29.7 C
Warszawa
sobota, 20 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Najlepsze przerażające filmy do oglądania na haju

Kredyt: Getty Images

Sezon Halloween to czas wielu tradycji. Niektóre z nich, takie jak szukanie kostiumu, są ponadczasowe, podczas gdy inne, takie jak coroczny marketing produktów zawierających przyprawę dyniową, są trudniejsze do rozszyfrowania. Jedną z rzeczy, która jest definitywnie październikowa, jest jednak czasami stresująca rozrywka polegająca na spotkaniu się z bliskimi w celu obejrzenia przerażających filmów – zwłaszcza gdy jesteś naćpany.

Jasne, oglądanie jak zombie wypatrosza coś może być nieprzyjemne, ale najtrudniejsza część? Zazwyczaj trzeba zdecydować, które horrory zagoszczą na ekranie telewizora. Od klasycznych uniwersalnych filmów o potworach po najnowsze części serii „Halloween” i „Piła”, opcje, jakie mamy, jeśli chodzi o wybór przerażających filmów, mogą wydawać się wręcz nieograniczone. Na szczęście, Cannabis Now zawiera wyselekcjonowaną listę niezawodnych zwycięzców na upiorny sezon.

Poniższe filmy, skompilowane przy założeniu, że planujesz nasycić swoją Halloweenową noc odrobiną THC, obejmują całą gamę od krwawych horrorów po kampowe musicale. Na przemian zachwycające i przerażające, są to filmy, które przestraszą cię głupio, ale które również dobrze komponują się z marihuaną w taki czy inny sposób. Nadszedł czas, aby zgasić światło i zobaczyć, co kryje się w piwnicy…

Film o potworach, który jest również świetnym musicalem: „Little Shop of Horrors” (1986)

W panteonie kultowych złoczyńców horrorów powinna znaleźć się jedna pula ziemi zarezerwowana dla Audrey II. Fabuła „Little Shop of Horrors” przedstawia nieszczęsnego Seymoura, który musi zmierzyć się z krwiożerczą rośliną, która lubi jeść, ale potrafi też zagrać niezłą melodię. W filmie niezapomniane role zagrali Rick Moranis i Ellen Greene, ale to młody Steve Martin zabłysnął najjaśniej w roli obłąkanego dentysty. Film jest również pełen chwytliwych melodii i prawdziwie wizjonerskiej pracy reżysera (i głosu Yody) Franka Oza, dzięki czemu ten kultowy klasyk jest świetnym wyborem dla tych, którzy wolą śpiewać piosenki niż skakać z przerażenia.

Nie możesz być na to wystarczająco wysoki: „Anakonda” (1997)

Wierzcie lub nie, ale gigantyczny wąż, który wielokrotnie próbuje zjeść gwiazdy Ice Cube i Jennifer Lopez przez prawie 90 minut, nie jest najstraszniejszą częścią tego filmu. Ten zaszczyt należy do Jona Voighta, który jest nieopisanie przerażający jako łowca węży oferujący podwiezienie do domu przez ekipę dokumentalną próbującą uchwycić nieuchwytne rdzenne plemię nad brzegiem Amazonki. Jedynym problemem jest mordercza anakonda, która wydaje się być dowolnej długości, w zależności od sceny. Jeśli zdecydujesz się na to szaleństwo, przygotuj się na najbardziej niepokojące mrugnięcie okiem w historii kina. „Anakonda” nie jest najlepszym pretendentem do miana najbardziej realistycznego filmu, jaki kiedykolwiek powstał, ale to nie sprawia, że perspektywa oglądania Owena Wilsona i Danny’ego Trejo walczących z gigantycznym wężem CGI jest ani o jotę mniej niesamowita.

Kosmos jest przerażający: „Event Horizon” (1997)

Jeśli masz ochotę na coś naprawdę przerażającego, spróbuj udać się w najbardziej przerażające miejsce ze wszystkich: kosmos. W „Event Horizon” załoga pod dowództwem Laurence’a Fishburne’a zostaje wysłana do zbadania pozornie opuszczonego statku kosmicznego, który w tajemniczy sposób pojawił się ponownie po zniknięciu siedem lat wcześniej. Wszystko zaczyna się dobrze, ale wkrótce załoga Fishburne’a zaczyna widzieć ludzi, których tam nie ma, jednocześnie odkrywając dość niepokojące szczegóły dotyczące tego, gdzie mógł znajdować się Event Horizon podczas swojej nieobecności. Jeśli znasz Sama Neilla tylko z „Parku Jurajskiego”, przygotuj się na zobaczenie jego zupełnie nowej strony w tym niedocenianym klejnocie. Uczciwe ostrzeżenie: ten film jest naprawdę przerażający!

Stoner komedia w przebraniu horroru: „Idle Hands” (1999)

Jeśli perspektywa zażywania marihuany i oglądania horroru nie załatwia sprawy, dlaczego nie naćpać się, a następnie obejrzeć przerażający film, w którym trawka jest główną częścią fabuły? „Idle Hands” obsadza Devona Sawę w roli najbardziej stereotypowego ćpuna, jakiego można sobie wyobrazić. Nie tylko przez cały czas nosi na szyi fajkę zrobioną z przerobionego inhalatora na astmę, ale jego lenistwo jest tak skrajne, że jego ręka zostaje opętana przez diabła i zaczyna zabijać. Podczas gdy „Idle Hands” zdecydowanie oddaje się sporej dawce przemocy, jest to historia, która zdecydowanie jest grana dla śmiechu. Tak więc, jeśli kochasz klimat klasyków dla nastolatków z lat 90., takich jak „Can’t Hardly Wait” i „She’s All That”, to jest to horror dla ciebie. Występuje w nim nawet Seth Green!

Zbyt leniwy, by zmienić kanał: „Grindhouse” (2007)

Być może twoje idealne Halloween wymaga jak najmniej ruchu. Jeśli bezwładność jest twoim językiem miłości, możesz dostać dwa filmy za połowę wysiłku dzięki wyjątkowemu podwójnemu filmowi „Grindhouse” z 2007 roku. Łącząc film Roberta Rodrigueza o ataku zombie „Planet Terror” z radosnym pościgiem samochodowym Quentina Tarantino „Death Proof”, ta podwójna oda do filmów exploitation z lat 70. zawiera nawet szereg fikcyjnych zwiastunów innych, podobnych filmów. Są one tak dobre, że po wydaniu „Grindhouse” w 2007 roku, dwa z fałszywych zwiastunów („Machete”, „Hobo with a Shotgun”) zostały ostatecznie przekształcone w prawdziwe filmy. Zanim jednak je wypróbujesz, obejrzyj „Grindhouse”, aby cieszyć się prawie 200 minutami chaosu, w tym Kurtem Russellem pędzącym, by zabić i Rose McGowan dzierżącą nogę karabinu maszynowego.

Popularne artykuły