23.2 C
Warszawa
niedziela, 21 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Kampania na rzecz legalizacji marihuany na Florydzie pozywa stan za „bezsensowne” opóźnienie w przeglądzie inicjatywy głosowania

Kredyt: Getty Images

Kampania na Florydzie pracująca nad umieszczeniem inicjatywy legalizacji marihuany na karcie do głosowania w 2026 r. Złożyła pozew do stanowego Sądu Najwyższego, twierdząc, że urzędnicy naruszają prawo wyborcze, opóźniając wymagany proces przeglądu środka bez uzasadnienia.

Smart & Safe Florida złożyła w czwartek w Sądzie Najwyższym wniosek o wydanie nakazu, argumentując, że sekretarz stanu nie wywiązał się z ustawowego obowiązku „niezwłocznego złożenia” zawiadomienia do prokuratora generalnego po otrzymaniu wystarczającej liczby podpisów, aby uruchomić przegląd fiskalny i prawny.

Z 662 543 podpisami zweryfikowanymi do tej pory przez biuro sekretarza stanu, jest to ponad trzykrotnie więcej niż 220 016 wymaganych do uruchomienia przeglądu. Kampania osiągnęła ten początkowy próg latem i powiadomiła urzędników państwowych, ale twierdzi, że nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

„To bezsensowne i sprzeczne z wyraźnymi mandatami konstytucyjnymi i ustawowymi, aby pozwolić Sekretarzowi [of State] i dyrektorowi [of the Division of Elections] w nieskończoność odmawiają wydania pisma z sekcji 15.21 i udaremniają porządek konstytucyjny”, czytamy w dokumencie, odnosząc się do powiadomienia, które sekretarz stanu ma przekazać prokuratorowi generalnemu po osiągnięciu progu podpisów.

Adwokaci kampanii zauważyli również, że Smart & Safe Florida jest zaangażowana w inne spory sądowe związane z zarzutami, że stan podejmuje „bezprawne” kroki w celu wymuszenia unieważnienia około 200 000 podpisów wyborców, które złożyła. Urzędnicy twierdzą, że podpisy są nieważne, ponieważ petycje podpisane przez wyborców nie zawierały pełnego tekstu inicjatywy.

„W tym świetle być może pozwani spekulują, że dyrektywa sekretarza może ostatecznie doprowadzić do unieważnienia wystarczającej liczby petycji, tak że środek spadnie poniżej progu wymaganego do wydania pisma z sekcji 15.21” – czytamy w piśmie do Sądu Najwyższego. „Wątpliwe domniemanie w najlepszym razie, biorąc pod uwagę, że Smart & Safe zebrał ponad trzykrotnie więcej zweryfikowanych ważnych petycji wymaganych w całym stanie i prawie dwukrotnie więcej niż wymagana liczba okręgów kongresowych”.

„Niezależnie od tego, takie spekulacje co do motywów Pozwanych nie mają tutaj znaczenia, ponieważ prawo jest jasne, że Smart & Safe jest uprawniony do wydania, a Pozwani podlegają obowiązkowemu ministerialnemu obowiązkowi prawnemu wydania listu sekcji 15.21, ponieważ wymogi ustawowe zostały spełnione”, stwierdza.

„Sekretarz i dyrektor wydają się patrzeć dalej za petycjami zweryfikowanymi jako ważne i zgłoszonymi przez nadzorców hrabstw (i odzwierciedlonymi na stronie internetowej Wydziału). Wydaje się, że pozwani wstrzymują się z przesłaniem pisma z sekcji 15.21 w nadziei, że zastosowanie się przez organy nadzorcze hrabstwa do dyrektywy Sekretarza może spowodować, że petycja spadnie poniżej ustawowego progu. Nie ma żadnego źródła prawa, które przyznawałoby Respondentom takie uprawnienia”.

Celem pozwu jest „zmuszenie Sekretarza Stanu Florydy do przestrzegania prawa Florydy i wykonania jego obowiązkowego obowiązku prawnego, jakim jest przedstawienie inicjatywy głosowania do przeglądu Sądu Najwyższego, zgodnie z wymogami Konstytucji Florydy” – czytamy w oświadczeniu Smart & Safe Florida.

