19.1 C
Warszawa
środa, 10 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Czeska propozycja wykorzystuje środki odurzające do ataku na najbardziej postępowe ramy prawne dotyczące konopi w Europie

Kredyt: Getty Images

Czeska rządowa grupa robocza ds. substancji psychoaktywnych zaproponowała szeroki pakiet ograniczeń, które mogą cofnąć politykę dotyczącą konopi na jednym z najbardziej postępowych rynków w Europie, ponieważ organy regulacyjne wydają się wykorzystywać obawy związane z syntetycznymi środkami odurzającymi na bazie konopi do ponownego rozpatrzenia szerszych reform dotyczących konopi przemysłowych.

Zalecenia te wydają się sygnalizować radykalną zmianę w Czechach pod rządami konserwatywnego ruchu ANO premiera Andreja Babiša, który powrócił do władzy pod koniec ubiegłego roku.

Chociaż koalicja Babiša kładzie nacisk na politykę porządku publicznego, do tej pory zachowała ramy prawne dotyczące konopi indyjskich, które pozostają jednymi z najbardziej liberalnych w Europie, zezwalając na ograniczoną uprawę domową i posiadanie konopi przemysłowych o zawartości THC poniżej 1,0%.

Propozycje grupy roboczej wydają się potencjalnie znaczącą zmianą, budząc pytania o to, czy obawy związane z odurzającymi kannabinoidami są przyczyną fundamentalnej rewizji długoletniej polityki kraju w zakresie konopi. Dokument wielokrotnie odnosi się do obaw dotyczących środków odurzających pochodzących z konopi, syntetycznych kannabinoidów i związanych z nimi zagrożeń dla zdrowia publicznego.

Reakcja branży

Kluczowe organizacje zainteresowanych stron szybko skrytykowały propozycje rządu.

„Co kilka miesięcy obserwujemy, jak sektor konopi robi jeden krok do przodu i dwa do tyłu” – powiedział Francesco Mirizzi, dyrektor zarządzający Europejskiego Stowarzyszenia Konopi Przemysłowych (EIHA). „Takie wahania regulacyjne zniechęcają do inwestycji, spowalniają innowacje i powodują niepewność w całym łańcuchu wartości”.

Hana Gabrielová, prezeska CzecHemp, krajowego klastra branżowego, powiedziała: „Ważne jest, aby odróżniać naturalne konopie przemysłowe pochodzące z certyfikowanych europejskich odmian od produktów modyfikowanych syntetycznie, które stanowią realne zagrożenie dla zdrowia”.

„Ponadto naturalne kwiaty konopi – niezbędne źródło kannabinoidów dla organizmu ludzkiego – nie powinny być spychane na czarny rynek” – dodała.

1% THC zagrożone

Zalecenia zawarte w dokumencie strategicznym przygotowanym przez Międzyresortową Grupę Roboczą ds. Substancji Psychoaktywnych przewidują obniżenie krajowego limitu THC w konopiach z 1,0% z powrotem do 0,3%, zniesienie wyłączeń dotyczących ekstraktów z konopi, rozważenie ograniczeń w zakresie ekstrakcji kannabinoidów oraz potencjalny zakaz stosowania CBD i innych kannabinoidów w żywności.

Propozycje te nie mają mocy prawnej, jednak dokument nakreśla konkretne zmiany prawne, przypisuje odpowiedzialność ministerstwom i agencjom oraz ustanawia harmonogramy wdrożenia sięgające 2028 roku.

Znaczenie tych zmian wykracza daleko poza sektor kannabinoidów. Jeśli zostaną przyjęte, kilka z tych zaleceń miałoby bezpośredni wpływ na uprawę, hodowlę, przetwórstwo i rozwój produktów z konopi, wykraczając daleko poza produkty odurzające, które dominują w uzasadnieniu dokumentu.

Proponowane ograniczenia mogą negatywnie wpłynąć na przemysł kosmetyczny, sektor weterynaryjny, badania nad konopiami oraz legalną produkcję produktów niepsychoaktywnych z nasion i łodyg konopi.

