz przez obie izby legislatury stanowej. Następnie trafi na biurko gubernatora Rona DeSantisa (R) do rozpatrzenia.
Członkowie Izby Reprezentantów zagłosowali we wtorek 88-27 za przyjęciem ustawy SB 700 autorstwa senatora Keitha Truenowa (R). Propozycja ta została wcześniej przyjęta przez Senat w głosowaniu 27-9.
Proponowany zakaz zarodników grzybów wytwarzających psylocybinę lub psylocynę jest niewielką częścią około 150-stronicowego ustawodawstwa, które wprowadziłoby szereg zmian w przepisach rolnych Florydy, w tym dotyczących gruntów rolnych, mediów i zarządzania dziką przyrodą.
W odniesieniu do grzybów psychodelicznych, ustawa zakazałaby transportu, importu, sprzedaży lub rozdawania „zarodników lub grzybni zdolnych do produkcji grzybów lub innego materiału, który będzie zawierał substancję kontrolowaną, w tym psylocybinę lub psylocynę, podczas swojego cyklu życia”.
Naruszenie proponowanego prawa byłoby wykroczeniem pierwszego stopnia, za które groziłby maksymalnie rok więzienia i 1000 dolarów grzywny.
Ustawodawcy podczas debaty w Izbie Reprezentantów próbowali i nie udało im się wprowadzić niepowiązanych poprawek do ustawy przed głosowaniem w tym tygodniu, ale obie proponowane zmiany ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem. Żadna z nich nie wpłynęłaby na proponowany w ustawie zakaz zarodników grzybów psychodelicznych.
Psylocybina i psylocyna to dwa główne związki psychoaktywne w grzybach psychodelicznych. Chociaż same zarodniki zazwyczaj nie zawierają psylocybiny ani psylocyny, ostatecznie wytwarzają owocniki – grzyby – które zawierają związki psychodeliczne.
Ponieważ zarodniki nie zawierają żadnych substancji kontrolowanych, rząd federalny uznaje je za legalne.
„Jeśli zarodniki grzybów (lub jakikolwiek inny materiał) nie zawierają psylocybiny lub psylocyny (lub jakiejkolwiek innej substancji kontrolowanej lub wymienionej substancji chemicznej), materiał jest uważany za niekontrolowany” – powiedział Terrence Boos, szef sekcji ds. oceny narkotyków i substancji chemicznych w Drug Enforcement Administration (DEA), w notatce z zeszłego roku. (Używając podobnego uzasadnienia, Boos powiedział, że nasiona marihuany są uważane za federalnie legalne konopie, ponieważ same w sobie nie zawierają THC).
Na Florydzie w raporcie legislacyjnym dotyczącym HB 651 – ustawy towarzyszącej ustawie Izby Reprezentantów, która obecnie trafia do DeSantisa – podobnie zauważono, że „zarodniki same w sobie nie zawierają żadnych właściwości psilocybiny i dlatego mogą być uważane za legalne zgodnie z obowiązującym prawem”.
Aby temu zapobiec, propozycja wyjaśniłaby jako nielegalne wszelkie zarodniki lub grzybnie, które mogłyby wytwarzać psilocybinę lub psylocynę w dowolnym momencie ich rozwoju.
Jeśli chodzi o samą psilocybinę i psylocynę, substancje te są już nielegalne na Florydzie. Zwykłe posiadanie jest przestępstwem trzeciego stopnia, za które grozi do pięciu lat więzienia i grzywna w wysokości 5000 dolarów.
Raport legislacyjny dla SB 700 zauważa, że grzyby psychodeliczne „stały się popularne w Stanach Zjednoczonych w latach 1960-tych, kiedy amerykańscy naukowcy po raz pierwszy zbadali ich właściwości lecznicze i zastosowania medyczne. Obecnie są one wymienione przez rząd USA jako substancja kontrolowana z Wykazu I, co oznacza, że nie mają akceptowanego zastosowania medycznego”.
Dalej czytamy, że „każdy materiał, związek, mieszanina lub preparat zawierający substancję halucynogenną znaną jako psilocybina ma wysoki potencjał nadużywania i nie jest obecnie akceptowany jako leczenie w Stanach Zjednoczonych”.
Podczas gdy prawodawcy spędzili sporo czasu debatując nad różnymi innymi częściami ustawy – w szczególności nad proponowanym zakazem stosowania fluoru w lokalnych wodociągach – gdy przechodziła ona przez legislaturę, nie było prawie żadnej wzmianki o przepisie dotyczącym zarodników grzybów psychodelicznych.
W międzyczasie, w ubiegły piątek Izba Reprezentantów Florydy jednogłośnie zatwierdziła ustawę, która zwolniłaby weteranów wojskowych ze stanowych opłat rejestracyjnych za karty medycznej marihuany, umożliwiając im uzyskanie certyfikatów za darmo.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Proszę dowiedzieć się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostać naszym zwolennikiem na Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
Zgodnie z pierwotnym projektem, środek ten wprowadziłby bardziej znaczące zmiany w istniejącym stanowym programie medycznej marihuany, na przykład zezwalając na uprawę domową, a także wzajemność dla pacjentów spoza stanu. Podkomisja House Health Professions and Programs zastąpiła jednak swój język dwustronicowym substytutem, który zamiast tego wprowadziłby jedynie niewielkie zmiany w programie medycznym.
Po pierwsze, zmieniono by częstotliwość, z jaką pacjenci musieliby odnawiać swoje karty medycznej marihuany, z obecnego corocznego procesu na raz na dwa lata.
Po drugie, zniesiono by opłatę rejestracyjną w wysokości 75 USD i opłatę za odnowienie dla weteranów, określając, że stan „nie może pobierać opłaty za wydanie, wymianę lub odnowienie karty identyfikacyjnej dla wykwalifikowanego pacjenta, który jest weteranem”.
Zmiany weszłyby w życie 1 lipca.
Wybór Trumpa na lidera DEA mówi, że przegląd zmiany klasyfikacji marihuany będzie „jednym z moich pierwszych priorytetów” na tym stanowisku




