Grupa stojąca za próbą legalizacji rekreacyjnej marihuany na Florydzie w 2024 r., Smart & Safe Florida, dołączyła do federalnego procesu sądowego kwestionującego nowe prawo stanowe, które nakłada surowsze wymagania na obywatelskie inicjatywy wyborcze. Prawo to, uchwalone przez ustawodawców z Florydy, jest postrzegane przez krytyków jako posunięcie mające na celu utrudnienie oddolnych kampanii, szczególnie tych mających na celu legalizację marihuany.

Kontekst: Poprawka 3 i jej następstwa

W wyborach w 2024 r. Poprawka 3 miała na celu legalizację rekreacyjnej marihuany dla dorosłych w wieku 21 lat i starszych na Florydzie. Pomimo zdobycia 56% głosów, nie udało jej się osiągnąć 60% większości wymaganej dla poprawek do konstytucji w tym stanie.

W następstwie tego Smart & Safe Florida zainicjowało starania o umieszczenie zmienionego środka na karcie do głosowania w 2026 roku. Jednak rygorystyczne wymogi nowego prawa – takie jak zwiększone progi podpisów i krótsze terminy – stanowią poważne wyzwanie dla tego przedsięwzięcia.

Wyzwanie prawne

Pozew argumentuje, że nowe prawo narusza konstytucyjne prawa mieszkańców Florydy, nadmiernie utrudniając proponowanie i głosowanie nad poprawkami. Przyłączając się do tych działań prawnych, Smart & Safe Florida ma na celu ochronę procesu inicjatywy i zapewnienie, że obywatele zachowają zdolność do wprowadzania zmian poprzez demokrację bezpośrednią.

Implikacje polityczne

Debata nad legalizacją marihuany na Florydzie przyciągnęła uwagę całego kraju, a wybitni politycy opowiedzieli się po jednej ze stron. Były prezydent Donald Trump wyraził poparcie dla poprawki nr 3, podkreślając jej potencjał w zakresie zmniejszenia liczby niepotrzebnych aresztowań i opowiadając się za zmianą klasyfikacji marihuany zgodnie z prawem federalnym. Z kolei gubernator Ron DeSantis sprzeciwił się temu środkowi, ostrzegając, że może on doprowadzić do powszechnego użytku publicznego i porównując go do stworzenia „kartelu narkotykowego” wspieranego przez konstytucję stanową.