Wybitna grupa prohibicjonistów marihuany rozpoczyna kampanię reklamową skierowaną do prezydenta Donalda Trumpa, wzywając go, aby nie posuwał się naprzód w sprawie zmiany harmonogramu konopi indyjskich.
Smart Approaches to Marijuana (SAM) Action stoi za trzema 30-sekundowymi reklamami telewizyjnymi, które twierdzą, że zmiana harmonogramu wzmocniłaby chińskie kartele, znormalizowałaby używanie marihuany i podważyłaby program administracji „Make America Healthy”.
Reklamy będą emitowane w Fox News i Fox Business Network – zwiększając prawdopodobieństwo, że przyciągną uwagę Trumpa.
„Rescheduling to kartelowa obniżka podatków” – powiedział w komunikacie prasowym Kevin Sabet, prezes SAM. „Usuwając marihuanę z zasięgu sekcji 280E, Waszyngton przekazałby [Chinese Community Party]-kartelom i Big Marijuana dotowaną przez podatników ścieżkę do zdominowania rynku i atakowania naszych dzieci, jednocześnie dając Big Marijuana duże ulgi podatkowe, co dodatkowo napędza przemysł uzależnień, który atakuje nasze dzieci i podważa prawo federalne „.
Odniesienie do sekcji 280E dotyczy kodu Internal Revenue Service (IRS), który od dawna uniemożliwia licencjonowanym przez stan firmom zajmującym się konopiami indyjskimi korzystanie z federalnych ulg podatkowych, podczas gdy marihuana pozostaje narkotykiem z Wykazu I. Jeśli zainicjowany przez administrację Bidena proces przenoszenia konopi indyjskich do wykazu III ustawy o substancjach kontrolowanych (CSA) zostanie zakończony, firmy te będą mogły swobodnie korzystać z tych odliczeń.
Poniżej znajduje się transkrypcja trzech reklam sprzeciwiających się wprowadzeniu regulacji:
Chiny
„Ameryka stoi przed wyborem, a Chiny to obserwują. Chińskie kartele narkotykowe są już osadzone w amerykańskim handlu marihuaną, czerpiąc zyski, podczas gdy nasz największy przeciwnik destabilizuje nasze społeczności. Jeśli aktywiści dopną swego i zmienią klasyfikację marihuany, dadzą Chinom przewagę i zaszkodzą amerykańskiemu zdrowiu publicznemu. Zmiana klasyfikacji marihuany w rzeczywistości dałaby kartelom ulgę podatkową. Prezydencie Trump, nie zmieniaj klasyfikacji marihuany. To nie tylko polityka wewnętrzna, to bezpieczeństwo narodowe”.
Golden Age
„Prezydent Trump obiecał nowy złoty wiek dla Ameryki, ale zmiana regulacji marihuany zagroziłaby tej obietnicy poprzez normalizację narkotyku, który zaciemnia umysły i osłabia społeczności. Z jej toksycznym wpływem odczuwalnym w całym kraju – powodującym utratę IQ, lenistwo, psychozę, a nawet samobójstwo – marihuana o wysokiej mocy niszczy serca, umysły i przyszłość, zwłaszcza młodych ludzi. Prezydencie Trump, Ameryka potrzebuje nowego złotego wieku. Nie pozwól, aby zmiana harmonogramu marihuany ją zniszczyła”.
MAHA
„Waszyngton twierdzi, że pracuje nad tym, aby Ameryka znów była zdrowa. Ale podczas gdy debatują nad czerwonym barwnikiem i dodatkami do żywności, są na skraju normalizacji czegoś jeszcze gorszego. Marihuana o wysokiej mocy wywołuje uzależnienie, psychozy i zaburzenia prowadzenia pojazdów, zwłaszcza u młodych ludzi. Dzisiejsza tak zwana „legalna marihuana” jest pełna substancji fałszujących, pestycydów i składników GMO. To nie jest sposób na odwrócenie epidemii zdrowia w naszym kraju. Spraw, by Ameryka znów była zdrowa, stawiając czoła faktom na temat marihuany. Nie zmieniaj harmonogramu marihuany”.
