Od początku swojej kariery we wczesnych latach 90-tych, kiedy pojawił się na scenie muzycznej Zachodniego Wybrzeża jako gładko mówiący gangsta-rap, Snoop Dogg był bardziej niż otwarty na temat tego, jak bardzo uwielbia palić trawkę.
Od tego „bubonic chronic”, którym chwalił się w „Gin and Juice”, po jego liczne udane wyprawy do dzisiejszego legalnego przemysłu konopi indyjskich, prawie 25 lat później, D-O-double-G i marihuana są praktycznie synonimami. Dlatego też początkowo byliśmy nieco rozczarowani, gdy dowiedzieliśmy się, że pierwsza książka kucharska Snoopa, „From Crook to Cook: Platinum Recipes from Tha Boss Dogg’s Kitchen” nie będzie zawierać żadnych przepisów zawierających marihuanę.
To nie jest tak, że książki kucharskie łączące marihuanę i gotowanie są już zdalnie tabu – patrz „Bong Appetit” i „Edibles: Small Bites for the Modern Cannabis Kitchen” to dwa przykłady tylko z końca 2018 roku. I wydaje się niezwykłe, że jedna z tytułowych gwiazd „Mac & Devin Go to High School” unikałaby szansy na włączenie trawki do… czegokolwiek. Ale z jakiegoś powodu „From Cook to Crook” odmawia nauczenia swoich czytelników, jak dawkować domowe przekąski.
Nie oznacza to jednak, że roślina ta jest całkowicie nieobecna w „From Crook to Cook”. Tekst jest pełen bezczelnych, mrugających odniesień do palenia trawki. Snoop mówi o „OG munchies” w trzech różnych sekcjach przeplatanych w całej książce, gdzie wymienia swoje ulubione płatki śniadaniowe, chipsy i słodycze. We wstępie do przepisu na brownie sundae mówi czytelnikom, by „poszli się upiec!”. A jeden z przepisów, nazwany „The Lunch Briz-eak”, to dosłownie talerz owoców z miodem i masłem orzechowym, który powinieneś zjeść, gdy jesteś na haju w pracy – choć dla przypomnienia, brzmi smacznie.
Mówimy tylko, że to trochę dziwny wybór marki, aby nawet nie mieć przepisu na masło kannabutowe w książce kucharskiej Snoop Dogga.
Ale dość o tym, czego „From Crook to Cook” nie ma, ponieważ ostatecznie ta książka kucharska to mnóstwo zabawy, pod warunkiem, że jesteś fanem Mr Doggy Dogga i kompleksowych przepisów na naprawdę dekadenckie domowe posiłki. Lektura jest niezaprzeczalnie wciągająca. Jej strony są kolorowe, Snoop żartuje w całym egzemplarzu i zawiera piękne zdjęcia wielu opisanych w niej potraw – plus świetne ujęcie Snoopa uśmiechającego się, gdy trzyma homara.
Całość zaczyna się od krótkiego wstępu od jego współprowadzącej telewizję Marthy Stewart, wprowadzenia od Snoopa i wizualnie zachwycającej wycieczki po szafce i lodówce Snoopa, w tym zdjęć. Następnie książka dzieli się na rozdziały dotyczące śniadania, lunchu, kolacji, deseru, drinków (znowu alkohol, ale nie trawka? Daj spokój!) i imprez.
W sumie książka ta zawiera dziesiątki różnych przepisów. Można sobie wyobrazić, że można ugotować obiad na Święto Dziękczynienia, korzystając tylko z „From Crook to Cook”, co jest naprawdę imponujące. Wśród przepisów znajduje się również wiele dodatków. Na przykład ostatni rozdział zawiera listy odtwarzania do słuchania podczas gotowania. „Game Day Playlist” Snoopa zawiera „Eye of the Tiger”. i „Black & Yellow”, z którymi po prostu nie możemy się kłócić.
Oczywiście, te przepisy nie są dla tych z nas, którzy chcą liczyć kalorie lub wykluczyć z diety takie smakołyki jak mięso, nabiał czy gluten. Herbatniki z sosem, bułeczki cynamonowe, smażone kanapki z bolonką, kurczak i gofry, termidor z homara, ciasteczka czekoladowe i ciasto s’mores pojawiają się w repertuarze kulinarnym Snoopa nie bez powodu – wszystkie są pyszne. Jest to książka kucharska dla osób, które przynajmniej raz próbowały nałożyć czekoladę na pizzę. faktycznie naprawdę dobre. Nawet jeśli to jedzenie nie powoduje haju, „From Crook to Cook” jest dostosowane do zaspokajania zachcianek, gdy już wykonasz ciężką pracę, aby uzyskać haj bez jadalnej pomocy.
W duchu dokładności wypróbowaliśmy jeden z przepisów obiadowych Snoopa i ogólnie rzecz biorąc, aprobujemy. The Last Meal Shrimp Alfredo, najwyraźniej zainspirowany miłością Snoopa do Ojca Chrzestnego (gangsta sh*t to kolejny duży motyw w tej książce kucharskiej), był intensywny i wymagał sporej ilości przygotowań i sprzątania. Ale przepis był łatwy do naśladowania, sos alfredo był gęsty i kremowy, a smakował jeszcze lepiej kilka godzin później, zjedzony w łóżku podczas oglądania najnowszego sezonu „Great British Baking Show”, jeśli łapiesz nasz dryf.
POWIEDZ NAMjaka jest twoja ulubiona książka kucharska o konopiach indyjskich?
Pierwotnie opublikowano w drukowanym wydaniu Cannabis Now. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ



