20.1 C
Warszawa
niedziela, 21 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Wojna z europejskim przemysłem konopi uprawnych

Kredyt: Getty Images

W kwietniu 2025 roku rząd włoski, po wielu nieudanych próbach zniszczenia tej branży, skorzystał z nadzwyczajnych uprawnień konstytucyjnych, aby ominąć parlament i przeklasyfikować konopie nieodurzające jako środek odurzający, niezależnie od zawartości THC.

Kiedy w czerwcu tego samego roku ustawa ta weszła w życie, bez debaty parlamentarnej i okresu przejściowego, sektor wart setki milionów euro rocznie dla włoskiej gospodarki, zatrudniający bezpośrednio około 15 000 osób, został zniszczony z dnia na dzień, pomimo ostrzeżeń, że zamknie się ponad 3000 przedsiębiorstw.

Dodatkowy zakaz dotyczący olejów CBD był kolejnym ciosem dla i tak już zastraszonej branży. Włoskie stowarzyszenia branży konopnej, wraz z międzynarodowymi prawnikami, nie zwlekały z wniesieniem sprawy do Komisji Europejskiej, domagając się natychmiastowej interwencji w sprawie, którą postrzegały jako wyraźne naruszenie prawa międzynarodowego.

Komisja Europejska rozpatrzyła skargi, ale nigdy nie wszczęła formalnego postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Dopiero włoskie sądy wystosowały wiążące odesłanie do TSUE, ponad 17 miesięcy po tym, jak branża po raz pierwszy podniosła alarm, i siedem miesięcy po tym, jak zakaz już wszedł w życie.

Pod koniec 2025 r. Rada Stanu, najwyższy włoski sąd administracyjny, skierowała sprawę do TSUE, aby raz na zawsze ustalić, czy rząd Giorgii Meloni złamał prawo UE, a tym samym, czy rządy państw członkowskich mogą wprowadzać zakazy dotyczące konopi. Gdy sąd wyda orzeczenie, powinno być wiążące.

Jednak, jak wielokrotnie obserwowaliśmy w całej UE, rządy państw członkowskich, które są zdecydowane zwalczać ten legalny i całkowicie nieodurzający produkt, znajdą sposoby, aby to zrobić.

W naszej serii „Wojny konopne” będziemy analizować poszczególne przypadki represjonowania przemysłu konopnego na wielu rynkach, w tym we Włoszech, Irlandii, Grecji i Niemczech, a także zgłębiać zawiłości europejskiego prawodawstwa dotyczącego konopi oraz pewne zmiany, które mogłyby w końcu chronić tę branżę przed prześladowaniami.

Legalna uprawa w ramach prawnych

Aby zrozumieć, dlaczego represje we Włoszech, podobnie jak te mające miejsce w całej Unii Europejskiej, stanowią tak poważny problem, warto zapoznać się z tym, co prawo UE faktycznie mówi o konopiach.

Cannabis sativa L. o zawartości THC wynoszącej 0,3% lub mniej jest uprawą rolną legalną zgodnie z prawem Unii Europejskiej. Rolnicy na całym kontynencie uprawiają ją na potrzeby produkcji włókien, żywności, kosmetyków i materiałów budowlanych. W ramach Wspólnej Polityki Rolnej rolnicy ci kwalifikują się do płatności bezpośrednich uzależnionych od powierzchni upraw, co stawia konopie na równi z pszenicą, jęczmieniem i rzepakiem jako uznaną i dotowaną uprawę UE.

Status prawny produktów pochodnych konopi, takich jak oleje CBD, ekstrakty, suplementy i kwiaty, został najwyraźniej rozstrzygnięty na najwyższym szczeblu sądowym w listopadzie 2020 r., kiedy to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w przełomowej sprawie Kanavape, C-663/18.

Sąd orzekł, że CBD nie jest substancją odurzającą i że państwa członkowskie nie mogą zakazać wprowadzania do obrotu produktów CBD legalnie wyprodukowanych w innym państwie członkowskim.

Co istotne, stwierdził, że wszelkie tego typu ograniczenia muszą być uzasadnione jasnymi, popartymi naukowo dowodami rzeczywistego zagrożenia dla zdrowia publicznego.

