Żywności i Leków (FDA) posuwa się naprzód z propozycją, która ma na celu lepsze śledzenie wpływu produktów kannabinoidowych pochodzących z konopi na zdrowie poprzez dodanie CBD i innych kannabinoidów pochodzących z konopi jako opcji do wyboru w dokumentach federalnych wykorzystywanych przez pracowników służby zdrowia, pacjentów i konsumentów do zgłaszania zdarzeń niepożądanych.
Początkowo zaprezentowana w styczniu propozycja miała na celu zmianę pola „Typ produktu” w dokumentach FDA dotyczących raportowania bezpieczeństwa, tak aby zawierało wybór dla „produktów z konopi kannabinoidowych (takich jak produkty zawierające CBD)”. Wstępna runda komentarzy była otwarta do połowy marca.
W poście opublikowanym w Rejestrze Federalnym w tym tygodniu, FDA ogłosiła, że „proponowany zbiór informacji” został teraz przekazany do Biura Zarządzania i Budżetu Białego Domu (OMB) „w celu przeglądu i zatwierdzenia”.
Nowe zgłoszenie mówi, że w początkowej rundzie opinii publicznej otrzymano dwa komentarze popierające dodanie kategorii „produkt z konopi kannabinoidowych”, „ale zachęciło FDA do uwzględnienia również dodatkowych kategorii, które pozwoliłyby na uzyskanie konkretnych danych odnoszących się do szerszej gamy poszczególnych produktów”. Trzeci wezwał do wprowadzenia zmian w celu ułatwienia respondentom dokonywania wpisów.
„FDA docenia każdy komentarz i chociaż nadal modyfikujemy obowiązujące formularze, aby zwiększyć użyteczność gromadzenia informacji, na co pozwalają nasze ograniczone zasoby”, powiedziała agencja, „obecnie nie proponujemy żadnych innych modyfikacji”.
Obecnie przyjmowana jest dodatkowa runda opinii na temat przekazywania informacji, z komentarzami do 25 lipca.
Posunięcie to – mające na celu bardziej aktywne gromadzenie informacji o niekorzystnych skutkach zdrowotnych, które mogą być związane z produktami pochodnymi konopi – wynika z szeregu innych działań ukierunkowanych na CBD na szczeblu federalnym i stanowym.
Na przykład na początku tego tygodnia potężna komisja Izby Reprezentantów zatwierdziła ustawę o wydatkach zawierającą przepisy, które zdaniem interesariuszy konopi zdewastowałyby branżę, zakazując większości nadających się do spożycia produktów kannabinoidowych, które zostały zalegalizowane na szczeblu federalnym podczas pierwszej administracji Trumpa.
Komisja ds. Środków Izby Reprezentantów przyjęła w poniedziałek ustawę o środkach na rolnictwo w głosowaniu 35-27. Trafi ona teraz do Komisji Regulaminowej, gdzie zostanie przygotowana do rozpatrzenia na posiedzeniu plenarnym.
Podczas gdy panel przyjął poprawkę kierownika do raportu dołączonego do projektu ustawy na początku tego miesiąca, która zawierała wyjaśnienie stwierdzające, że członkowie nie zamierzali zakazać nietoksycznych produktów kannabinoidowych zawierających „śladowe lub nieznaczne ilości THC”, podstawowy projekt ustawy pozostał niezmieniony, pomimo obaw branży dotyczących propozycji.
Zakrojony na szeroką skalę środek obejmuje szeroki zakres zagadnień, ale dla zwolenników konopi i interesariuszy szczególnie niepokojąca jest jedna sekcja, która przedefiniowałaby uprawę na mocy ustawy federalnej w sposób, który zakazałby produktów z konopi indyjskich zawierających jakąkolwiek „policzalną” ilość THC lub „jakichkolwiek innych kannabinoidów, które mają podobny wpływ (lub są sprzedawane jako mające podobny wpływ) na ludzi lub zwierzęta” jak THC.
Kongresowa Służba Badawcza (CRS) opublikowała w zeszłym tygodniu raport, w którym stwierdziła, że ustawa „skutecznie” zakazałaby produktów kannabinoidowych pochodzących z konopi. Początkowo stwierdzono, że taki zakaz uniemożliwiłby również sprzedaż CBD, ale raport CRS został zaktualizowany, aby wykluczyć ten język z niejasnych powodów.
W poniedziałkowym komunikacie prasowym komitetu ds. środków finansowych stwierdzono, że ustawa „wspiera administrację Trumpa i mandat narodu amerykańskiego poprzez… zamknięcie luki w konopiach, która doprowadziła do rozprzestrzeniania się nieuregulowanych odurzających produktów z konopi, w tym Delta-8 i kwiatów konopi, sprzedawanych online i na stacjach benzynowych w całym kraju”.
Język dotyczący konopi jest w dużej mierze zgodny z przepisami dotyczącymi środków i rolnictwa, które zostały wprowadzone, ale nie zostały ostatecznie uchwalone, podczas ostatniego Kongresu.
