Nowe zmiany w prawie Florydy dotyczące inicjatyw wyborczych stworzą nowe przeszkody dla zwolenników mających na celu przedstawienie propozycji legislacyjnych wyborcom – w tym potencjalnie ponowne wysiłki na rzecz legalizacji marihuany w tym stanie.
Gubernator Florydy Ron DeSantis (R) podpisał w piątek ustawę, która zaostrza wymogi dotyczące działań inicjowanych przez obywateli. Obejmuje ona m.in. obowiązek wpłacenia przez zwolenników kaucji w wysokości 1 miliona dolarów przed rozpoczęciem zbierania podpisów, zakazuje korzystania z petycji spoza stanu i osób niebędących obywatelami oraz zawęża okres, w którym podpisy muszą być składane do urzędników wyborczych.
Sponsor ustawy, Rep. Jenna Persons-Mulicka (R), twierdzi, że proces inicjatywy wyborczej „został przejęty przez oszustów spoza stanu, którzy chcą szybko zarobić i przez specjalne interesy, które chcą kupić sobie drogę do naszej Konstytucji”.
„Ustawa ma na celu wyeliminowanie tego problemu i zapewnienie, że tylko osoby zainteresowane naszą Konstytucją mogą ją zmienić w tym celu” – powiedziała podczas przesłuchania w marcu.
DeSantis, ze swojej strony, powiedział w mediach społecznościowych w weekend, że ustawa będzie „zwalczać oszustwa związane z petycjami i zapobiegać nadużywaniu naszego procesu zmiany konstytucji przez partykularne interesy”.
Zmiany wynikające z nowego prawa uniemożliwią również mieszkańcom Florydy skazanym za przestępstwa zbieranie podpisów pod petycjami, chyba że przejdą przez proces przywracania praw wyborczych.
Mieszkańcy będą również musieli podać dane osobowe – w tym numer prawa jazdy, numer karty identyfikacyjnej wyborcy lub cztery ostatnie cyfry numeru ubezpieczenia społecznego – w celu wypełnienia petycji. Sam formularz stanie się wówczas publicznym rejestrem, co może budzić obawy o prywatność.
Kampanie mają również mniej czasu na zwrócenie petycji urzędnikom wyborczym, a za błędy grożą im surowsze grzywny.
Nowe przeszkody na drodze do umieszczenia wniosku na karcie do głosowania w całym stanie pojawiają się po dwóch kontrowersyjnych poprawkach do konstytucji, które zostały poddane pod głosowanie w zeszłym roku, w tym jedna – poprawka nr 3, która zalegalizowałaby marihuanę dla dorosłych w wieku 21 lat i starszych, oraz druga dotycząca praw aborcyjnych.
Kampania na rzecz marihuany, Smart & Safe Florida, zebrała ponad 150 milionów dolarów funduszy na kampanię – większość z nich pochodziła od dużych firm zajmujących się konopiami indyjskimi, takich jak Trulieve, operator wielostanowy, który przekazał dziesiątki milionów dolarów.
Zderzyła się również z DeSantisem, a także stanową Partią Republikańską, z której ta ostatnia Smart & Safe Florida pozwała później za rzekome wprowadzanie wyborców w błąd co do tego środka.
Po tym, jak w zeszłym roku poprawka 3 nie uzyskała 60-procentowego poparcia wyborców potrzebnego do przyjęcia poprawki do konstytucji, Smart & Safe Florida dąży teraz do umieszczenia zmienionej propozycji legalizacji w głosowaniu stanowym w 2026 roku.
Rzecznik kampanii odmówił w poniedziałek komentarza na temat tego, w jaki sposób nowo podpisane prawo wyborcze może wpłynąć na wysiłki zmierzające do zakwalifikowania środka grupy na przyszły rok.
Ustawodawcy są podzieleni w tej kwestii wzdłuż linii partyjnych.
„Ta ustawa została celowo zaprojektowana tak, aby uniemożliwić jakiejkolwiek ogólnostanowej inicjatywie obywatelskiej ponowne poddanie pod głosowanie” – powiedział agencji Associated Press senator Carlos Smith (D), nazywając ją „ostatecznym zabójczym strzałem przeciwko demokracji bezpośredniej”.