Orzeczenie to nigdy nie zostało uchylone i pozostaje wiążące dla wszystkich 27 państw członkowskich. A jednak, jak mówi Kai-Friedrich Niermann, jeden z czołowych europejskich prawników specjalizujących się w konopiach indyjskich i doradca prawny Europejskiego Stowarzyszenia Konopi Przemysłowych, w rozmowie z MEDCAN24: „Ramy prawne UE dotyczące konopi to kompletny bałagan”.

Bałagan

Pomimo tego, co na pierwszy rzut oka wydaje się jednoznacznym orzeczeniem ETS, że konopie nie mogą być ograniczane w państwach członkowskich bez naukowego dowodu na ich szkodliwość, hodowcy i handlowcy konopi w całej UE nadal borykają się z zakazami, konfiskatami mienia i karami, które często prowadzą do ruiny finansowej lub zamknięcia ich działalności.

Rozbieżność między tym, co mówi prawo unijne, a tym, co faktycznie robią rządy państw członkowskich, okazała się niezwykle spójna i szkodliwa w różnych krajach, przy różnych rządach i w różnych systemach prawnych.

Niemcy, które obecnie mają jedne z najbardziej liberalnych ram prawnych dotyczących konopi indyjskich spośród wszystkich krajów rozwiniętych, stanowią doskonały przykład tej absurdalnej dynamiki. Niemieckie firmy zajmujące się konopiami borykają się z ciągłymi problemami związanymi z egzekwowaniem prawa w ramach krajowej „klauzuli odurzenia”, która wymaga od operatorów wykazania, że ich produkty nie mogą być wykorzystywane do celów odurzających.

W 2020 roku niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zinterpretował ten przepis w taki sposób, że osoba mogłaby teoretycznie odurzyć się 15 gramami konopi przemysłowych zawartych w jednym ciastku. Herbata z liści konopi, która przez dziesięciolecia stała na półkach supermarketów, od tego czasu zniknęła.

„W szczególności sądy mają tendencję do interpretowania przepisów dotyczących konopi indyjskich i konopi przemysłowych w sposób skrajnie prohibicyjny, pozostawiając niewiele pola manewru na rynku” – wyjaśnił Niermann.

CZYTAJ WIĘCEJ…

Różne strategie, te same wyniki

Pomimo pozornie jednoznacznego orzeczenia sprawa Kanavape miała charakter prejudycjalny. Odpowiadała ona na konkretne pytania prawne postawione przez francuski sąd odsyłający i ustanowiła zasady, których sądy krajowe są zobowiązane przestrzegać, ale nie stworzyła jasnych ram prawnych dotyczących konopi.

Państwa członkowskie zachowują możliwość powołania się na art. 36 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (odstępstwo UE dotyczące zdrowia publicznego) w celu uzasadnienia ograniczeń, pod warunkiem że potrafią przedstawić swoje środki jako proporcjonalną reakcję na rzeczywiste zagrożenia dla zdrowia.

Każda próba ograniczenia konopi przybiera inną formę. Włochy powołały się na zasadę ostrożności. Irlandia zastosowała ustawę o środkach odurzających z 1977 r. Grecja zaproponowała całkowite wyłączenie kwiatów konopi z kategorii produktów rolnych. Jednak wyniki są niemal zawsze takie same.

Orzecznictwo sprzeciwiające się ograniczeniom dotyczącym konopi nie ogranicza się do Włoch i nie jest niczym nowym. W wielu jurysdykcjach i na przestrzeni wielu lat, gdy rządy były zmuszone do uzasadnienia swoich ograniczeń przed niezależnymi sądami, wielokrotnie im się to nie udawało. Poniżej przedstawiono kilka najważniejszych orzeczeń, ale jest ich znacznie więcej.