Interesariusze branży konopnej zbierali się przeciwko tej propozycji, której wcześniejsza wersja została również uwzględniona w projekcie ustawy bazowej z podkomisji w zeszłym roku. Jest on praktycznie identyczny z przepisem ustawy rolnej z 2024 r., który został dołączony przez oddzielną komisję w maju ubiegłego roku w drodze poprawki Rep. Mary Miller (R-IL), która również nie została uchwalona.
Istnieją pewne różnice między poprzednią ustawą o wydatkach a najnowszą wersją na 2026 r., W tym przedefiniowanie tego, co stanowi „wymierną” ilość THC, która byłaby zabroniona w przypadku produktów z konopi.
Obecnie mówi się, że wymierna ilość jest „oparta na substancji, formie, produkcji lub artykule (określonym przez Sekretarza Zdrowia i Opieki Społecznej w porozumieniu z Sekretarzem Rolnictwa)”, podczas gdy wcześniej była ona zdefiniowana jako ilość po prostu „określona przez Sekretarza w porozumieniu z Sekretarzem Zdrowia i Opieki Społecznej”.
Proponowane przepisy określają również, że termin konopie nie obejmuje „leku, który jest przedmiotem wniosku zatwierdzonego zgodnie z podsekcją (c) lub (j) sekcji 505 federalnej ustawy o żywności, lekach i kosmetykach (21 U.S.C. 355)”, co wydaje się stanowić wyjątek dla leków zatwierdzonych przez Food and Drug Administration (FDA), takich jak Epidiolex, który jest syntetyzowany z CBD.
W międzyczasie wiodące stowarzyszenie przemysłu alkoholowego wezwało Kongres do wycofania języka z ustawy o wydatkach Izby Reprezentantów, który zakazałby większości produktów z konopi nadających się do spożycia, zamiast tego proponując utrzymanie legalizacji kannabinoidów pochodzenia naturalnego z upraw i zakazanie jedynie produktów syntetycznych.
Kluczowi ustawodawcy kongresowi GOP – w tym jeden członek, który popiera legalizację marihuany – nie wydają się szczególnie zaniepokojeni postanowieniami ustawy, pomimo obaw zainteresowanych stron, że zagroziłoby to znacznej części przemysłu konopnego poprzez zakazanie większości produktów konsumpcyjnych pochodzących z tej rośliny.
Jonathan Miller, główny radca prawny Amerykańskiego Okrągłego Stołu Konopnego, powiedział w kwietniu kongresowym prawodawcom, że rynek „błaga” o federalne regulacje dotyczące produktów z konopi.
Podczas przesłuchania, Rep. James Comer (R-KY) zapytał również o bezczynność FDA w zakresie przepisów, sarkastycznie pytając, czy do uregulowania kannabinoidów, takich jak CBD, potrzeba „miliarda biurokratów pracujących z domu”.
Raport Bloomberg Intelligence (BI) z zeszłego roku nazwał konopie indyjskie „znaczącym zagrożeniem” dla przemysłu alkoholowego, powołując się na dane ankietowe, które sugerują, że coraz więcej osób używa konopi indyjskich jako substytutu napojów alkoholowych, takich jak piwo i wino.
Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku grupa handlowa z branży piwowarskiej wydała oświadczenie o zasadach przewodnich, aby zająć się tym, co nazwała „rozprzestrzenianiem się w dużej mierze nieuregulowanych odurzających produktów z konopi i marihuany”, ostrzegając przed zagrożeniami dla konsumentów i społeczności wynikającymi z konsumpcji THC.
Oddzielnie w FDA, szef agencji federalnej niedawno nazwał badanie potencjału terapeutycznego psychedelików, takich jak psilocybina i ibogaina, „najwyższym priorytetem” dla administracji Trumpa, zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc weteranom wojskowym zmagającym się z traumą po wysłaniu do walki w „niepotrzebnych wojnach”.
A w Teksasie gubernator Greg Abbott (R) na początku tego miesiąca podpisał ustawę o utworzeniu wspieranego przez państwo konsorcjum badawczego w celu przeprowadzenia badań klinicznych nad ibogainą jako możliwym sposobem leczenia zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych i innych schorzeń psychicznych, z ostatecznym celem przekształcenia psychodeliku w lek na receptę zatwierdzony przez FDA, przy czym państwo zatrzyma część zysku.
Jeśli chodzi o kannabinoidy pochodzące z konopi w Teksasie, Abbott również niedawno zawetował kontrowersyjną ustawę, która zakazałaby spożywania produktów konopnych zawierających jakiekolwiek ślady THC, co zdaniem zwolenników i interesariuszy zdewastowałoby rozwijający się przemysł w tym stanie.
Badanie wykazało, że CBD z konopi indyjskich może pomóc ograniczyć upijanie się alkoholem



