„Jeśli konopie indyjskie nie spełniają już definicji substancji z wykazu I lub II, wówczas 280E nie ma już zastosowania, niezależnie od jej formalnej klasyfikacji”.
Justin Botillier Calyx
Wielu obserwatorów branży konopi indyjskich wie, że jedną z największych korzyści wynikających ze zmiany przepisów federalnych jest to, że firmy będą mogły wreszcie odliczyć zwykłe wydatki biznesowe w swoich zeznaniach podatkowych. Ale co, jeśli nie będziemy musieli czekać na zakończenie procesu zmiany harmonogramu, aby branża w końcu osiągnęła sprawiedliwość podatkową na równi z firmami z innych sektorów?
Większość z nas rozumie, że zasada 280E Internal Revenue Service (IRS) odmawia firmom zajmującym się konopiami indyjskimi możliwości odliczenia zwykłych wydatków, co czasami skutkuje długami podatkowymi nie do pokrycia. Kluczowe znaczenie ma jednak to, co faktycznie mówi kodeks podatkowy. W szczególności, zabrania on odliczeń dla każdego handlu lub biznesu, który „polega na handlu substancjami kontrolowanymi (w rozumieniu harmonogramu I i II ustawy o substancjach kontrolowanych).„
Proszę zauważyć, że Kongres wybrał frazę „w rozumieniu„, a nie po prostu „wymieniony jako” substancja z Wykazu I lub II. To subtelne rozróżnienie otwiera drzwi do potężnego argumentu: Jeśli konopie indyjskie nie spełniają już definicji substancji z wykazu I lub II, wówczas 280E nie ma już zastosowania, niezależnie od jej formalnej klasyfikacji.
Sam rząd federalny jest obecnie w trakcie wycofywania przestarzałej klasyfikacji marihuany jako narkotyku z Wykazu I (kategorii zarezerwowanej dla najbardziej niebezpiecznych substancji, takich jak heroina, które „nie mają akceptowanego zastosowania medycznego”).
Pod koniec sierpnia 2023 r. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), opierając się na wkładzie Food and Drug Administration (FDA) i National Institute on Drug Abuse (NIDA), oficjalnie zalecił przeniesienie konopi indyjskich do wykazu III ustawy o substancjach kontrolowanych (CSA). Zalecenie pojawiło się po formalnym przeglądzie naukowym, w którym stwierdzono, że marihuana wyraźnie „spełnia trzy kryteria umieszczenia substancji w wykazie III”.
Innymi słowy, HHS stwierdził, że marihuana ma niższy potencjał nadużywania niż narkotyki z Wykazu I lub II, ma akceptowane zastosowanie medyczne i stwarza jedynie umiarkowane ryzyko uzależnienia. Są to cechy charakterystyczne substancji z Wykazu III.
Nie tylko agencje zdrowia dochodzą do takich wniosków. Biuro Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości (OLC) wydało w kwietniu 2024 r. opinię popierającą znacznie bardziej rozsądny test na akceptowane medyczne zastosowanie leku. OLC ustaliło, że istniejące podejście DEA do oceny „obecnie akceptowanego zastosowania medycznego” było „niedopuszczalnie wąskie” i poparło dwuczęściowe zapytanie HHS jako ważną podstawę do uznania zastosowania medycznego, nawet jeśli lek nie spełniałby obecnego podejścia DEA.
Istnieje jednak niejasność co do tego, jak „wiążące” jest zalecenie HHS dotyczące zmiany harmonogramu dla DEA. W opinii OLC stwierdzono: „Ustalenia HHS są wiążące do czasu DEA zainicjuje formalne tworzenie przepisów, ale nadal musi traktować naukowe i medyczne ustalenia HHS z dużym szacunkiem”. Język prawny ustawy o substancjach kontrolowanych stanowi, że ustalenia naukowe i medyczne sekretarza HHS są rozstrzygające dla decyzji dotyczących harmonogramu; DEA nie może unieważnić HHS w tych kwestiach.
W praktyce oznacza to, że DEA nie może po prostu zignorować wniosków HHS, że marihuana ma zastosowanie medyczne i mniejszy potencjał nadużywania. Chociaż DEA nie sfinalizowała jeszcze zmiany harmonogramu, jest prawnie zobowiązana do uwzględnienia ustaleń HHS w swojej decyzji.
Mimo że memorandum OLC zawiera pewne niejasności co do tego, czy zalecenie HHS jest prawnie wiążące po rozpoczęciu procedur zmiany harmonogramu, ważniejszy wniosek jest jasny: HHS, wraz z FDA, NIDA i DOJ, wszyscy przyznali, że konopie indyjskie nie pasują już do cech substancji z wykazu I lub II. Z perspektywy podatkowej samo to uznanie rodzi poważne pytania dotyczące dalszego stosowania 280E.
Pomimo zmiany opinii ekspertów, IRS stanowczo nalegał, aby 280E pozostało w mocy do czasu oficjalnej zmiany statusu konopi indyjskich w wykazie I w drodze regulacji DEA.