  • TSUE, listopad 2020 r. — Kanavape, C-663/18 (Francja): Najwyższy sąd UE orzekł, że CBD nie jest środkiem odurzającym, że państwa członkowskie nie mogą nakładać ogólnych zakazów wprowadzania do obrotu produktów CBD legalnie wytwarzanych w innych częściach Unii oraz że wszelkie tego typu ograniczenia wymagają jasnych, popartych naukowo dowodów na rzeczywiste zagrożenie dla zdrowia publicznego. Dwóch francuskich przedsiębiorców, którzy byli głównymi bohaterami tej sprawy, przez siedem lat było ściganych karnie za sprzedaż produktu do wapowania zawierającego CBD, wyprodukowanego z legalnie uprawianego czeskiego konopi. Ich wyroki skazujące zostały uchylone przez francuski Sąd Apelacyjny w listopadzie 2021 r.
  • TSUE, październik 2024 r. — Biohemp Concept, Rumunia: Władze rumuńskie odmówiły wydania zezwolenia firmie konopnej na uprawę konopi przemysłowych przy użyciu systemów hydroponicznych, argumentując, że dana konstrukcja nie kwalifikuje się jako grunt rolny. TSUE, poproszony o wydanie orzeczenia w sprawie zgodności rumuńskiego ograniczenia z prawem UE, ustanowił zasadę mającą bezpośrednie zastosowanie do szerszych represji udokumentowanych w tej serii: państwa członkowskie mogą ograniczać uprawę konopi tylko wtedy, gdy takie ograniczenia są proporcjonalne i niezbędne do ochrony zdrowia publicznego, nie mogą wykraczać poza to, co jest absolutnie konieczne do osiągnięcia tego celu, oraz muszą rozważyć, czy mniej restrykcyjne alternatywy — takie jak lokalne kontrole — mogłyby przynieść ten sam rezultat. Test proporcjonalności sformułowany przez sąd jest tym samym standardem, którego Włochy, Irlandia i Grecja wielokrotnie nie spełniły w swoich własnych sądach.
  • Włochy, luty 2023 r. — TAR Lazio: Włoski Regionalny Sąd Administracyjny unieważnił dekret Ministerstwa Zdrowia ograniczający uprawę konopi wyłącznie do nasion i łodyg, stwierdzając, że rząd nie przedstawił żadnych dowodów na to, że cała roślina stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.
  • Włochy, październik 2023 r. — TAR Lazio: Ten sam sąd zawiesił przywrócony zakaz stosowania CBD doustnie, ponownie powołując się na brak dowodów naukowych i potwierdzając, że CBD nie ma działania psychoaktywnego.
  • Włochy, wrzesień i październik 2024 r. — TAR Lazio (dwukrotnie): Dwa kolejne zawieszenia tego samego dekretu, tym razem powołujące się na niezależną ekspertyzę profesora Costantino Ciallelli, byłego dyrektora medycyny sądowej na Uniwersytecie La Sapienza, w której stwierdzono, że CBD nie powoduje uzależnienia psychofizycznego i nie ma działania psychoaktywnego.
  • Francja, styczeń 2022 r. — Rada Stanu: W sylwestra 2021 r. rząd francuski ogłosił zakaz sprzedaży kwiatów CBD. W ciągu 24 godzin branża złożyła odwołanie. Najwyższy sąd Francji zawiesił zakaz niecałe cztery tygodnie później, stwierdzając „poważne wątpliwości co do legalności tego ogólnego i absolutnego środka zakazu ze względu na jego nieproporcjonalny charakter” oraz uznając, że kwiaty i liście konopi o zawartości THC poniżej 0,3% nie „stanowią zagrożenia dla zdrowia uzasadniającego całkowity i absolutny zakaz”. Zakaz obowiązywał niecały miesiąc.
  • Wielka Brytania, 2022 r. — Sąd Apelacyjny, Uncle Herb: Najwyższy brytyjski sąd karny utrzymał w mocy uniewinnienie dwóch internetowych sprzedawców kwiatów konopi, oskarżonych w praktyce o handel narkotykami za importowanie zgodnych z przepisami konopi z Włoch. Sąd potwierdził, że kwiaty konopi poniżej progu THC nie powinny być uznawane za środek odurzający. Jak zauważył prawnik, który przeanalizował orzeczenie dla MEDCAN24: „Dlaczego stosujemy przepisy dotyczące środków odurzających, aby zakazać produktu, który nie jest środkiem odurzającym?”. Orzeczenie opierało się na unijnym prawie dotyczącym swobodnego przepływu towarów, które obowiązywało przed brexitem, ograniczając jego bezpośrednie zastosowanie do handlu po 2020 r.
  • Włochy, marzec 2026 r. — Sąd Kasacyjny, Sassari: Włoski Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne odwołanie prokuratora od postanowienia unieważniającego zajęcie produktu, ustalając na najwyższym krajowym szczeblu sądowym, że sama obecność kwiatów konopi nie wystarcza do stwierdzenia popełnienia przestępstwa. Należy wykazać rzeczywisty efekt odurzający.
  • Włochy, wiele sądów, lata 2025–2026 — Obserwatorium art. 18 CSI: W 21 udokumentowanych sprawach, obejmujących prokuratury od Turynu po Catanzaro, włoskie sądy zwróciły skonfiskowane produkty konopne, oddaliły zarzuty i uniewinniły oskarżonych, opierając się na spójnym stanowisku, że kwiaty konopi bez udowodnionego działania odurzającego nie mogą być automatycznie traktowane jako substancja kontrolowana. Odnotowano trzynaście przypadków zwrotu produktów, z których najnowszy — 530 kg kwiatostanów konopi zwróconych w Imperii — miał miejsce 8 kwietnia 2026 r.
  • Niemcy, kwiecień 2026 r. — Sąd Rejonowy w Ambergu: Sąd bawarski uniewinnił oskarżonego przewożącego konopie przemysłowe zgodne z przepisami, wyraźnie odmawiając zastosowania się do interpretacji klauzuli odurzającej przedstawionej przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości. Sąd uzasadnił, że skoro dorośli mogą obecnie legalnie nabywać konopie zawierające THC za pośrednictwem klubów społecznych na mocy niemieckiej ustawy o konopiach, założenie, że ktokolwiek podjąłby skomplikowany wysiłek pieczenia kwiatów konopi przemysłowych w celu osiągnięcia odurzenia, nie jest już realistyczne.
  • UE, październik 2025 r. — wstępna opinia SCCS w sprawie CBD w kosmetykach: Francja zaproponowała Europejskiej Agencji Chemikaliów, aby CBD zostało sklasyfikowane jako substancja rakotwórcza, mutagenna lub działająca szkodliwie na rozrodczość — co skutkowałoby faktycznym zakazem stosowania tej substancji w kosmetykach w całej UE. Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów UE uznał jednak, że CBD jest bezpieczne do stosowania w produktach kosmetycznych w określonych stężeniach, odrzucając argumentację dotyczącą szkodliwości dla rozrodczości. Próba Francji, by wprowadzić ograniczenia poprzez „tylne drzwi” klasyfikacji chemicznej, przyniosła skutek odwrotny do zamierzonego.