Czynnik HHC

Grupa robocza twierdzi, że obecne ramy prawne Republiki Czeskiej są wykorzystywane do sprzedaży silnych produktów rekreacyjnych oraz do eksportu, co spotkało się z krytyką organów regulacyjnych w innych częściach Europy. Jako uzasadnienie zaostrzenia kontroli wielokrotnie powołuje się na trudności w egzekwowaniu prawa, obawy dotyczące dostępu młodzieży oraz pojawianie się nowych substancji psychoaktywnych. Dokument wskazuje konkretnie na heksahydrokannabinol (HHC).

Mirizzi z EIHA stwierdził, że „szczególnie niepokojące jest to, że konopie przemysłowe coraz częściej płacą cenę za działania podmiotów, które wykorzystują ich reputację do wprowadzania na rynek niebezpiecznych substancji, takich jak HHC. Łącząc te produkty z konopiami, wprowadzają zamieszanie zarówno wśród konsumentów, jak i decydentów, co ostatecznie szkodzi uprawie rolnej, która ma ogromny potencjał w zakresie żywności, włókien, materiałów budowlanych i szeroko pojętej biogospodarki”.

Czechy stały się jednym z największych i najbardziej widocznych rynków HHC w Europie. W ciągu ostatnich dwóch lat organy regulacyjne próbowały zareagować na pojawienie się HHC, półsyntetycznych kannabinoidów i innych substancji psychoaktywnych nowej generacji. Kraj ten stworzył również unikalną kategorię regulacyjną dla „substancji psychomodulujących”, aby zająć się produktami, które nie pasowały do tradycyjnych ram kontroli narkotyków.

„Rozwiązaniem nie jest wycofywanie się z postępowej polityki dotyczącej konopi, ale egzekwowanie istniejących przepisów wobec nielegalnych i niezgodnych z prawem produktów. Konopie przemysłowe nie powinny stać się ofiarą uboczną debaty, która w dużej mierze dotyczy substancji dalekich od tradycyjnej rośliny konopi” – powiedział Mirizzi.

Obawy związane z HHC nie dotyczą wyłącznie Czech. Rządy w całej Europie zmagają się z problemem popularnego syntetycznego środka odurzającego oraz podobnych związków, które powstały na bazie CBD pochodzącego z konopi.

W marcu 2025 r. Komisja Narodów Zjednoczonych ds. Środków Odurzających sklasyfikowała HHC jako substancję podlegającą międzynarodowej kontroli, umieszczając ją w wykazie II Konwencji o substancjach psychotropowych z 1971 r.

Dyskusja na temat „prekursorów”

W dokumencie sugeruje się ponadto, że władze czeskie powinny aktywnie dążyć na szczeblu europejskim do sklasyfikowania CBD jako prekursora narkotykowego. Zalecenie to pojawia się w kontekście międzynarodowej debaty na temat roli CBD jako surowca do produkcji HHC i innych półsyntetycznych kannabinoidów, podkreślonej w zawiadomieniu Międzynarodowego Komitetu Kontroli Narkotyków z lutego 2026 r.

Z naukowego punktu widzenia nie ma większych wątpliwości, że CBD może służyć jako prekursor HHC i innych półsyntetycznych kannabinoidów, ponieważ jest rutynowo wykorzystywane jako materiał wyjściowy w procesach chemicznej konwersji, w wyniku których powstają związki odurzające. W tym wąskim, technicznym sensie CBD jest rzeczywiście prekursorem.

Jednak CBD nie jest klasyfikowane jako prekursor narkotykowy na mocy międzynarodowych konwencji dotyczących kontroli narkotyków i nie jest wymienione jako środek odurzający ani substancja psychotropowa. Debata nie dotyczy zatem tego, czy CBD można przekształcić w substancje odurzające — to jest dobrze ustalone — ale czy fakt ten uzasadnia regulowanie samego CBD jako prekursora chemicznego.