Zwolennicy legalizacji twierdzą oczywiście, że wprowadzenie reformy osłabi nielegalny rynek, co jest sprzeczne z przesłaniem nowych reklam SAM.
Pomimo wysiłków SAM mających na celu zaalarmowanie o potencjalnych konsekwencjach zmiany harmonogramu, reforma utknęła w martwym punkcie na wiele miesięcy. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) byłego prezydenta Joe Bidena zalecił zmianę polityki po przeprowadzeniu przeglądu naukowego, ale przesłuchania w Drug Enforcement Administration (DEA) zostały zawieszone z powodu nieporozumień proceduralnych między stronami.
Podczas gdy Terrence Cole – który został niedawno zaprzysiężony na nowego administratora DEA – powiedział podczas przesłuchania potwierdzającego w kwietniu, że zbadanie rządowej propozycji zmiany harmonogramu marihuany będzie „jednym z moich pierwszych priorytetów” po objęciu urzędu, reforma nie została uwzględniona na liście początkowych priorytetów, które agencja opublikowała w zeszłym tygodniu po objęciu urzędu.
Przed zaprzysiężeniem Cole’a w zeszłym tygodniu, Senat dzień wcześniej ostatecznie zatwierdził nominację Trumpa. Niemal natychmiast po tym, główne stowarzyszenie przemysłu marihuany wznowiło naciski na poczynienie postępów w długo wstrzymywanym federalnym procesie zmiany harmonogramu konopi indyjskich.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Dowiedz się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostań zwolennikiem Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
W maju komisja senacka poparła nominację Cole’a na stanowisko administratora DEA w związku z trwającym przeglądem propozycji zmiany harmonogramu marihuany, której wprowadzenia w życie Cole jak dotąd odmawiał.
Cole – który wcześniej wyrażał obawy dotyczące niebezpieczeństw związanych z marihuaną i powiązał jej używanie z wyższym ryzykiem samobójstw wśród młodzieży – powiedział w odpowiedzi na pisemne pytania senatorów, że „dokładnie rozważy sprawę po konsultacji z odpowiednim personelem w Drug Enforcement Administration, zapoznając się z aktualnym stanem procesu regulacyjnego i przeglądając wszystkie istotne informacje”.
Tymczasem na początku tego miesiąca DEA ponownie powiadomiła sędziego agencji, że proces zmiany harmonogramu marihuany pozostaje w martwym punkcie pod rządami administracji Trumpa.
Minęło sześć miesięcy, odkąd sędzia administracyjny DEA (ALJ) John Mulrooney tymczasowo wstrzymał przesłuchania w sprawie propozycji przeniesienia konopi indyjskich z wykazu I do wykazu III ustawy o substancjach kontrolowanych (CSA), która została zainicjowana przez administrację Bidena. We wspólnym raporcie przedłożonym sędziemu w poniedziałek, prawnicy DEA i zwolennicy zmiany harmonogramu stwierdzili, że nadal znajdują się w impasie.
Na razie wszelkie działania w sprawie proponowanej zasady zmiany harmonogramu marihuany są najwyraźniej uzależnione od p.o. administratora DEA Roberta Murphy’ego. Według niektórych bardziej prawdopodobne jest to, że sprawa nie ruszy do przodu, dopóki nie zostanie potwierdzona stała administracja DEA.
Nominacja Murphy’ego na p.o. administratora nie została szeroko nagłośniona, ale zastąpił on na tym stanowisku Dereka Maltza – zwolennika teorii „gateway drug” dla marihuany.
