Wykonawca Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych (DOD) pozwał rząd federalny, twierdząc, że pytania o jego przeszłe używanie marihuany podczas procesu poświadczenia bezpieczeństwa naruszyły jego prawo do piątej poprawki przeciwko samooskarżeniu.
Powód w sprawie, Robert Filipiuk, jest inżynierem lotnictwa i kosmonautyki w Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. Na początku 2023 r., w ramach sprawdzania przeszłości DOD, ujawnił w kwestionariuszu, że w okresie od marca 2022 r. do października 2022 r. używał marihuany jadalnej około cztery razy.
W połowie 2023 r. agencja wydała wstępną decyzję odmawiającą mu dostępu do informacji niejawnych, która została później zweryfikowana. Podczas przesłuchania weryfikacyjnego, zapytany o wcześniejsze używanie marihuany, odmówił odpowiedzi na pytania.
Następnie sędzia administracyjny w tej sprawie powiedział prawnikowi Filipiuka, że „rząd oczekuje od wnioskodawców pełnego ujawnienia i prawdziwych odpowiedzi na pytania”. Dał Filipiukowi „jeszcze jedną szansę na udzielenie odpowiedzi na pytanie” dotyczące używania marihuany w przeszłości.
Inżynier odmówił, a sędzia wydał niekorzystną decyzję w sprawie poświadczenia bezpieczeństwa.
Skarga Filipiuka mówi, że rząd naruszył jego prawo do zeznawania przeciwko sobie, „zmuszając go do wyboru między samooskarżeniem a posiadaniem poświadczenia bezpieczeństwa, które jest warunkiem jego zatrudnienia”.
Twierdzi, że rząd naruszył Konstytucję, informując Filipiuka, że wszelkie informacje, którymi się podzieli, mogą zostać ujawnione organom ścigania, ale także ostrzegając, że brak odpowiedzi na pytania doprowadzi do utraty zatrudnienia.
Jednocześnie w pozwie stwierdza się, że rząd nie zaoferował Filipiukowi tymczasowego immunitetu w celu bardziej otwartego omówienia wcześniejszego używania konopi indyjskich, „zmuszając go do wyboru między groźbą ścigania karnego a jego poświadczeniem bezpieczeństwa, a ostatecznie jego zatrudnieniem”.
„Utrata poświadczenia bezpieczeństwa zakończy jego karierę”, kontynuuje skarga, „co będzie również oznaczać, że powód straci środki do życia, ponieważ cała jego kariera polegała na pracy technicznej wymagającej poświadczenia bezpieczeństwa”.
Utrata poświadczenia bezpieczeństwa zaszkodzi również jego potencjałowi zarobkowemu, wyeliminuje jego ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne oraz negatywnie wpłynie na jego reputację.
Zauważono, że Filipiuk był poddawany badaniom na obecność narkotyków co najmniej sześć razy w okresie od sierpnia 2023 r. do listopada 2023 r., za każdym razem uzyskując negatywny wynik testu na obecność marihuany i innych narkotyków.
„Wykorzystując twierdzenie powoda o jego prawach wynikających z Piątej Poprawki jako podstawę do cofnięcia zezwolenia powoda, będącego warunkiem jego zatrudnienia, Departament naruszył konstytucyjne prawa powoda i przywilej przeciwko samooskarżeniu” – twierdzi pozew. „Tak więc, zgodnie z APA[Ustawy o Procedurach Administracyjnych]niniejszy Sąd może uchylić te działania oraz ustalenia i wnioski, które z nich wynikają”. [AdministrativeProceduresActthisCourtmaysetasidetheseactionsandthefindingsandconclusionsthatresultedtherefrom”
Jeśli chodzi o poświadczenie bezpieczeństwa, pozew domaga się nakazu sądowego, który zmusiłby rząd do „zaprzestania naruszania konstytucyjnych praw powoda w procesie poświadczenia bezpieczeństwa”. Ponadto prosi sąd o nakazanie DOD „usunięcia pytań, na które powód odmówił odpowiedzi, odmowy odpowiedzi powoda oraz towarzyszącego im uzasadnienia z dokumentacji”.
Sprawa, złożona w zeszłym tygodniu w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Kolumbii i po raz pierwszy opisana przez Law360, to Filipiuk przeciwko Departamentowi Obrony (25-01974).
