Urzędnicy federalni nazywają marihuanę „śmiertelnym” narkotykiem – reklamując swoje wysiłki zmierzające do konfiskaty marihuany i innych nielegalnych substancji – ostrzegając jednocześnie, że posiadanie marihuany, nawet do celów medycznych, niesie ze sobą „poważne konsekwencje”.
Podczas gdy prezydent Donald Trump rozważa propozycję zmiany harmonogramu konopi indyjskich – i po tym, jak opublikował film o korzyściach zdrowotnych CBD – Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) oraz Służba Celna i Ochrona Granic (CBP) wysyłają sprzeczne przesłanie na temat konopi indyjskich.
W komunikacie prasowym dotyczącym sierpniowego „wzrostu” liczby konfiskat narkotyków, który został wysłany we wtorek, DHS powiedział, że CBP, w ramach swojej „misji powstrzymania szkodliwych narkotyków przed wjazdem do Stanów Zjednoczonych”, ogłosiło, że „liczba konfiskat śmiertelnych narkotyków – w tym fentanylu, kokainy, heroiny, metamfetaminy i marihuany – znacznie wzrosła od lipca do sierpnia”.
Ta retoryka dotycząca marihuany odbiega od tego, jak większość ludzi postrzega i porównuje tę roślinę z innymi wymienionymi substancjami, które mogą być związane ze śmiercią z przedawkowania. Jak przyznał w przeszłości rząd federalny, marihuana sama w sobie nie spowodowała śmiertelnego przedawkowania.
„Kartele są coraz bardziej zdesperowane, aby nadal prowadzić interesy, ale administracja Trumpa powstrzymuje ich śmiertelne operacje” – powiedział CBP.
Podczas gdy łączenie marihuany i narkotyków takich jak fentanyl może budzić wątpliwości, przestępczość związana z kartelami związana z konopiami indyjskimi była stałym punktem rozmów w Kongresie. W rzeczywistości był to temat podkomisji House Homeland Security Subcommittee on Oversight, Investigations, & Accountability, która w zeszłym miesiącu skupiła się na tak zwanej „inwazji” chińskich i meksykańskich karteli poprzez nielegalne operacje związane z konopiami indyjskimi.
„Sekretarz Noem i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego spełniają obietnicę prezydenta Trumpa, że Ameryka znów będzie bezpieczna, likwidując kartele narkotykowe i zatrzymując przepływ śmiercionośnych narkotyków do amerykańskich społeczności” – powiedziała asystent sekretarza DHS Tricia McLaughlin. „Dzięki prezydentowi Trumpowi mniej amerykańskich rodzin zostanie rozerwanych przez uzależnienie, mniej osób straci życie w wyniku przedawkowania, a mniej zysków trafi do brutalnych karteli”.
Oddzielnie, CBP opublikowało we wtorek przypomnienie w mediach społecznościowych, w którym ostrzegało podróżnych przed przewożeniem marihuany przez granicę.
„Uwaga, podróżni! Czy wiesz, że marihuana jest nadal substancją kontrolowaną przez prawo federalne USA?” – napisano. „Oznacza to, że sprzedaż, posiadanie, produkcja lub dystrybucja zarówno medycznej, jak i rekreacyjnej marihuany jest nielegalna!”.
„Zastanów się dwa razy, zanim przekroczysz granicę z marihuaną. Może to prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak konfiskata, wysokie grzywny, a nawet aresztowanie!” – napisano. „Ponadto może to wpłynąć na możliwość wjazdu do USA. Bądź dobrze poinformowany i bezpieczny oraz #KnowBeforeYouGo”.
Komunikaty od DHS i CBP nie są całkowicie zaskakujące, ponieważ agencje te utrzymują mentalność kryminalizacji, jeśli chodzi o konopie indyjskie, nawet pomimo ponownego rozważenia federalnego harmonogramu marihuany i innych komentarzy prezydenta sugerujących, że istnieją zbyt wysokie kary za posiadanie i używanie tej rośliny.
Na przykład w styczniu DHS i CBP wezwały sąd federalny do oddalenia pozwu licencjonowanych firm z Nowego Meksyku, które twierdziły, że agencje niekonstytucyjnie przejmowały regulowane przez państwo produkty z marihuany i zatrzymywały pracowników branży w wewnętrznych punktach kontrolnych.
Działania CBP przeciwko legalnemu biznesowi marihuany spotkały się również ze sprzeciwem ze strony innych członków Kongresu.
W 2023 r. agencja opublikowała również przegląd kwestii związanych z nietoksycznym kannabinoidem CBD, ostrzegając, że takie produkty pozostają nieuregulowane i mogą zawierać stężenia THC, które mogą pojawić się w teście narkotykowym dla pracowników.
CBP zaktualizowało jednak swoją politykę w miejscu pracy w zeszłym roku, zawężając okres niekwalifikowalności do zatrudnienia z powodu używania marihuany w przeszłości z dwóch lat do trzech miesięcy. Senator GOP wezwał następnie agencję do cofnięcia tej decyzji.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Philipa Steffana.



