Administracja Trumpa zwraca się do sądu federalnego o oddalenie pozwu waszyngtońskiej firmy konopnej, kwestionującej rząd federalny w związku z ograniczeniem budżetowym Kongresu, które uniemożliwia lokalnym urzędnikom ustanowienie i regulację detalicznego rynku marihuany.
Około trzy miesiące po tym, jak Capitol Hemp złożył pozew w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Kolumbii, Departament Sprawiedliwości w poniedziałek złożył wniosek o oddalenie sprawy, głównie ze względów proceduralnych.
Firma zajmująca się konopiami indyjskimi dąży do uzyskania od sędziego federalnego oświadczenia, że kongresowe rozporządzenie budżetowe nie stoi na przeszkodzie przyjęciu przez Dystrykt Kolumbii przepisów regulujących konopie. Departament Sprawiedliwości argumentował jednak, że firma nie ma legitymacji do prowadzenia postępowania sądowego, twierdząc, że „rdzeń tego pozwu” przeciwko rządowi „ma okrężny cel w prawie federalnym”.
„Powód twierdzi, że przepisy federalnej ustawy o środkach są niejednoznaczne i wymagają interpretacji przez ten sąd, a ta niejednoznaczność, jak twierdzi, jest przyczyną dwóch szkód, a mianowicie toczącego się postępowania cywilnego przeciwko niemu oraz zamieszania ze strony Dystryktu” – czytamy we wniosku podpisanym przez prokurator Jeanine Pirro. „Żadna z tych rzekomych szkód nie jest jednak wystarczająca do ustanowienia legitymacji czynnej w tym pozwie. Szkody te nie mogą być również racjonalnie powiązane ani z ustawą o środkach, ani z działaniami Stanów Zjednoczonych”.
W centrum pozwu znajduje się tak zwany Harris rider, czyli wieloletni zakaz blokujący Waszyngtonowi stworzenie systemu regulowanej sprzedaży marihuany dla dorosłych. Został on nazwany na cześć Rep. Andy’ego Harrisa (R-MD), który stał za początkowym zakazem w 2014 roku. Został on odnowiony w zeszłym roku po wcześniejszych staraniach o usunięcie tego długoletniego przepisu. Został on również utrzymany w podstawie oczekującego na zatwierdzenie środka.
Capitol Hemp zwrócił się do sądu o stwierdzenie, że język rozporządzenia Harrisa jest „niekonstytucyjnie niejasny”, ponieważ zawiera termin „pochodna tetrahydrokanabinoli”, który według firmy „nie ma żadnej ustalonej definicji ustawowej ani zasady ograniczającej”.
Administracja odpiera jednak zarzuty, doradzając sądowi, że „ustawa o środkach nie jest ani przyczyną powództwa, ani nie jest wykorzystywana jako podstawa pozwu przeciwko powodowi, a jakiekolwiek oświadczenie tego sądu nie zmusiłoby dystryktu – strony trzeciej nie występującej przed sądem – do uchwalenia preferowanego przez powoda ustawodawstwa”.
W czerwcu branża konopna stwierdziła ponadto, że odniesienie federalnego ograniczenia środków do „jakiejkolwiek substancji z wykazu I… lub jakiejkolwiek pochodnej tetrahydrokanabinoli” jest „niejednoznaczne i niewykonalne” w połączeniu z ustawą DC o substancjach kontrolowanych.
W skardze stwierdzono, że sytuacja ta „tworzy niejednoznaczny i niewykonalny standard, który uniemożliwia dystryktowi określenie, które substancje może zgodnie z prawem regulować”.
W szczególności, wyzwanie Capitol Hemp mówi, że jeśli federalne ograniczenie zostanie zinterpretowane jako obejmujące całe THC, „może być interpretowane jako uniemożliwiające Dystryktowi regulowanie, a nawet wyjaśnianie statusu zgodnych z prawem kannabinoidów pochodzących z konopi, takich jak delta-8 THC”.
Również w tym przypadku Departament Sprawiedliwości odrzucił roszczenia.
„Poza fatalnymi kwestiami związanymi z legitymacją procesową, Powód nie zidentyfikował również żadnej ustawowej lub zwyczajowej podstawy powództwa w celu wniesienia tego pozwu, po prostu twierdząc, że pozew został wniesiony na podstawie” Declaratory Judgment Act „,” wniosek jest kontynuowany. „Ustawa o wyrokach deklaratoryjnych zapewnia jednak środek zaradczy, a nie podstawę powództwa. I chociaż powodowie mogą domagać się wyroków deklaratoryjnych jako formy zadośćuczynienia, w tym przypadku żądane deklaracje stanowiłyby opinie doradcze, ponieważ nie ma żywych kontrowersji do naprawienia między stronami przed tym sądem”.
Departament nie odniósł się wyraźnie do podstawowych kwestii prawnych związanych z zakazem dla Waszyngtonu, który uniemożliwia mu wykorzystanie lokalnych podatków do wdrożenia systemu regulowanej sprzedaży marihuany.