Czy nadchodzą zmiany?

Przykłady te tworzą surowy, ale spójny obraz sytuacji. Władze w całej UE nadal karzą całkowicie legalne przedsiębiorstwa zajmujące się konopiami, czy to z powodu niezrozumienia samej uprawy, czy też z prawdziwej złośliwości.

Na szczęście pokazuje to również, że gdy ograniczenia te są poddawane weryfikacji w sądzie, rzadko kiedy wytrzymują jakąkolwiek formę kontroli. Nie pokazuje to jednak, jak wielki wpływ ma to na całą branżę konopi oraz na przedsiębiorstwa uwikłane w postępowania sądowe.

Konieczność udowodnienia legalności swojej działalności w sądzie jest kosztowna i czasochłonna. Koszt ten nakłada się na skrupulatne prowadzenie dokumentacji wymaganej od właścicieli firm w celu złagodzenia bardzo realnego zagrożenia, że ich produkty zostaną skonfiskowane lub że zostaną postawieni przed sądem.

Co więcej, jeśli i kiedy sądy uniewinniają te firmy, orzeczenia przychodzą zbyt późno, by uratować przedsiębiorstwa, które starały się chronić.

Istnieją jednak powody do optymizmu na poziomie legislacyjnym. W lipcu 2025 r. Komisja Europejska opublikowała COM(2025) 553, projekt reformy wspólnej polityki rolnej w ramach wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034.

Po raz pierwszy wniosek wyraźnie dąży do zezwolenia na produkcję i wprowadzanie do obrotu wszystkich części rośliny konopi w całej UE. We wrześniu 2025 r. Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego poparła włączenie kwiatów, liści i ekstraktów do legalnych produktów rolnych oraz naciskała na wprowadzenie jednolitego, zharmonizowanego limitu THC wynoszącego 0,5% we wszystkich państwach członkowskich – standardu, który sprawiłby, że prawne zawiłości w całej UE stałyby się nie do utrzymania.

