Demokratyczni ustawodawcy kongresowi ogłosili złożenie projektu ustawy, która usunęłaby ograniczenie, które uniemożliwiało doradcy antynarkotykowemu Białego Domu opowiadanie się za legalizacją marihuany lub innych narkotyków z wykazu I na mocy ustawy o substancjach kontrolowanych (CSA).
Podczas wtorkowego wydarzenia Last Prisoner Project (LPP) przed Kapitolem, Rep. Dina Titus (D-NV) i Ilhan Omar (D-MN) – współprzewodniczący Congressional Cannabis Caucus – rozmawiali o priorytetach legislacyjnych grupy w zakresie reformy marihuany. Oprócz nowej ustawy, będzie ona również obejmować dwupartyjne ustawodawstwo mające na celu zniesienie federalnej prohibicji w legalnych stanach i umożliwienie branży dostępu do usług bankowych.
„Ustawa o polityce narkotykowej opartej na dowodach” miałaby na celu zlikwidowanie federalnej ustawy zabraniającej dyrektorowi Biura Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków (ONDCP) Białego Domu promowania reformy dotyczącej narkotyków z wykazu I.
Obecne prawo stanowi, że żadne fundusze przekazane ONDCP nie mogą być wykorzystane na „jakiekolwiek badania lub umowy związane z legalizacją (do użytku medycznego lub innego) substancji wymienionej w wykazie I”, a ponadto wymaga od dyrektora biura „podjęcia takich działań, jakie są konieczne, aby sprzeciwić się wszelkim próbom legalizacji stosowania substancji (w jakiejkolwiek formie)”, która znajduje się w wykazie I i nie została zatwierdzona do użytku w celach medycznych przez Food and Drug Administration (FDA).
Zgodnie z dwustronicowym projektem ustawy, język ustawowy zawarty w sekcji 704 (b) (12) ustawy o reautoryzacji ONDCP zostałby uchylony.
Titus powiedział we wtorek, że ustawa „usunie przestarzałe ograniczenia, które są po prostu niedorzeczne”.
„Nie wolno im sponsorować żadnych badań nad narkotykami z wykazu I. Nie mogą nawet o tym rozmawiać, aby pokazać panu, jak absurdalne jest to” – powiedziała. „A zgodnie z prawem muszą aktywnie sprzeciwiać się legalizacji jakiejkolwiek substancji, która znajduje się w wykazie I i nie została zatwierdzona przez FDA. Staramy się usunąć ten zakaz”.
Legalizacja marihuany „to nie jest kwestia znikąd. To coś, co jest naprawdę głównym nurtem” – powiedział Titus. „Więc jeśli uda nam się pozbyć tej polityki, możemy zacząć prowadzić badania nad niektórymi zaletami lub sposobami używania marihuany i jej konsekwencjami medycznymi, więc kiedy mówią: „Och, nie wiemy – nie wiemy, co to zrobi, może być niebezpieczne” – można temu przeciwdziałać za pomocą dobrych badań”.
Nie jest pewne, czy niedawno mianowany przez administrację Trumpa doradca ds. narkotyków skorzystałby z uprawnień do popierania reformy w ramach ustawy, jeśli zostanie ona uchwalona. Jednakże, dyrektor ONDCP Sara Carter wcześniej nazwała medyczną marihuanę „fantastyczną” opcją leczenia dla ciężko chorych pacjentów i powiedziała, że nie ma „problemu” z legalizacją, nawet jeśli osobiście nie zgadza się z tą polityką.
W komunikacie prasowym, Omar powiedział że „polityka antynarkotykowa naszego kraju została ukształtowana przez stygmatyzację”.
„Amerykanie w przeważającej większości popierają reformę konopi indyjskich, a mimo to rząd federalny nadal wiąże ręce swoim własnym ekspertom” – powiedziała. „Ustawa o polityce narkotykowej opartej na faktach ma na celu wprowadzenie naszych przepisów w XXI wiek, zapewniając, że Biuro Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków może wykonywać swoją pracę kierując się faktami, a nie przestarzałą ideologią. Potrzebujemy, aby polityka narkotykowa była zgodna z nauką i odzwierciedlała rzeczywistość w stanach w całym kraju”.