Republikanie tymczasem przedstawili zmiany jako sposób na ochronę procesu inicjatywy.
„Ta ustawa nie jest atakiem na proces inicjatywy obywatelskiej” – powiedział senator Don Gaetz (R), jeden ze współsponsorów ustawy. „To atak na tych, którzy go zepsuli”.
W międzyczasie niektórzy republikańscy ustawodawcy wezwali w zeszłym miesiącu do wszczęcia dochodzenia karnego przeciwko samemu DeSantisowi w sprawie wykorzystania 10 milionów dolarów z funduszy państwowych do sprzeciwienia się zeszłorocznym inicjatywom wyborczym – w tym 8,5 miliona dolarów darowizny na kampanię sprzeciwiającą się legalizacji.
Krytycy twierdzą, że nowe zmiany utrudnią mieszkańcom Florydy możliwość zabrania głosu.
Jedna z grup, mająca nadzieję na zakwalifikowanie środka, który rozszerzyłby Medicaid w stanie, już pozwała administrację DeSantisa w związku z nowym prawem.
Florida Decides HealthCare stwierdziła w komunikacie prasowym, że nowe prawo jest niezgodne z konstytucją i „znacząco podważa obywatelski proces zmiany konstytucji na Florydzie”, wprowadzając „szeroko zakrojone ograniczenia”, zgodnie z Orlando Sentinel.
Jeff Brandes, były republikański senator stanowy i obecny lider organizacji non-profit Florida Policy Project, powiedział w piątek w mediach społecznościowych, że „zmiana konstytucji powinna być trudna, ale nie niemożliwa”.
„Chyba że jest pan legislaturą Florydy”, dodał, „wtedy po prostu przesuwa pan słupek bramki, aż tylko pan będzie mógł strzelić gola. Co, niespodzianka, jest dokładnie tym planem”.
Podczas gdy sponsorzy ustawy nie powiedzieli wprost, że nowe prawo jest odpowiedzią na jakąkolwiek konkretną kwestię, argumenty o potrzebie zmiany procesu były często słyszane w okresie poprzedzającym zeszłoroczne wybory na Florydzie, kiedy zarówno marihuana, jak i prawa aborcyjne były przedmiotem głosowania.
Zgodnie z nowym prawem, podpisy zebrane przed jego uchwaleniem nie podlegałyby zmienionym ograniczeniom. Smart & Safe Florida złożyło do tej pory nieco poniżej 220 016 ważnych podpisów potrzebnych do uruchomienia sądowego i finansowego przeglądu wniosku.
Łącznie 880 062 ważnych podpisów w całym stanie jest obecnie potrzebnych do głosowania w 2026 r., Według Florida Division of Elections.
Tymczasem na Florydzie urzędnicy wyborczy wysłali niedawno pismo o zaprzestaniu działalności do kampanii Smart & Safe Florida, twierdząc, że grupa „dopuściła się wielu naruszeń prawa wyborczego”.
Biuro ds. Przestępstw Wyborczych i Bezpieczeństwa (OECS) – część Departamentu Stanu Florydy – ukarało również Smart & Safe Florida grzywną w wysokości ponad 120 000 USD za złożenie wypełnionych petycji ponad 30 dni po ich podpisaniu.
Sprawa została przekazana do Departamentu Egzekwowania Prawa Florydy w celu przeprowadzenia „potencjalnego dochodzenia karnego”.
W oświadczeniu dla MEDCAN24 przedstawiciel kampanii powiedział, że ma zaufanie do procesu i zamierza odeprzeć twierdzenie stanu, że naruszył prawo wyborcze.
„Przedstawione twierdzenia wydają się być ukierunkowanym wysiłkiem mającym na celu udaremnienie mieszkańcom Florydy możliwości wyrażenia poparcia dla poprawki obywatelskiej” – czytamy w oświadczeniu. „Podtrzymujemy ten proces i poprosiliśmy radcę prawnego o sprawdzenie wszystkich formularzy i komunikatów przed ich wysłaniem i czekamy na zakwestionowanie zasadności tych roszczeń”.