Gdyby przepis ten wszedł w życie, Komisja dysponowałaby narzędziami do wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko każdemu państwu członkowskiemu utrzymującemu ograniczenia niezgodne z nowymi ramami. Branża miałaby pozytywną podstawę prawną w sądzie, zamiast polegać wyłącznie na argumentacji obronnej, że ograniczenia naruszają Kanavape.

Jednak COM(2025) 553 nie wejdzie w życie przed 2027 r. Negocjacje trójstronne między Komisją, Parlamentem i Radą, podczas których rządy państw członkowskich będą miały bezpośredni wpływ na ostateczny tekst, niosą ze sobą pewne ryzyko.

Jak ostrzega Niermann, nawet wzmocnione ramy prawne mogą nie być końcem drogi: „Jeśli chodzi o konopie i marihuanę, Niemcy często powołują się na art. 36 TFUE i w ten sposób ograniczają europejski swobodny przepływ towarów, powołując się na ochronę życia i zdrowia własnej ludności. To z kolei wymagałoby zaskarżenia, co wciągnęłoby nas w kolejną pętlę sądową”.

Postępowanie przed TSUE wszczęte przez włoską Radę Stanu może przebiegać szybciej. Orzeczenie na korzyść włoskiego przemysłu, spodziewane nie wcześniej niż pod koniec 2026 r., byłoby wiążące dla wszystkich 27 państw członkowskich i dałoby podmiotom gospodarczym w Irlandii, Grecji i Niemczech natychmiastową podstawę do zaskarżenia krajowych ograniczeń.

W kolejnym wydaniu „Hemp Wars” dogłębnie przeanalizujemy trwające w Irlandii ataki na przedsiębiorstwa zajmujące się konopiami i CBD.



W kwietniu 2025 roku rząd włoski, po wielu nieudanych próbach zniszczenia tej branży, skorzystał z nadzwyczajnych uprawnień konstytucyjnych, aby ominąć parlament i przeklasyfikować konopie nieodurzające jako środek odurzający, niezależnie od zawartości THC.

Kiedy w czerwcu tego samego roku ustawa ta weszła w życie, bez debaty parlamentarnej i okresu przejściowego, sektor wart setki milionów euro rocznie dla włoskiej gospodarki, zatrudniający bezpośrednio około 15 000 osób, został zniszczony z dnia na dzień, pomimo ostrzeżeń, że zamknie się ponad 3000 przedsiębiorstw.

Dodatkowy zakaz dotyczący olejów CBD był kolejnym ciosem dla i tak już zastraszonej branży. Włoskie stowarzyszenia branży konopnej, wraz z międzynarodowymi prawnikami, nie zwlekały z wniesieniem sprawy do Komisji Europejskiej, domagając się natychmiastowej interwencji w sprawie, którą postrzegały jako wyraźne naruszenie prawa międzynarodowego.

Komisja Europejska rozpatrzyła skargi, ale nigdy nie wszczęła formalnego postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Dopiero włoskie sądy wystosowały wiążące odesłanie do TSUE, ponad 17 miesięcy po tym, jak branża po raz pierwszy podniosła alarm, i siedem miesięcy po tym, jak zakaz już wszedł w życie.

Pod koniec 2025 r. Rada Stanu, najwyższy włoski sąd administracyjny, skierowała sprawę do TSUE, aby raz na zawsze ustalić, czy rząd Giorgii Meloni złamał prawo UE, a tym samym, czy rządy państw członkowskich mogą wprowadzać zakazy dotyczące konopi. Gdy sąd wyda orzeczenie, powinno być wiążące.

Jednak, jak wielokrotnie obserwowaliśmy w całej UE, rządy państw członkowskich, które są zdecydowane zwalczać ten legalny i całkowicie nieodurzający produkt, znajdą sposoby, aby to zrobić.

W naszej serii „Wojny konopne” będziemy analizować poszczególne przypadki represjonowania przemysłu konopnego na wielu rynkach, w tym we Włoszech, Irlandii, Grecji i Niemczech, a także zgłębiać zawiłości europejskiego prawodawstwa dotyczącego konopi oraz pewne zmiany, które mogłyby w końcu chronić tę branżę przed prześladowaniami.