„Prawo Florydy jasno i jednoznacznie stanowi, że po zebraniu ponad 25 procent wymaganej liczby podpisów pod inicjatywą głosowania w całym stanie, Sekretarz Stanu musi rozpocząć proces przeglądu Sądu Najwyższego i przekazać język prokuratorowi generalnemu”. „Z nieznanych powodów tak się nie stało i prosimy sąd o interwencję i zmuszenie sekretarza do przestrzegania wieloletniego prawa Florydy jako Smart & Safe Florida znacznie przekroczyła ten próg zeszłego lata”.

W odniesieniu do innych toczących się sporów sądowych dotyczących starań stanu o unieważnienie około 200 000 podpisów, które zostały już zebrane, biuro sekretarza początkowo wysłało pismo o zaprzestaniu działalności do Smart & Safe Florida w marcu, doradzając kampanii w sprawie interpretacji zasad dotyczących włączenia pełnego tekstu proponowanej inicjatywy do petycji z podpisami.

Jest to drugi start kampanii w wyborach. Udało im się zapewnić umieszczenie na karcie do głosowania wersji inicjatywy z 2024 r. – i większość głosowała za jej przyjęciem, ale nie na tyle, aby osiągnąć wysoki 60-procentowy próg zatwierdzenia poprawki do konstytucji.

W tle tego procesu sędzia federalny w sierpniu wygrał Smart & Safe Florida – przyznając „całkowitą ulgę” od przepisów ustawy podpisanej przez gubernatora Rona DeSantisa (R) w celu nałożenia innych poważnych ograniczeń na zbieranie podpisów.

Podczas gdy ustawa podpisana przez DeSantisa w maju nie była bezpośrednio wymierzona w inicjatywę dotyczącą konopi indyjskich, wśród jej zwolenników pojawiły się obawy, że może ona zagrozić i tak już złożonemu i kosztownemu procesowi zbierania wystarczającej liczby podpisów, aby przeprowadzić głosowanie. Dzieje się tak, ponieważ zablokowałoby to nierezydentom i osobom niebędącym obywatelami zbieranie podpisów pod głosowaniem.

Tymczasem w marcu dwóch demokratycznych członków Kongresu reprezentujących Florydę zwróciło się do rządu federalnego o zbadanie tego, co określili jako „potencjalnie niezgodne z prawem przekierowanie” milionów stanowych funduszy Medicaid za pośrednictwem grupy powiązanej z DeSantisem. Pieniądze te zostały wykorzystane do walki z obywatelską inicjatywą wyborczą, której zdecydowanie sprzeciwiał się gubernator, a która zalegalizowałaby marihuanę dla dorosłych.

List ustawodawców był następstwem zarzutów, że darowizna w wysokości 10 milionów dolarów z państwowej ugody prawnej została nieprawidłowo przekazana Fundacji Hope Florida, która następnie wysłała pieniądze do dwóch politycznych organizacji non-profit, które z kolei wysłały 8,5 miliona dolarów na kampanię sprzeciwiającą się poprawce 3.

Gubernator powiedział w lutym, że najnowszy środek legalizacji marihuany ma „duże kłopoty” ze stanowym Sądem Najwyższym, przewidując, że zostanie zablokowany przed głosowaniem w przyszłym roku.

„Istnieje wiele różnych punktów widzenia na temat marihuany” – powiedział DeSantis. „Nie powinno jej być w naszej konstytucji. Jeśli czujesz się z tym mocno, masz wybory do legislatury. Wybierz kandydatów, którzy twoim zdaniem będą w stanie zrealizować twoją wizję”.

„Ale kiedy umieścisz te rzeczy w konstytucji – i myślę, że chodzi mi o sposób, w jaki to napisali – dzieje się tu wiele rzeczy. Myślę, że będzie to miało duże problemy z przejściem przez Sąd Najwyższy Florydy” – powiedział.