Ustawodawcy pod koniec ubiegłego miesiąca przesłali również DeSantisowi szeroko zakrojoną ustawę rolną, która zawiera przepis zakazujący zarodników grzybów psychodelicznych.
Ustawa zakazałaby transportu, importu, sprzedaży lub rozdawania „zarodników lub grzybni zdolnych do produkcji grzybów lub innego materiału, który będzie zawierał substancję kontrolowaną, w tym psylocybinę lub psylocynę, podczas swojego cyklu życia”.
Naruszenie proponowanego prawa byłoby wykroczeniem pierwszego stopnia, za które groziłby maksymalnie rok więzienia i 1000 dolarów grzywny.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Proszę dowiedzieć się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostać naszym zwolennikiem na Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
Psylocybina i psylocyna to dwa główne związki psychoaktywne w grzybach psychodelicznych. Chociaż same zarodniki zazwyczaj nie zawierają psylocybiny ani psylocyny, ostatecznie wytwarzają owocniki – grzyby – które zawierają związki psychodeliczne.
Ponieważ zarodniki nie zawierają żadnych substancji kontrolowanych, rząd federalny uznaje je za legalne.
„Jeśli zarodniki grzybów (lub jakikolwiek inny materiał) nie zawierają psylocybiny lub psylocyny (lub jakiejkolwiek innej substancji kontrolowanej lub wymienionej substancji chemicznej), materiał jest uważany za niekontrolowany” – powiedział Terrence Boos, szef sekcji ds. oceny narkotyków i substancji chemicznych w Drug Enforcement Administration (DEA), w notatce z zeszłego roku. (Używając podobnego uzasadnienia, Boos powiedział, że nasiona marihuany są uważane za federalnie legalne konopie, ponieważ same w sobie nie zawierają THC).
Na Florydzie w raporcie legislacyjnym dotyczącym HB 651 – ustawy towarzyszącej ustawie Izby Reprezentantów, która obecnie trafia do DeSantisa – podobnie zauważono, że „zarodniki same w sobie nie zawierają żadnych właściwości psilocybiny i dlatego mogą być uważane za legalne zgodnie z obowiązującym prawem”.
Aby temu zapobiec, propozycja wyjaśniłaby jako nielegalne wszelkie zarodniki lub grzybnie, które mogłyby wytwarzać psilocybinę lub psylocynę w dowolnym momencie ich rozwoju.
Jeśli chodzi o samą psilocybinę i psylocynę, substancje te są już nielegalne na Florydzie. Zwykłe posiadanie jest przestępstwem trzeciego stopnia, za które grozi do pięciu lat więzienia i grzywna w wysokości 5000 dolarów.
W zeszłym miesiącu Izba Reprezentantów Florydy jednogłośnie zatwierdziła również ustawę, która zwolniłaby weteranów wojskowych ze stanowych opłat rejestracyjnych za karty medycznej marihuany, umożliwiając im uzyskanie certyfikatów za darmo.
Zgodnie z pierwotnym projektem, ustawa wprowadziłaby bardziej znaczące zmiany w istniejącym stanowym programie medycznej marihuany, na przykład zezwalając na domową uprawę, a także wzajemność dla pacjentów spoza stanu. Podkomisja House Health Professions and Programs zastąpiła jednak swój język dwustronicowym substytutem, który zamiast tego wprowadziłby jedynie niewielkie zmiany w programie medycznym.
Po pierwsze, zmieniono by częstotliwość, z jaką pacjenci musieliby odnawiać swoje karty medycznej marihuany, z obecnego corocznego procesu na raz na dwa lata.
Po drugie, zniesiono by opłatę rejestracyjną w wysokości 75 USD i opłatę za odnowienie dla weteranów, określając, że stan „nie może pobierać opłaty za wydanie, wymianę lub odnowienie karty identyfikacyjnej dla wykwalifikowanego pacjenta, który jest weteranem”.
Zmiany weszłyby w życie 1 lipca.
Gubernator Pensylwanii umieści legalizację marihuany w swoim budżecie, ale czołowy senator GOP pozostaje sceptyczny