Sytuacja w Europie

Czeska propozycja odzwierciedla rosnące obawy związane z HHC i pokrewnymi związkami, jednocześnie oznaczając odejście od tradycyjnego międzynarodowego podejścia do CBD jako kannabinoidu nieodurzającego.

Wydaje się jednak, że zalecenia te są sprzeczne z trendem w europejskim orzecznictwie. W przełomowym orzeczeniu w sprawie Kanavape Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że CBD nie jest środkiem odurzającym i że państwa członkowskie nie mogą blokować swobodnego przepływu produktów pochodzących z konopi, legalnie wytwarzanych w innych częściach UE. Niedawno zwrócono się do Trybunału o ocenę włoskich ograniczeń dotyczących kwiatów konopi i CBD, co powszechnie postrzegane jest jako kolejny test dla ustalonych ram prawnych UE dotyczących produktów z konopi przemysłowych.

Regresja

To, co wyróżnia czeskie propozycje, to zakres, w jakim zalecane środki zaradcze obejmują cały sektor konopi. Najbardziej znacząca propozycja zawarta w dokumencie dotycząca konopi przemysłowych cofnęłaby podjętą w 2022 r. decyzję o podwyższeniu progu THC do 1,0%.

Reforma ta była powszechnie postrzegana jako kamień milowy dla europejskiego konopi. Zwolennicy argumentowali, że wyższy próg lepiej odzwierciedla realia rolnicze, zmniejsza ryzyko zniszczenia upraw, rozszerza dostęp do genetyki i poprawia konkurencyjność plantatorów.

Powrót do poziomu 0,3% sprawiłby, że Czechy ponownie zbliżyłyby się do standardu stosowanego przez większość krajów europejskich, awzrosłyby obawy rolników dotyczące przekroczenia limitu THC przez rośliny w ekstremalnych warunkach pogodowych.

Szerszy wpływ

Grupa robocza zaleca również ponowne rozważenie wyłączeń dotyczących ekstraktów i nalewek z konopi, ocenę ograniczeń dotyczących ekstrakcji kannabinoidów oraz rozważenie całkowitego zakazu stosowania w żywności CBD, kannabigerolu (CBG) i kannabinolu (CBN).

Propozycja czeskiej grupy ds. narkotyków byłaby skierowana do sektora, który w Europie w dużej mierze wyczerpał już swoje perspektywy wzrostu. Niegdyś dynamicznie rozwijający się rynek produktów CBD dostępnych bez recepty stopniowo tracił na znaczeniu pod wpływem nowych wymogów dotyczących żywności, niepewności regulacyjnej i presji związanej z egzekwowaniem przepisów, pozostawiając zastosowania farmaceutyczne jako jedyną realną długoterminową ścieżkę rozwoju dla branży.

Podsumowując, zalecenia te stanowiłyby jedną z najbardziej restrykcyjnych zmian polityki zaproponowanych przez jakikolwiek rząd europejski w ostatnich latach.

Brak kontekstu

Chociaż dokument zawiera obszerne omówienie substancji psychoaktywnych, mechanizmów egzekwowania prawa, konfiskat produktów, uprawnień administracyjnych i środków ochrony zdrowia publicznego, brakuje w nim jakiejkolwiek merytorycznej oceny tego, jak proponowane zmiany mogą wpłynąć na przedsiębiorstwa zajmujące się konopiami przemysłowymi, działające poza rynkiem kannabinoidów odurzających.

Niewiele jest w nim mowy o uprawie konopi, produkcji włókien, rynkach zbóż, rozwoju obszarów wiejskich, przetwórstwie przemysłowym, inwestycjach czy biogospodarce.

W dokumencie nie omówiono również, w jaki sposób niższy próg THC mógłby wpłynąć na programy hodowlane, dobór odmian lub przyszłe inwestycje w uprawę konopi. Nie oceniono również, w jaki sposób takie zmiany mogłyby wpłynąć na konkurencyjność czeskich hodowców w stosunku do producentów działających w ramach bardziej liberalnych ram prawnych dotyczących konopi poza granicami kraju.

Popularne artykuły