Sąd na Florydzie orzekł, że policja nie może przeszukiwać pojazdów na podstawie samego zapachu marihuany.
Okręgowy Sąd Apelacyjny Drugiego Okręgu Florydy wydał w środę opinię, której autorem jest sędzia Nelly Khouzam, uchylając decyzję sądu niższej instancji, która podtrzymywała „doktrynę zwykłego zapachu”, która od dawna zezwala na wykorzystywanie zapachu marihuany jako pretekstu do przeszukania pojazdu.
Polityka ta została zakwestionowana w sądzie okręgowym po tym, jak mężczyźnie cofnięto nadzór kuratora, gdy policja zatrzymała samochód, w którym się znajdował, twierdząc, że wyczuła zapach marihuany, zmusiła pasażerów do opuszczenia pojazdu w celu przeprowadzenia przeszukania i odkryła marihuanę i tabletki.
O ile jednak w przeszłości używanie zapachu marihuany jako pretekstu do przeszukania mogło mieć sens, gdy było to surowo zabronione, to prawo stanowe uległo „zasadniczej” zmianie, stwierdził sąd apelacyjny, odnosząc się do legalizacji konopi i medycznej marihuany na Florydzie.
„Przez pokolenia marihuana była nielegalna we wszystkich formach, przez co jej wyraźny zapach natychmiast wskazywał na działalność przestępczą. Jednak kilka poprawek legislacyjnych na przestrzeni lat zasadniczo zmieniło jej definicję i regulacje” – czytamy w oświadczeniu. „Łączny wynik jest taki, że konopie indyjskie są obecnie legalne w wielu formach, w zależności od konkretnych cech, takich jak miejsce ich pozyskania lub stężenie chemiczne w masie”.
„Zgodnie z ugruntowanymi zasadami konstytucyjnymi jesteśmy zobowiązani do nadania znaczenia i skuteczności znaczącym zmianom wprowadzonym przez ustawodawcę w przepisach dotyczących konopi indyjskich” – czytamy w opinii, o której po raz pierwszy poinformował serwis News Service of Florida.
„W świetle znaczących zmian legislacyjnych w definicji i regulacji konopi indyjskich, sam ich zapach nie może już stanowić, że jest” natychmiast oczywiste „, że substancja jest przemytem. W związku z tym doktryna zwykłego zapachu nie może już stanowić prawdopodobnej przyczyny opartej wyłącznie na zapachu marihuany. Teraz raczej dostosowujemy analizę czwartej poprawki do konopi indyjskich do testu, który ma zastosowanie do innych podejrzanych kontrabandy, tak że jej zapach jest ważnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę wraz ze wszystkimi innymi w całokształcie okoliczności”.
Sąd stwierdził również, że kwestia ta jest kwestią o „wielkim znaczeniu publicznym”, której Sąd Najwyższy Florydy powinien się przyjrzeć i ostatecznie ją rozstrzygnąć.
Reforma marihuany cieszy się większościowym poparciem na Florydzie, zgodnie z wieloma sondażami, które doprowadziły do głosowania nad inicjatywą legalizacji dla dorosłych w zeszłym roku. Ostatecznie nie osiągnęła ona jednak wymaganego 60-procentowego progu, a część opozycji pochodziła od Stowarzyszenia Szefów Policji Florydy (FPCA) i Stowarzyszenia Szeryfów Florydy (FSA).
Jednak w związku z ruchem legalizacyjnym na poziomie stanowym, sądy i ustawodawcy zmagali się z tym, jak zmienić politykę policyjną, aby była zgodna z przepisami zezwalającymi na używanie konopi indyjskich do celów medycznych lub rekreacyjnych.
W czerwcu, na przykład, funkcjonariusze policji w Chicago ogłosili aktualizację miejskich wytycznych dotyczących egzekwowania prawa, aby zniechęcić funkcjonariuszy do przeszukiwania pojazdów jedynie na podstawie zapachu surowej, niespalonej marihuany.
Zmieniona polityka pojawiła się w odpowiedzi na orzeczenie stanowego Sądu Najwyższego z końca ubiegłego roku, w którym stwierdzono, że policja ma prawo przeszukać pojazd, jeśli poczuje zapach surowej marihuany. Zwolennicy i niektórzy ustawodawcy twierdzą, że orzeczenie to jest niezgodne z odrębną decyzją sądu najwyższego wydaną kilka miesięcy wcześniej, w której stwierdzono, że zapach surowej marihuany jest uzasadniony. spalonej marihuana była niewystarczająca powód do przeszukania pojazdu.
W maju komisja Izby Reprezentantów w Illinois przeprowadziła wstępne przesłuchanie w sprawie uchwalonej przez Senat ustawy, która wyjaśniałaby, że policja nie może zatrzymywać lub zatrzymywać kierowców ani przeszukiwać ich pojazdów wyłącznie na podstawie zapachu marihuany.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Dowiedz się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostań zwolennikiem Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
Krytycy stosowania zapachu marihuany jako prawdopodobnej przyczyny zatrzymań i przeszukań pojazdów argumentują, że policja nieproporcjonalnie egzekwuje przepisy antynarkotykowe wobec czarnoskórych Amerykanów i innych osób kolorowych, a zezwolenie na zatrzymania na podstawie rzekomego zapachu marihuany może zwiększyć uprzedzenia w egzekwowaniu prawa.
Wiele innych stanów uchwaliło przepisy dotyczące zapachu marihuany w celu uzasadnienia przeszukań policyjnych. Na przykład, przed wejściem legalizacji w życie w Maryland, gubernator Wes Moore (D) zezwolił na przyjęcie ustawy, która uniemożliwia policji wykorzystanie samego zapachu lub posiadania marihuany jako podstawy do przeszukania. Ustawodawcy GOP bezskutecznie próbowali odwrócić tę politykę.
Sąd Najwyższy Minnesoty orzekł również w zeszłym roku, że policja nie może wykorzystywać samego zapachu marihuany do uzasadnienia przeszukania pojazdu – orzeczenie to zostało skodyfikowane przez ustawodawcę i podpisane przez gubernatora Tima Walza (D).
W Nowym Jorku w maju gubernator Kathy Hochul (D) podpisała ustawę budżetową, która w szczególności nie zawiera kontrowersyjnego przepisu dotyczącego marihuany, który zaproponowała, a który pozwoliłby policji na wykorzystanie zapachu marihuany jako prawdopodobnej przyczyny, że kierowca jest nietrzeźwy, a następnie zmusić go do poddania się testowi na obecność narkotyków.
Poprawki ustawodawców usunęły przepis, który koalicja 60 grup reformatorskich argumentowała w liście do Hochul i czołowych ustawodawców, że „powtórzy niektóre z najgorszych szkód wojny z narkotykami” i pozwoli organom ścigania na „ponowne rozpoczęcie niekonstytucyjnego profilowania rasowego kierowców”.
Elementy zdjęcia dzięki uprzejmości rawpixel i Philip Steffan.