Pozew pojawia się jednak w momencie, gdy zarówno federalni, jak i stanowi ustawodawcy coraz częściej starają się rozprawić z rynkami odurzających produktów z konopi, które czasami mogą zawierać tyle samo psychoaktywnego THC, co regulowane przez państwo produkty z marihuany. Sytuacja ta – którą wielu nazywa luką prawną wynikającą z legalizacji konopi w całym kraju na mocy ustawy Farm Bill z 2018 r. – wzbudziła szerokie obawy dotyczące zdrowia publicznego, w dużej mierze dlatego, że produkty te są często niesprawdzone i łatwo dostępne dla nieletnich.
W międzyczasie, w środę senator Rand Paul (R-KY) ostrzegł, że ruch na rzecz polityki dotyczącej konopi indyjskich „mocno przechylił się na stronę prohibicji” podczas trwającej debaty na temat odurzających produktów z konopi. Martwi się, że jeśli sprawy przybiorą zły obrót, rynek konopi może zostać zdziesiątkowany „w ciągu najbliższych dwóch tygodni”.
Paul złożył również niedawno samodzielną ustawę, która poszłaby w przeciwnym kierunku niż zakaz konopi, proponując potrojenie stężenia THC, które uprawy mogłyby legalnie zawierać, jednocześnie odnosząc się do wielu innych obaw, jakie branża wyraziła w związku z przepisami federalnymi.
Senator wprowadził ustawę, zatytułowaną Hemp Economic Mobilization Plan (HEMP) Act, w czerwcu. Odzwierciedla ona wersje, które sponsorował w ciągu ostatnich kilku sesji.
Rep. Andy Harris (R-MD), który był orędownikiem zakazu stosowania THC w konopiach w wersji przepisów dotyczących wydatków na rolnictwo w swojej izbie, powiedział MEDCAN24, że nie obawia się żadnego potencjalnego sprzeciwu wobec zakazu konopi w Senacie – a także zakwestionował doniesienia o zakresie tego, co jego ustawodawstwo zrobiłoby z przemysłem.
Congressional Research Service (CRS) opublikował w czerwcu raport, w którym stwierdził, że ustawa „skutecznie” zakazałaby produktów kannabinoidowych pochodzących z konopi. Początkowo stwierdzono, że taki zakaz uniemożliwiłby również sprzedaż CBD, ale raport CRS został zaktualizowany, aby wykluczyć ten język z niejasnych powodów.
Język konopi jest w dużej mierze zgodny z przepisami dotyczącymi środków i rolnictwa, które zostały wprowadzone, ale nie zostały ostatecznie uchwalone, w ostatnim Kongresie.
Interesariusze branży konopnej zbierali się przeciwko tej propozycji, której wcześniejsza wersja została również uwzględniona w projekcie ustawy bazowej z podkomisji w zeszłym roku. Jest ona praktycznie identyczna z przepisem ustawy rolnej z 2024 r., który został dołączony przez oddzielną komisję w maju ubiegłego roku w drodze poprawki Rep. Mary Miller (R-IL), która również nie została uchwalona.
Tymczasem wiodące stowarzyszenie przemysłu alkoholowego wezwało Kongres do wycofania języka z ustawy o wydatkach Izby Reprezentantów, który zakazałby większości produktów z konopi nadających się do spożycia, zamiast tego proponując utrzymanie legalizacji kannabinoidów pochodzenia naturalnego z upraw i zakazanie jedynie produktów syntetycznych.
Prezes i dyrektor generalny Wine & Spirits Wholesalers of America (WSWA) Francis Creighton powiedział w komunikacie prasowym, że „zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy zgodzili się, że ten język jest równoznaczny z zakazem”.
Oddzielnie, kluczowi ustawodawcy kongresowi GOP – w tym jeden członek, który popiera legalizację marihuany – nie wydają się szczególnie zaniepokojeni postanowieniami ustawy, pomimo obaw ze strony zainteresowanych stron, że zagroziłoby to znacznej części przemysłu konopnego poprzez zakazanie większości produktów konsumpcyjnych pochodzących z tej rośliny.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Dowiedz się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostań zwolennikiem Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
Jonathan Miller, główny radca prawny Amerykańskiego Okrągłego Stołu Konopnego, powiedział w kwietniu kongresowym prawodawcom, że rynek „błaga” o federalne regulacje dotyczące produktów z konopi indyjskich.
Podczas przesłuchania, Rep. James Comer (R-KY) zapytał również o bezczynność FDA w zakresie przepisów, sarkastycznie pytając, czy do uregulowania kannabinoidów, takich jak CBD, potrzeba „miliarda biurokratów pracujących z domu”.
Raport Bloomberg Intelligence (BI) z zeszłego roku nazwał konopie indyjskie „znaczącym zagrożeniem” dla przemysłu alkoholowego, powołując się na dane ankietowe, które sugerują, że coraz więcej osób używa konopi indyjskich jako substytutu napojów alkoholowych, takich jak piwo i wino.
Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku grupa handlowa z branży piwowarskiej wydała oświadczenie o zasadach przewodnich, aby zająć się tym, co nazwała „rozprzestrzenianiem się w dużej mierze nieuregulowanych odurzających produktów z konopi i marihuany”, ostrzegając przed zagrożeniami dla konsumentów i społeczności wynikającymi z konsumpcji THC.
Przeczytaj odpowiedź Departamentu Sprawiedliwości na pozew dotyczący konopi w Waszyngtonie poniżej:




