17.1 C
Warszawa
czwartek, 9 lipca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Konopie w stylu vintage: wyjaśnienie

Kredyt: Getty Images

Na dzisiejszym kalifornijskim rynku konopi większość aptek stosuje trzymiesięczny limit przydatności do spożycia dla kwiatów. Oznacza to trzy miesiące od daty pakowania — a nie od zbiorów. Jako powód podaje się fakt, że klienci nie kupują „przeterminowanych” konopi.

Być może sprzedawcy nie przechowują kwiatów w odpowiednich warunkach, a może kwiaty były rozdzielane, przycinane lub pakowane w gorącym pomieszczeniu. W rezultacie po trzech miesiącach w sklepie produkt uległ pogorszeniu do tego stopnia, że nie nadaje się już do sprzedaży. Być może prawdziwym powodem jest niewłaściwa obsługa na poszczególnych etapach łańcucha dostaw. Może sprzedawca po prostu chciał pozbyć się tego z półki. Niektórzy nabywcy nie kupią nawet kwiatów, które minęły już cztery miesiące od zbiorów.

Nieważne! Moim zdaniem kwiaty konopi nie są naprawdę gotowe do palenia aż do czterech lub pięciu miesięcy po zbiorach. I większość hodowców starej gwardii, z którymi rozmawiam w północnej Kalifornii, zgadza się z tym. Frenchy Cannoli też by się z tym zgodził. Często z entuzjazmem rozmawialiśmy o robieniu haszyszu z dojrzałych lub vintage’owych konopi oraz o tym, jak różni się on smakiem i działaniem.

W czasach hipisów nigdy nie mieliśmy dostępu do świeżej, zielonej marihuany – nawet po wysuszeniu i przycięciu zawsze minęło kilka miesięcy, zanim dotarła do nas z Meksyku, Kolumbii czy Tajlandii. Zanim kupiłeś swoją porcję i ją wypaliłeś, marihuana leżakowała już od wielu miesięcy. Co prawda musieliśmy oddzielić łodygi i nasiona, ale i tak był to świetny materiał do palenia, który inspirował lub pozwalał się zrelaksować, podobnie jak najlepsze odmiany Panama Red, Acapulco Gold, Santa Marta Gold czy tajskie pałeczki.

Przenieśmy się do roku 2022 – obecnie suszymy własne kwiaty konopi przez okres od dwóch tygodni do miesiąca w naszej drewnianej stodole o konstrukcji szkieletowej. Stodoła położona jest w cieniu wysokich jodeł douglasowych, które zapewniają jej chłód przez cały rok. Jesienne powietrze tutaj, w Emerald Triangle, bywa suche, zwłaszcza w latach suszy, co pomaga utrzymać idealną temperaturę i wilgotność wewnątrz stodoły.

Standardowy okres suszenia trwający od dwóch do czterech tygodni to dopiero początek procesu, którego efektem jest konopie vintage. Jest to dość złożony proces, który nie został jeszcze w pełni zbadany.

Swami podczas palenia. ZDJĘCIE: David Robert Elliott

Zalety dobrze dojrzałych konopi

Świeże, suszone kwiaty charakteryzują się wyraźnymi nutami ostrych aromatów, które mogą przesłaniać subtelniejsze warstwy zapachowe. Najlepsze rzemieślnicze konopie indyjskie produkowane w małych partiach są starannie suszone powoli, lekko dojrzewają i osiągają stan stabilizacji w odpowiednich warunkach klimatycznych. Powolny proces dojrzewania poszerza profil aromatyczny, łagodząc ostre nuty i pozwalając ujawnić się innym, subtelniejszym zapachom. W odpowiednich warunkach ten biologiczny proces stabilizacji trwa około czterech do pięciu miesięcy od zbiorów, a w niektórych przypadkach nawet dłużej.

Przez następne sześć miesięcy do roku w pąkach dzieje się coś tajemniczego i magicznego, dzięki czemu kwiat w pełni realizuje swój potencjał i ujawnia swoją prawdziwą naturę. To święte zioło stało się teraz konopiami typu vintage! Gotowe, by przynieść pełnię swoich korzyści tym, którzy je spożywają.

Kwiaty najlepiej nadające się do leżakowania w celu uzyskania konopi typu vintage są uprawiane biologicznie – a nie chemicznie – w żywej glebie, na słońcu, tak jak zamierzali to bogowie i nasi przodkowie. Muszą być zebrane w szczytowym momencie dojrzałości, a następnie wysuszone, oczyszczone, poddane leżakowaniu, zapakowane, wysłane i przechowywane w optymalnych, kontrolowanych warunkach klimatycznych.

Jeśli zostaną zapakowane w odpowiedni pojemnik i przechowywane w idealnych warunkach, kwiaty mogą zachować pełną jakość vintage przez co najmniej rok, o ile słoik nie zostanie otwarty.

Pąki konopi vintage odmiany „Strawberry Shortcake”
Pąki odmiany „Strawberry Cheesecake”. ZDJĘCIE: Brian Parks

Zmieniające się związki chemiczne w konopiach indyjskich

Jak powstaje ta magia? I dlaczego stworzenie konopi vintage zajmuje tak dużo czasu?

Dojrzałe kwiaty konopi mogą wytwarzać nawet tysiąc związków. Skupiamy się jednak tylko na pół tuzinie spośród 150 kannabinoidów, które mogą występować w kwiecie, ponieważ te nieliczne są najobficiejsze, najsilniejsze i tylko one są uwzględniane w raportach laboratoriów badawczych.

W żywej roślinie głównym kannabinoidem jest tak zwana cząsteczka prekursora CBGA, która przekształca się w inne kannabinoidy, takie jak CBD, obecne w dojrzałej roślinie żeńskiej po zbiorach. Z technicznego punktu widzenia zebrana roślina jest martwa, ale przez pewien czas pozostaje biologicznie aktywna, ponieważ w liściach, łodygach i kwiatach nadal znajduje się znaczna ilość wilgoci, co powoduje przemiany wielu związków.

Jedną z tych przemian jest przekształcenie się CBGA w THCA w zebranym kwiecie, ale THCA może również przekształcić się w THC pod wpływem upływu czasu, światła, a także ciepła. Ponadto wraz z upływem czasu od zbioru wzrasta rzekomo ilość CBN, co zazwyczaj uważa się za wynik degradacji THC. Bardziej prawdopodobna jest jednak powolna przemiana wielu różnych cząsteczek kannabinoidów, ulegających degradacji w kierunku CBN.

Istnieje wiele związków lotnych lub aromatycznych. Niektóre z nich są wytwarzane wyłącznie przez żywą roślinę i zaczynają się ulatniać lub zanikać zaraz po jej ścięciu. Najbardziej charakterystycznych jest około pół tuzina terpenów spośród możliwych 50, które wytwarzają najsilniejsze zapachy i dlatego są jedynymi badanymi związkami. Niemniej jednak naukowcy odkryli w konopiach indyjskich wiele innych związków lotnych, które razem tworzą „zapach” kwiatu.

Oprócz terpenów, które stanowią prawdopodobnie 25% zapachu, istnieją inne „substancje aromatyczne”, takie jak flawonoidy, fenole, tiol, estry, ketony, benzaldehydy, alkohole oraz jedno z najnowszych odkryć: lotne związki siarki. Związki siarki zostały wskazane jako substancje lotne odpowiedzialne za gazowy i skunkowy zapach konopi.

W miarę odparowywania wilgoci z kwiatu zachodzi wiele procesów. Niektóre monoterpeny ulatniają się, a inne ulegają polimeryzacji, tworząc dłuższe łańcuchy i przekształcając się w biterpeny lub seskwiterpeny, które nie ulatniają się tak łatwo. Powolne suszenie i dojrzewanie mają na celu ustabilizowanie zmian zachodzących w terpenach. Wiele aromatów można zachować lub zamknąć w zebranych kwiatach dzięki odpowiedniemu suszeniu i stabilizacji.

Kolejną zachodzącą zmianą jest „utlenianie” cząsteczek chlorofilu, które ulegają rozpadowi poprzez rozrywanie wiązań węglowych w górnej części pierścienia, co pozwala na przyłączenie się dwóch cząsteczek tlenu. Jest to trzystopniowy proces, który zajmuje pewien czas, po czym chlorofil nie wykazuje już „fluorescencji”, co oznacza, że nie świeci już na zielono. Tak właśnie dzieje się co roku z jesiennymi liśćmi, a także z konopiami indyjskimi po zbiorach.

Prawdziwy potencjał genetyki

Chodzi o to, że skoro wiadomo, iż chlorofil, terpeny i główne kannabinoidy powoli ulegają zmianom podczas suszenia i po nim, należy również założyć, że zmienia się większość pozostałych setek związków, zwłaszcza tych lotnych. W miarę jak wilgotność resztkowa powoli maleje, aktywność biologiczna również słabnie, aż kwiat osiągnie stan stabilizacji, trzy do pięciu miesięcy po zbiorach.

Dopiero na tym etapie kwiaty w pełni realizują potencjał swojej genetyki w odpowiedzi na warunki terroir. Tylko kwiaty konopi typu „Vintage” naprawdę ujawniają i spełniają swoje przeznaczenie, by służyć, leczyć, dostarczać rozrywki i inspirować tych, którzy je spożywają.

Wybierz więc kilka swoich ulubionych, najbardziej aromatycznych kwiatów i przechowuj je przez rok w ciemnym szklanym pojemniku, w ciemnym i chłodnym miejscu. Teraz twoja konopia typu Vintage jest wreszcie gotowa do palenia.

Popularne artykuły