Ustawodawstwo jest również wspierane przez szeroką gamę organizacji wspierających, w tym Drug Policy Alliance (DPA), Nevada Cannabis Association, National Cannabis Industry Association (NCIA), NORML, Marijuana Policy Project (MPP), Law Enforcement Action Partnership (LEAP), Parabola Center for Law and Policy, Doctors for Drug Policy Reform (D4DPR), U.S. Cannabis Roundtable (USCC), Students for Sensible Drug Policy (SSDP) i Minority Cannabis Business Association (MCBA).
„Drug Policy Alliance z dumą wspiera ustawę o reformie polityki narkotykowej opartej na dowodach, ponieważ usuwa ona niepotrzebne bariery, aby zapewnić, że Biuro Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków jest uprawnione do opracowywania polityki narkotykowej opartej na dowodach, a nie przestarzałych mandatach politycznych” – powiedziała Cat Packer, dyrektor ds. rynków narkotykowych i kampanii; regulacje prawne w DPA.
„Aby rozwijać politykę, która wspiera zdrowie publiczne, promuje sprawiedliwość i zaspokaja potrzeby Amerykanów, ONDCP musi mieć swobodę badania pełnego zakresu podejść do polityki publicznej – w tym wpływu zmian w polityce dotyczącej konopi indyjskich, takich jak legalizacja i regulacja” – powiedziała.
Titus we wtorek osobno mówiła o innej ustawie, którą niedawno złożyła wraz z współprzewodniczącym Cannabis Caucus, Rep. Dave Joyce (R-OH), zatytułowanej Strengthening the Tenth Amendment Through Entrusting States (STATES) 2.0 Act.
„To po prostu mówi:” Niech rząd federalny zejdzie z drogi „, powiedziała. „Stany idą naprzód. Robią to poprzez referenda. Robią to przez legislatury stanowe. Dlaczego rząd federalny pozostaje tak daleko w tyle?”.
Kongresmenka zauważyła również, że niedawno wysłała list do liderów kongresowych ds. środków, w którym wzywa do dodania języka do przepisów dotyczących wydatków, które uniemożliwiają wykorzystanie funduszy Departamentu Sprawiedliwości do ingerowania w jakikolwiek stanowy program dotyczący konopi indyjskich.
„Chcemy mieć pewność, że nie będą mogli cofnąć tego, co się stało” – powiedziała. „Postęp w tym kierunku utknął w martwym punkcie w departamencie wykonawczym. Pomimo tego, co Trump powiedział na szlaku kampanii, nie widzimy, aby wiele się ruszyło. Więc to do nas będzie należało zrobienie tego w Kongresie”.
Wydaje się, że było to odniesienie do poparcia prezydenta dla zmiany regulacji dotyczących marihuany i dostępu do bankowości branżowej przed listopadowym zwycięstwem w wyborach. Od tego czasu Trump milczał na ten temat, a proces zmiany harmonogramu DEA pozostaje w martwym punkcie.
„Musimy zdekryminalizować marihuanę w całym kraju” – powiedział Omar podczas wtorkowego wydarzenia LPP. „Musimy usunąć federalne wyroki skazujące za konopie indyjskie. Musimy również inwestować w społeczności, które przez dziesięciolecia znosiły wojny związane z tą niesprawiedliwą polityką”.
Tymczasem były republikanin Matt Gaetz (R-FL), pierwszy kandydat Trumpa na prokuratora generalnego USA, zanim wycofał się z rozważań, powiedział w poniedziałek, że istnieje „zwycięska koalicja” libertariańskich Republikanów i Demokratów na rzecz federalnej legalizacji marihuany – ale tylko wtedy, gdy Demokraci zrezygnują z nacisku na sprawiedliwość społeczną i „reparacje”.
Odkąd jednak Gaetz się wycofał, Trump wybrał byłą prokurator generalną z Florydy Pam Bondi (R) do kierowania Departamentem Sprawiedliwości, a Senat potwierdził ten wybór. Podczas przesłuchań zatwierdzających Bondi odmówiła powiedzenia, w jaki sposób planuje poruszać się po kluczowych kwestiach związanych z polityką dotyczącą marihuany. Jako prokurator generalny sprzeciwiała się wysiłkom na rzecz legalizacji medycznej marihuany.