Legalna uprawa w ramach prawnych

Aby zrozumieć, dlaczego represje we Włoszech, podobnie jak te mające miejsce w całej Unii Europejskiej, stanowią tak poważny problem, warto zapoznać się z tym, co prawo UE faktycznie mówi o konopiach.

Cannabis sativa L. o zawartości THC wynoszącej 0,3% lub mniej jest uprawą rolną legalną zgodnie z prawem Unii Europejskiej. Rolnicy na całym kontynencie uprawiają ją na potrzeby produkcji włókien, żywności, kosmetyków i materiałów budowlanych. W ramach Wspólnej Polityki Rolnej rolnicy ci kwalifikują się do płatności bezpośrednich uzależnionych od powierzchni upraw, co stawia konopie na równi z pszenicą, jęczmieniem i rzepakiem jako uznaną i dotowaną uprawę UE.

Status prawny produktów pochodnych konopi, takich jak oleje CBD, ekstrakty, suplementy i kwiaty, został najwyraźniej rozstrzygnięty na najwyższym szczeblu sądowym w listopadzie 2020 r., kiedy to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w przełomowej sprawie Kanavape, C-663/18.

Sąd orzekł, że CBD nie jest substancją odurzającą i że państwa członkowskie nie mogą zakazać wprowadzania do obrotu produktów CBD legalnie wyprodukowanych w innym państwie członkowskim.

Co istotne, stwierdził, że wszelkie tego typu ograniczenia muszą być uzasadnione jasnymi, popartymi naukowo dowodami rzeczywistego zagrożenia dla zdrowia publicznego.

Orzeczenie to nigdy nie zostało uchylone i pozostaje wiążące dla wszystkich 27 państw członkowskich. A jednak, jak mówi Kai-Friedrich Niermann, jeden z czołowych europejskich prawników specjalizujących się w konopiach indyjskich i doradca prawny Europejskiego Stowarzyszenia Konopi Przemysłowych, w rozmowie z MEDCAN24: „Ramy prawne UE dotyczące konopi to kompletny bałagan”.

Bałagan

Pomimo tego, co na pierwszy rzut oka wydaje się jednoznacznym orzeczeniem ETS, że konopie nie mogą być ograniczane w państwach członkowskich bez naukowego dowodu na ich szkodliwość, hodowcy i handlowcy konopi w całej UE nadal borykają się z zakazami, konfiskatami mienia i karami, które często prowadzą do ruiny finansowej lub zamknięcia ich działalności.

Rozbieżność między tym, co mówi prawo unijne, a tym, co faktycznie robią rządy państw członkowskich, okazała się niezwykle spójna i szkodliwa w różnych krajach, przy różnych rządach i w różnych systemach prawnych.

Niemcy, które obecnie mają jedne z najbardziej liberalnych ram prawnych dotyczących konopi indyjskich spośród wszystkich krajów rozwiniętych, stanowią doskonały przykład tej absurdalnej dynamiki. Niemieckie firmy zajmujące się konopiami borykają się z ciągłymi problemami związanymi z egzekwowaniem prawa w ramach krajowej „klauzuli odurzenia”, która wymaga od operatorów wykazania, że ich produkty nie mogą być wykorzystywane do celów odurzających.

W 2020 roku niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zinterpretował ten przepis w taki sposób, że osoba mogłaby teoretycznie odurzyć się 15 gramami konopi przemysłowych zawartych w jednym ciastku. Herbata z liści konopi, która przez dziesięciolecia stała na półkach supermarketów, od tego czasu zniknęła.

„W szczególności sądy mają tendencję do interpretowania przepisów dotyczących konopi indyjskich i konopi przemysłowych w sposób skrajnie prohibicyjny, pozostawiając niewiele pola manewru na rynku” – wyjaśnił Niermann.

CZYTAJ WIĘCEJ…

Różne strategie, te same wyniki

Pomimo pozornie jednoznacznego orzeczenia sprawa Kanavape miała charakter prejudycjalny. Odpowiadała ona na konkretne pytania prawne postawione przez francuski sąd odsyłający i ustanowiła zasady, których sądy krajowe są zobowiązane przestrzegać, ale nie stworzyła jasnych ram prawnych dotyczących konopi.