Sędzia administracyjny DEA (ALJ) John Mulrooney – który ogłosił przejście na emeryturę w zeszłym tygodniu, pozostawiając proces zmiany harmonogramu w całości Cole’owi – początkowo zgodził się na opóźnienie postępowania po tym, jak kilka proreformatorskich stron złożyło wniosek o zezwolenie na złożenie tymczasowego odwołania w związku z zarzutami, że niektórzy urzędnicy DEA spiskowali ze świadkami przeciwnymi zmianie harmonogramu, którzy zostali wybrani do przesłuchania.
Pierwotnie przesłuchania w sprawie proponowanej zasady zmiany harmonogramu miały rozpocząć się 21 stycznia, ale zostały one odwołane, gdy Mulrooney przychylił się do wniosku o odwołanie.
Apelacja pojawiła się po tym, jak sędzia odrzucił wniosek o całkowite usunięcie DEA z postępowania w sprawie zmiany harmonogramu, argumentując, że jest ona niewłaściwie wyznaczona jako główny „wnioskodawca” proponowanej zasady, biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące komunikacji ex parte ze świadkami przeciwnymi zmianie harmonogramu, które „doprowadziły do nieodwracalnego skażenia” procesu.
W międzyczasie Departament Sprawiedliwości powiedział w styczniu sądowi federalnemu, że powinien wstrzymać pozew kwestionujący proces zmiany klasyfikacji marihuany przez DEA po tym, jak Mulrooney odwołał przesłuchania.
Również w styczniu Mulrooney potępił DEA za „bezprecedensowe i zdumiewające” sprzeciwienie się kluczowej dyrektywie związanej z dowodami, które chce wykorzystać w propozycji zmiany klasyfikacji marihuany.
Kwestią sporną był nacisk DEA na cyfrowe przesłanie dziesiątek tysięcy publicznych komentarzy otrzymanych w odpowiedzi na proponowaną zasadę przeniesienia marihuany do wykazu III.
Mulrooney nie wstydził się wzywać DEA do różnych błędów proceduralnych w całym procesie zmiany harmonogramu.
Na przykład w grudniu skrytykował agencję za popełnienie krytycznego „błędu” w jej wysiłkach zmierzających do wydania wezwań sądowych w celu zmuszenia urzędników Food and Drug Administration (FDA) do zeznawania podczas przesłuchań – ale pozwolił agencji naprawić błąd i ostatecznie przychylił się do wniosku.
W związku z tym sędzia federalny odrzucił również pozew mający na celu zmuszenie DEA do ujawnienia komunikacji z organizacją antykonopną.
Mulrooney osobno odrzucił wniosek firmy zajmującej się badaniami nad konopiami indyjskimi o zezwolenie na dodanie młodego pacjenta i rzecznika medycznej marihuany jako świadka w zbliżającym się przesłuchaniu w sprawie zmiany harmonogramu.
Ponadto, jedno z wiodących krajowych stowarzyszeń przemysłu marihuany poprosiło sędziego o wyjaśnienie, czy będzie miało możliwość przesłuchania DEA podczas zbliżających się przesłuchań w sprawie propozycji zmiany klasyfikacji marihuany.
Co więcej, koalicja pracowników służby zdrowia, która opowiada się za reformą konopi indyjskich, poprosiła niedawno sędziego DEA o wstrzymanie przyszłych przesłuchań w sprawie zmiany harmonogramu marihuany, dopóki sąd federalny nie będzie w stanie zająć się szeregiem zarzutów, które podnoszą w związku z procesem selekcji świadków przez agencję.
Osobno, Komisja ds. Środków Izby Reprezentantów zatwierdziła we wtorek ustawę o wydatkach, która zawiera przepisy blokujące Departamentowi Sprawiedliwości zmianę klasyfikacji marihuany.
Postępowanie w sprawie zmiany klasyfikacji wzbudziło duże zainteresowanie opinii publicznej. Podczas gdy przeniesienie marihuany do Wykazu III nie spowodowałoby jej federalnej legalizacji, reforma pozwoliłaby licencjonowanym firmom zajmującym się konopiami indyjskimi na skorzystanie z federalnych ulg podatkowych i usunięcie pewnych barier badawczych.
