16 C
Warszawa
wtorek, 23 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Pozew przemysłu marihuany ma „zerową szansę” na rozpatrzenie przez Sąd Najwyższy, jak mówi były prawnik Departamentu Sprawiedliwości (Op-Ed)

Kredyt: Getty Images

„Szanse są zawsze przeciwko rozpatrzeniu przez Sąd Najwyższy jakiejkolwiek konkretnej sprawy, ale podejście przemysłu konopnego w tej sprawie absolutnie gwarantuje, że tak się nie stanie”.

James B. Mann, były zastępca prokuratora generalnego w Wydziale Podatkowym Departamentu Sprawiedliwości USA

Szumnie zapowiadany pozew mający na celu zakwestionowanie federalnego prawa dotyczącego konopi indyjskich oficjalnie zakończył się fiaskiem. Sąd Apelacyjny Pierwszego Okręgu wydał niedawno jednogłośną opinię odrzucającą Canna Provisions, v. Garland (znany również jako Canna Provisions V. Bondi), sprawa powszechnie postrzegana jako najlepsza szansa branży konopi indyjskich na zaatakowanie federalnej prohibicji na drodze sądowej.

Sprawa ta miała na celu obalenie klasyfikacji konopi indyjskich w wykazie I na mocy ustawy o substancjach kontrolowanych i wyeliminowanie miażdżącego obciążenia podatkowego nałożonego przez sekcję 280E kodeksu podatkowego. Zamiast tego sprawa zakończyła się spektakularną porażką – z dokładnie zerową szansą na rozpatrzenie jej przez Sąd Najwyższy.

Sekcja 280E jest jednym z najbardziej karzących obciążeń stojących przed legalną branżą konopi indyjskich. Pierwotnie uchwalona w latach 80. w celu uniemożliwienia handlarzom narkotyków odliczania wydatków biznesowych, 280E blokuje operatorom konopi – nawet w pełni legalnym zgodnie z prawem stanowym – możliwość odpisywania zwykłych kosztów, takich jak czynsz, płace czy sprzęt. W rezultacie firmy konopne często płacą dwa do trzech razy więcej federalnego podatku dochodowego, niż gdyby sprzedawały jakikolwiek inny legalny produkt.

Walka branży konopi indyjskich z 280E jest obecnie prowadzona we wszystkich trzech gałęziach rządu. Kongres jest lobbowany za ulgą legislacyjną. Na władzę wykonawczą wywierane są naciski w celu zmiany harmonogramu konopi indyjskich, aby 280E nie miało już zastosowania. Sądownictwo zostało wciągnięte do walki poprzez wyzwania prawne, takie jak Canna Provisions.

Pozew został złożony z wielką pompą w październiku 2023 r. – został sfinansowany przez wiele dużych firm konopnych i korzystał z usług znanej kancelarii prawnej Boies Schiller. Celem było obalenie decyzji Sądu Najwyższego z 2005 roku, Gonzales v. Raich. W RaichSąd podtrzymał ustawę o substancjach kontrolowanych w odniesieniu do konopi indyjskich uprawianych wyłącznie do osobistego użytku medycznego w jednym stanie.

Boies Schiller przedstawił zasadniczo dwa argumenty – po pierwsze, realia rynku konopi indyjskich zmieniły się tak bardzo od 2005 r., że Raich było przestarzałe i błędne, a po drugie, że Kongres uchwalił przepisy dowodzące, że marihuana nie należy już do Wykazu I. Pierwszy Okręg nie miał nic przeciwko temu. W opinii 3-0 wskazano, że nawet jeśli fakty uległy zmianie, nie zmieniły się one na tyle, aby klasyfikacja Kongresu była irracjonalna jako część kompleksowego systemu regulacji narkotyków (odpowiedni test).

Sąd odrzucił również twierdzenie, że ustawodawstwo federalne dowiodło, że konopie indyjskie powinny zostać usunięte z wykazu I. W opinii zauważono, że ograniczenia finansowania były ograniczone w skutkach i miały zastosowanie wyłącznie do medycznej marihuany (Canna Provisions i inni powodowie są sprzedawcami przeznaczonymi dla dorosłych).

Co ciekawe, opinia wielokrotnie krytykuje brak logicznego rozwinięcia argumentów Canna Provisions, posuwając się nawet do odrzucenia jednego z najważniejszych argumentów z powodu „braku rozwoju”.

Sędziowie Sądu Najwyższego głosują nad tym, jakie sprawy mają być rozpatrywane, a do umieszczenia sprawy na wokandzie potrzebne są cztery głosy. W przypadku pozwu takiego jak Canna Provisions nie ma podziału między sądami okręgowymi, który mógłby rozstrzygnąć Sąd Najwyższy. Oznacza to, że jedyną realną drogą do przesłuchania było przekonanie sędziów, że sprawa przedstawia pilne federalne pytanie prawne.

Na ławie oskarżonych zasiada jeszcze jeden sędzia z Raich-sędzia Clarence Thomas. Jego zdanie odrębne w tej sprawie, a także opinie w innych sprawach dotyczących Klauzuli Handlowej, podkreślają jego przekonanie, że władza federalna wykracza daleko poza intencje jej twórców. Sędzia Sandra Day O’Connor w swoim zdaniu odrębnym również argumentowała, że prawo federalne narusza podstawowe uprawnienia państwa.

Co dziwne, Boies Schiller nigdy nie podniósł argumentów Thomasa ani O’Connor. Nie jest jasne, kto według nich zagłosowałby za rozpatrzeniem sprawy w oparciu o przyjętą przez nich strategię.

I choć ustna argumentacja nie jest zwykle decydującym czynnikiem w decyzjach apelacyjnych, nie pomogło to, że David Boies został całkowicie zniszczony przez panel trzech sędziów. (Pierwszy Okręg ma publicznie dostępne nagrania ustnych argumentów). Boies był kiedyś jednym z najwybitniejszych prawników swojego pokolenia – jest nawet rozdział w książce Malcolma Gladwella o jego umyśle i tym, jak pokonał dysleksję. Ale w wieku 84 lat był nieprzygotowany na podstawowe pytania i najwyraźniej nie był już w szczytowej formie.

Szanse są zawsze przeciwko rozpatrzeniu przez Sąd Najwyższy jakiejkolwiek konkretnej sprawy, ale podejście branży konopi indyjskich w tym przypadku absolutnie gwarantuje, że tak się nie stanie. W szerszym ujęciu, Canna Provisions podkreśla złożoność wykorzystania sporów sądowych w celu przyspieszenia federalnej reformy konopi indyjskich. Podczas gdy starannie opracowane wyzwania prawne mogą nadal odgrywać pewną rolę, w tej sprawie nie udało się przedstawić argumentów ani postawy, które mogłyby realistycznie zainteresować Sąd Najwyższy.

James B. Mann jest prawnikiem podatkowym, którego praktyka koncentruje się na opodatkowaniu konopi indyjskich i złożonym planowaniu podatkowym dla przedsiębiorstw. Absolwent Harvard Law i Columbia MBA, wcześniej pełnił funkcję zastępcy asystenta prokuratora generalnego w Wydziale Podatkowym Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, kierował doradztwem w zakresie zadłużenia podatkowego w Société Générale i reprezentował głównych klientów konopi indyjskich – w tym argumentował w sprawie Harborside w Dziewiątym Okręgu.

Matt Gaetz na zdjęciu przegląda umowę, aby zapewnić czołowej firmie zajmującej się marihuaną wsparcie „związane z administracją” w związku z dążeniem do zmiany przepisów

Elementy zdjęcia dzięki uprzejmości rawpixel i Philip Steffan.

MEDCAN24 jest możliwa dzięki wsparciu czytelników. Jeśli polegasz na naszym dziennikarstwie dotyczącym konopi indyjskich, aby być na bieżąco, rozważ miesięczne zobowiązanie Patreon.



Popularne artykuły