Najnowsza inicjatywa została złożona w sekretariacie stanu zaledwie kilka miesięcy po tym, jak pierwotna wersja nie powiodła się podczas wyborów w listopadzie 2024 r. – pomimo poparcia prezydenta Donalda Trumpa.

Smart & Safe Florida ma nadzieję, że poprawiona wersja odniesie sukces w 2026 roku. Kampania – która w ostatnim cyklu wyborczym otrzymała dziesiątki milionów dolarów od interesariuszy z branży konopi indyjskich, głównie wielostanowego operatora Trulieve – włączyła do nowej wersji pewne zmiany, które wydają się być odpowiedzią na krytykę przeciwników podniesioną podczas presji w 2024 roku.

Na przykład, teraz wyraźnie stwierdza się, że „palenie i wapowanie marihuany w jakimkolwiek miejscu publicznym jest zabronione”. W innej sekcji stwierdza się, że ustawodawca musiałby zatwierdzić zasady dotyczące „regulacji czasu, miejsca i sposobu publicznej konsumpcji marihuany”.


MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.


Dowiedz się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostań zwolennikiem Patreon, aby uzyskać dostęp.

W ubiegłym roku gubernator dokładnie przewidział, że ustawa o marihuanie z kampanii 2024 r. przetrwa wyzwanie prawne ze strony prokuratora generalnego. Nie jest do końca jasne, dlaczego uważa, że ta wersja będzie miała inny wynik.

Podczas gdy nie ma pewności co do tego, jak sąd najwyższy stanu będzie poruszał się po tym środku, sondaż opublikowany w lutym wykazał przytłaczające dwupartyjne poparcie wyborców dla reformy – 67 procent wyborców na Florydzie popiera legalizację, w tym 82 procent Demokratów, 66 procent niezależnych i 55 procent Republikanów.

Wyniki te są jednak sprzeczne z innym niedawnym sondażem przeprowadzonym przez Florida Chamber of Commerce, aktywnego przeciwnika legalizacji, który wykazał większość poparcia dla reformy wśród prawdopodobnych wyborców (53%), ale nie wystarczającą do jej uchwalenia zgodnie z wymogiem 60%.

Inna ankieta przeprowadzona wśród republikańskich wyborców na Florydzie wykazała, że tylko 40 procent tej grupy demograficznej zagłosowałoby za propozycją legalizacji.

Oddzielnie, senator GOP z Florydy twierdził niedawno, że kampania legalizacyjna „oszukała” Trumpa do poparcia ustawy z 2024 r., wprowadzając w błąd jego i opinię publiczną co do kluczowych przepisów.

Przed wyborami Trump powiedział we wrześniu ubiegłego roku, że jego zdaniem Poprawka 3 „będzie bardzo dobra” dla stanu.

Przed wygłoszeniem tych komentarzy Trump spotkał się z dyrektorem generalnym Trulieve, Kim Rivers, a także z senatorem stanowym GOP, który popiera reformę.

Tymczasem urzędnicy zajmujący się medyczną marihuaną na Florydzie aktywnie wycofują rejestracje pacjentów i opiekunów z rejestrami karnymi związanymi z narkotykami. Polityka ta jest częścią szeroko zakrojonej ustawy budżetowej podpisanej na początku tego roku przez DeSantisa. Przepisy, o których mowa, nakazują stanowemu Departamentowi Zdrowia (DOH) anulowanie rejestracji pacjentów i opiekunów medycznej marihuany, jeśli zostaną skazani – lub przyznają się do winy lub nie przyznają się do winy – za przestępstwa narkotykowe.

Elementy zdjęcia dzięki uprzejmości rawpixel i Philip Steffan.

MEDCAN24 jest możliwa dzięki wsparciu czytelników. Jeśli polegasz na naszym dziennikarstwie dotyczącym konopi indyjskich, aby być na bieżąco, rozważ miesięczne zobowiązanie Patreon.

Zostań patronem na Patreon!

Popularne artykuły