W połowie 2024 r., gdy niektóre firmy konopne zaczęły składać wnioski o zwrot podatków za poprzednie lata, IRS wydał surowe przypomnienie, że nic się nie zmieniło „w odniesieniu do harmonogramu lub klasyfikacji marihuany”. Agencja stanowczo stwierdziła, że zmienione zwroty ubiegające się o zwrot podatków 280E „nie są uprawnione do zwrotu… te roszczenia są nieważne” i ostrzegła, że podejmuje kroki w celu ich powstrzymania. Zdaniem IRS, dopóki konopie indyjskie znajdują się w wykazie I, 280E ma zastosowanie – i kropka. To rygorystyczne stanowisko pomija jednak dokładny język 280E. Statut wiąże możliwość odliczenia ze znaczeniem statusu Harmonogramu I lub II, a nie z formalną etykietą.
Upieranie się, że 280E nadal ma zastosowanie ze względu na biurokratyczne opóźnienie (ostateczna zasada DEA dotycząca zmiany harmonogramu jest w toku), to przedkładanie formy nad treść. Prawo podatkowe, jak każde inne prawo, musi być interpretowane w kontekście. Gdyby Kongres chciał, aby 280E opierało się wyłącznie na etykiecie DEA, mógłby to powiedzieć, ale zamiast tego wskazał na kryteria ustawy o substancjach kontrolowanych.
To nie pierwszy raz, kiedy IRS utrudnia branży próby wykorzystania zgodnych z prawem narzędzi w celu zmniejszenia obciążeń związanych z 280E.
Proszę pozwolić mi ponownie przedstawić sekcję 471(c) kodeksu podatkowego, uchwaloną na mocy ustawy o cięciach podatkowych i zatrudnieniu z 2018 roku. Przepis ten umożliwia kwalifikującym się małym firmom, o przychodach brutto poniżej 29 milionów dolarów, stosowanie metod księgowania zapasów, które są zgodne z ich własnymi księgami i rejestrami. W ten sposób operatorzy konopi indyjskich mogą klasyfikować znacznie szerszy zakres wydatków, w tym takie pozycje jak czynsz za wynajem obiektu i płace, jako koszty związane z zapasami. Wydatki te, po odpowiedniej kapitalizacji, stają się częścią kosztu sprzedanych towarów, a tym samym podlegają odliczeniu, nawet przy ograniczeniach 280E.
W 2021 r. IRS wydał jednak „wytyczne” regulacyjne stwierdzające, że 471(c) nie może być wykorzystywany do odliczania wydatków, które były „w inny sposób niedozwolone” przez inną sekcję kodeksu podatkowego, skutecznie próbując zablokować operatorom konopi indyjskich korzystanie z niego w celu złagodzenia 280E, co skutecznie zniechęciło większość księgowych do korzystania z tej metody przez lata. Wytyczne te nie były jednak oparte na prawie ustawowym ani precedensie sądowym; była to interpretacja regulacyjna mająca na celu ograniczenie legalnego przepisu kodeksu podatkowego. Rozporządzenie nie zawiera wyraźnego języka prawnego wykluczającego firmy konopne z korzystania z 471(c), a wielu specjalistów podatkowych nadal polega na nim jako konserwatywnej, możliwej do obrony strategii. Dla „mniejszych” operatorów, o przychodach brutto poniżej 29 milionów dolarów, pozostaje to jednym z najbardziej praktycznych sposobów na zmniejszenie zobowiązań podatkowych przy zachowaniu pełnej zgodności z obowiązującym prawem.
Powodem, dla którego warto podkreślić tę kwestię, jest fakt, że chociaż IRS może wydawać stanowcze zawiadomienia lub wytyczne, aby zniechęcić do niektórych pozycji podatkowych, jego rzeczywiste zachowanie w zakresie egzekwowania prawa często mówi co innego. Jeśli zeznanie zostało przygotowane w dobrej wierze, przez wykwalifikowanego specjalistę i w oparciu o rozsądną interpretację kodeksu podatkowego, IRS może zdecydować, że nie będzie go ścigać, zwłaszcza gdy stanowisko jest dobrze udokumentowane i prawnie możliwe do obrony. Ta dynamika miała miejsce w przypadku 471(c), pomimo wczesnych ostrzeżeń, IRS nie zakwestionował tej strategii w sądzie podatkowym.
Chociaż nie jest to pozbawione ryzyka, możliwość zmiany poprzednich deklaracji i ubiegania się o zwrot jest realna, a dla niektórych potencjalna ulga może być znacząca. Inni mogą zdecydować się po prostu iść naprzód, pozostawiając przeszłość w przeszłości i rozpocząć przygotowywanie zwrotów bez przestrzegania przepisów w przyszłości. Oba wybory są odważne. Ale jeśli są one oparte na dobrze uzasadnionym stanowisku podatkowym, wspieranym przez wykwalifikowanych specjalistów i porównane z bieżącymi kosztami nadpłaty, wiele osób może uznać, że warto zaryzykować.
Justin Botillier jest współzałożycielem i dyrektorem generalnym Calyx CPA, firmy specjalizującej się w przygotowywaniu podatków, księgowości i doradztwie biznesowym dla branży konopi indyjskich i psychodelicznych. Dzięki dwudziestoletniemu doświadczeniu w podatkach i ponad dziesięcioletniemu doświadczeniu w branży konopi indyjskich, Justin i jego zespół pomogli klientom zaoszczędzić miliony dolarów, wykorzystując agresywne i możliwe do obrony strategie w celu złagodzenia wpływu 280E.
Konsumenci marihuany są atakowani w wielu stanach i nadszedł czas, aby z tym walczyć (Op-Ed)