W międzyczasie dwóch senatorów GOP wprowadziło w lutym ustawę, która nadal blokowałaby firmom zajmującym się marihuaną możliwość korzystania z federalnych odliczeń podatkowych na podstawie kodu 280E Internal Revenue Service (IRS) – nawet jeśli ostatecznie zostanie ona zmieniona.
Oprócz opóźnień w przesłuchaniach, kolejnym czynnikiem komplikującym jest zmiana przywództwa w DEA pod rządami administracji Trumpa.
Sekretarz Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA (HHS) Robert F. Kennedy Jr. był wcześniej głośno o swoim poparciu dla legalizacji marihuany, a także terapii psychodelicznej. Jednak podczas procesu zatwierdzenia w Senacie w lutym, powiedział, że w swojej nowej roli będzie polegał na DEA w kwestii zmiany harmonogramu marihuany.
Oddzielnie, były Rep. Matt Gaetz (R-FL) został podobno sfotografowany podczas przeglądania dokumentu, który wydaje się być projektem umowy na świadczenie usług – w tym „wskazówek administracyjnych” – dla firmy powiązanej z dużą firmą marihuany Trulieve. Widoczna część dokumentu opisuje lukratywną premię, jeśli pewna „sprawa zostanie rozwiązana”, z „dodatkową 'Super Success Fee'” za inne „wyłączne środki zaradcze”.
W zeszłym miesiącu były kongresmen ponownie wyraził swoje poparcie dla zmiany regulacji dotyczących marihuany – sugerując w wywiadzie z republikańskim ustawodawcą z Florydy, że GOP może zdobyć więcej głosów młodzieży, przyjmując reformę marihuany.
Gaetz powiedział również w maju, że poparcie Trumpa dla zmiany klasyfikacji Harmonogramu III było zasadniczo próbą wzmocnienia poparcia wśród młodych wyborców, a nie szczerym odzwierciedleniem jego osobistych poglądów na temat konopi indyjskich.
Ankieta przeprowadzona przez sondażownię GOP powiązaną z Trumpem, która została opublikowana w kwietniu, wykazała, że większość Republikanów popiera szereg reform dotyczących konopi indyjskich, w tym zmianę klasyfikacji. Co więcej, w porównaniu z przeciętnym wyborcą, republikanie jeszcze bardziej popierają zezwolenie stanom na legalizację marihuany bez ingerencji władz federalnych.
Trump wybrał byłą prokurator generalną z Florydy Pam Bondi (R) do kierowania Departamentem Sprawiedliwości, a Senat potwierdził ten wybór. Podczas przesłuchań zatwierdzających Bondi odmówiła powiedzenia, w jaki sposób planuje poruszać się po kluczowych kwestiach związanych z polityką dotyczącą marihuany. Jako prokurator generalny sprzeciwiała się wysiłkom na rzecz legalizacji medycznej marihuany.
Wśród przeciągającego się procesu zmiany harmonogramu marihuany, który został przeniesiony z ostatniej administracji prezydenckiej, badacze kongresowi niedawno powtórzyli, że ustawodawcy mogą sami wprowadzić reformę z „większą szybkością i elastycznością”, jeśli tak zdecydują, potencjalnie unikając wyzwań sądowych.
Nowo utworzona koalicja zawodowych sportowców i artystów, kierowana przez emerytowanego boksera Mike’a Tysona, również wysłała list do Trumpa na początku tego miesiąca – dziękując mu za wcześniejsze działania ułaskawiające, podkreślając jednocześnie, że ma on szansę pokonać byłego prezydenta Joe Bidena, zmieniając przepisy dotyczące marihuany, rozszerzając zakres ułaskawień i uwalniając usługi bankowe dla licencjonowanych firm zajmujących się konopiami indyjskimi.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Chris Wallis // Side Pocket Images.