Niepewność co do losów propozycji zmiany harmonogramu zwiększa fakt, że nominowany przez Trumpa do kierowania DEA Terrance Cole wcześniej wyrażał obawy dotyczące niebezpieczeństw związanych z marihuaną i powiązał jej używanie z wyższym ryzykiem samobójstw wśród młodzieży.
W międzyczasie, chociaż zamykanie licencjonowanych aptek z marihuaną nie jest „na szczycie” jego priorytetów, prokurator amerykański, który niedawno ostrzegł sklep z konopiami indyjskimi w Waszyngtonie o potencjalnych naruszeniach prawa federalnego, mówi, że jego „instynkt jest taki, że nie powinno go być w społeczności”.
Osobno w zeszłym tygodniu, aktywista, który otrzymał ułaskawienie za skazanie związane z marihuaną podczas pierwszej kadencji Trumpa, złożył wizytę w Białym Domu, omawiając przyszłe opcje ułaskawienia z niedawno mianowanym „carem ułaskawień”.
Wspierany przez przemysł marihuany komitet akcji politycznych (PAC) opublikował również w ostatnich tygodniach serię reklam, które atakowały osiągnięcia Bidena w zakresie polityki dotyczącej konopi indyjskich, a także naród kanadyjski, promując czasami wprowadzające w błąd twierdzenia na temat ostatniej administracji, jednocześnie przekonując, że Trump może przeprowadzić reformę.
Najnowsza reklama oskarżyła byłego prezydenta Joe Bidena i jego Drug Enforcement Administration (DEA) o prowadzenie „głębokiej wojny państwowej” przeciwko pacjentom z medyczną marihuaną – nie wspominając jednak o tym, że były prezydent sam zainicjował proces zmiany harmonogramu, który firmy produkujące marihuanę chcą zakończyć pod rządami Trumpa.
Obecny pełniący obowiązki administratora DEA, Derek Maltz, osobno wygłosił serię sensacyjnych twierdzeń na temat marihuany, nazywając ją narkotykiem, który przygotowuje dzieci do używania innych substancji, sugerując, że używanie marihuany jest powiązane ze strzelaninami w szkołach i twierdząc, że Departament Sprawiedliwości „przejął” proces zmiany klasyfikacji marihuany od DEA.
Na początku tego miesiąca DEA powiadomiła sędziego agencji, że proces zmiany klasyfikacji marihuany jest nadal wstrzymany – bez żadnych przyszłych działań, które są obecnie planowane, ponieważ sprawa toczy się przed Maltzem.
Tymczasem niedawny sondaż wykazał, że większość Republikanów popiera różne reformy dotyczące konopi indyjskich. W szczególności, w porównaniu do przeciętnego wyborcy, są oni jeszcze bardziej przychylni zezwoleniu stanom na legalizację marihuany bez ingerencji federalnej.
Badanie wykazało, że większość wyborców ogółem (70%) i wyborców GOP (67%) popiera zmianę regulacji dotyczących marihuany.
Badanie zostało po raz pierwszy odnotowane przez CNN w artykule raporcie który cytował rzecznika Białego Domu mówiącego, że administracja obecnie „nie planuje żadnych działań” w sprawie propozycji reformy marihuany, w tym takich jak zmiana harmonogramu i dostęp do bankowości przemysłowej, które Trump poparł na szlaku kampanii w zeszłym roku.
Biały Dom powiedział również, że zmiana regulacji dotyczących marihuany nie jest częścią priorytetów polityki narkotykowej Trumpa na pierwszy rok jego drugiej kadencji – co rozczarowało zwolenników i interesariuszy, którzy mieli nadzieję, że Trump podejmie szybsze działania.
W międzyczasie byli więźniowie marihuany, którzy zostali ułaskawieni przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji, zorganizowali wydarzenie przed Białym Domem na początku tego miesiąca, wyrażając wdzięczność za ulgę, jaką otrzymali i wzywając nową administrację do udzielenia tego samego rodzaju pomocy innym, którzy nadal przebywają za kratkami za konopie indyjskie.
Proszę przeczytać tekst ustawy o polityce narkotykowej opartej na dowodach poniżej:
Sąd Najwyższy daje administracji Trumpa więcej czasu na rozważenie zaskarżenia orzeczenia w sprawie marihuany i posiadania broni