Kwestie prawne dotyczące pracowników federalnych z pozytywnym wynikiem testu na obecność marihuany wzrosły w ostatnich latach, ponieważ coraz więcej stanów legalizuje ten narkotyk.
Na przykład w niedawnym dokumencie politycznym sporządzonym przez parę firm z branży transportu ciężarowego stwierdzono, że w zeszłym roku w sektorze brakowało około 80 000 kierowców – kwestia ta została zaostrzona przez pracowników, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na obecność marihuany w ramach surowej polityki narkotykowej federalnego Departamentu Transportu (DOT).
„Znaczna liczba wykwalifikowanych kierowców nie przechodzi testów przed zatrudnieniem lub losowych testów narkotykowych z powodu używania marihuany” – czytamy w raporcie. „Kierowcy ci często nie są świadomi rygorystycznej polityki zerowej tolerancji DOT lub błędnie uważają, że legalne używanie marihuany w ich kraju jest dopuszczalne przez prawo federalne”.
Kongresowi ustawodawcy podczas przesłuchań na początku tego roku wysłuchali również przedstawicieli branży transportowej, którzy wezwali do szerszego stosowania testów mieszków włosowych w branży. Tymczasem przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) zalecił lepszą edukację kierowców.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w kwietniu orzekł na korzyść kierowcy ciężarówki, który pozwał firmę produkującą konopie indyjskie po tym, jak został zwolniony z powodu pozytywnego wyniku testu na obecność THC, który według niego był spowodowany spożyciem produktu CBD pochodzącego z konopi.
Osobno, urzędnik Substance Abuse and Mental Health Services Administration (SAMHSA) na początku tego roku zbagatelizował krytykę ze strony dyrektora generalnego firmy zajmującej się testami narkotykowymi, że bardziej powszechne stosowanie testów narkotykowych opartych na ślinie „oznacza, że kierowcy ciężarówek, którzy używają konopi indyjskich, będą mogli to robić niemal bezkarnie, o ile unikną testu narkotykowego przez kilka dni”.
„Kiedy dawca otrzyma prośbę o pobranie, nie będzie wiedział, czy test będzie polegał na pobraniu płynu ustnego czy moczu, dopóki nie dotrze do punktu pobrań agencji federalnej” – powiedział w odpowiedzi niezidentyfikowany urzędnik SAMHSA. Innymi słowy, niewiedza o tym, czy spodziewać się testu śliny czy moczu, uniemożliwiłaby kierowcom po prostu zaprzestanie używania marihuany na kilka dni przed testem opartym na ślinie.
Branża transportowa poinformowała również Kongres w styczniu, że jeśli marihuana zostanie ponownie dopuszczona do obrotu na szczeblu federalnym, firmy chcą mieć pewność, że nie będą musiały rezygnować z polityki zerowej tolerancji dla narkotyków dla kierowców – jednocześnie podkreślając, że kluczowym problemem dla tego sektora jest brak technologii do wykrywania jazdy pod wpływem alkoholu.
Podczas gdy testy śliny i krwi mogą wykryć niedawne użycie marihuany lepiej niż próbki moczu lub włosów, istnieje jeszcze jedna zmarszczka: jak niedawno potwierdził badacz Departamentu Sprawiedliwości USA (DOJ), nie jest jasne, czy poziom THC danej osoby jest nawet wiarygodnym wskaźnikiem upośledzenia.
Osobno, ludzie po obu stronach podziału politycznego czasami w tym roku przedstawiali testy narkotykowe jako sposób na wydalenie niepożądanych pracowników z rządu.
Elon Musk, w czasie gdy przewodniczył Departamentowi Efektywności Rządu (DOGE) administracji Trumpa, nazwał „świetnym pomysłem” nakazanie testów narkotykowych pracownikom federalnym.
Wkrótce potem demokratyczna kongresmenka złożyła projekt ustawy, która wymagałaby od Muska i innych pracowników DOGE poddania się testom narkotykowym w celu utrzymania statusu „specjalnego pracownika rządowego”.
Przeczytaj pełną skargę w Filipiuk przeciwko Departamentowi Obrony poniżej:
Badanie pokazuje, że stosowanie mąki i oleju konopnego może zapewnić bezglutenowym wypiekom „optymalną” teksturę i „znaczące” wartości odżywcze