Państwa członkowskie zachowują możliwość powołania się na art. 36 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (odstępstwo UE dotyczące zdrowia publicznego) w celu uzasadnienia ograniczeń, pod warunkiem że potrafią przedstawić swoje środki jako proporcjonalną reakcję na rzeczywiste zagrożenia dla zdrowia.

Każda próba ograniczenia konopi przybiera inną formę. Włochy powołały się na zasadę ostrożności. Irlandia zastosowała ustawę o środkach odurzających z 1977 r. Grecja zaproponowała całkowite wyłączenie kwiatów konopi z kategorii produktów rolnych. Jednak wyniki są niemal zawsze takie same.

Orzecznictwo sprzeciwiające się ograniczeniom dotyczącym konopi nie ogranicza się do Włoch i nie jest niczym nowym. W wielu jurysdykcjach i na przestrzeni wielu lat, gdy rządy były zmuszone do uzasadnienia swoich ograniczeń przed niezależnymi sądami, wielokrotnie im się to nie udawało. Poniżej przedstawiono kilka najważniejszych orzeczeń, ale jest ich znacznie więcej.

  • TSUE, listopad 2020 r. — Kanavape, C-663/18 (Francja): Najwyższy sąd UE orzekł, że CBD nie jest środkiem odurzającym, że państwa członkowskie nie mogą nakładać ogólnych zakazów wprowadzania do obrotu produktów CBD legalnie wytwarzanych w innych częściach Unii oraz że wszelkie tego typu ograniczenia wymagają jasnych, popartych naukowo dowodów na rzeczywiste zagrożenie dla zdrowia publicznego. Dwóch francuskich przedsiębiorców, którzy byli głównymi bohaterami tej sprawy, przez siedem lat było ściganych karnie za sprzedaż produktu do wapowania zawierającego CBD, wyprodukowanego z legalnie uprawianego czeskiego konopi. Ich wyroki skazujące zostały uchylone przez francuski Sąd Apelacyjny w listopadzie 2021 r.
  • TSUE, październik 2024 r. — Biohemp Concept, Rumunia: Władze rumuńskie odmówiły wydania zezwolenia firmie konopnej na uprawę konopi przemysłowych przy użyciu systemów hydroponicznych, argumentując, że dana konstrukcja nie kwalifikuje się jako grunt rolny. TSUE, poproszony o wydanie orzeczenia w sprawie zgodności rumuńskiego ograniczenia z prawem UE, ustanowił zasadę mającą bezpośrednie zastosowanie do szerszych represji udokumentowanych w tej serii: państwa członkowskie mogą ograniczać uprawę konopi tylko wtedy, gdy takie ograniczenia są proporcjonalne i niezbędne do ochrony zdrowia publicznego, nie mogą wykraczać poza to, co jest absolutnie konieczne do osiągnięcia tego celu, oraz muszą rozważyć, czy mniej restrykcyjne alternatywy — takie jak lokalne kontrole — mogłyby przynieść ten sam rezultat. Test proporcjonalności sformułowany przez sąd jest tym samym standardem, którego Włochy, Irlandia i Grecja wielokrotnie nie spełniły w swoich własnych sądach.
  • Włochy, luty 2023 r. — TAR Lazio: Włoski Regionalny Sąd Administracyjny unieważnił dekret Ministerstwa Zdrowia ograniczający uprawę konopi wyłącznie do nasion i łodyg, stwierdzając, że rząd nie przedstawił żadnych dowodów na to, że cała roślina stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.
  • Włochy, październik 2023 r. — TAR Lazio: Ten sam sąd zawiesił przywrócony zakaz stosowania CBD doustnie, ponownie powołując się na brak dowodów naukowych i potwierdzając, że CBD nie ma działania psychoaktywnego.
  • Włochy, wrzesień i październik 2024 r. — TAR Lazio (dwukrotnie): Dwa kolejne zawieszenia tego samego dekretu, tym razem powołujące się na niezależną ekspertyzę profesora Costantino Ciallelli, byłego dyrektora medycyny sądowej na Uniwersytecie La Sapienza, w której stwierdzono, że CBD nie powoduje uzależnienia psychofizycznego i nie ma działania psychoaktywnego.
  • Francja, styczeń 2022 r. — Rada Stanu: W sylwestra 2021 r. rząd francuski ogłosił zakaz sprzedaży kwiatów CBD. W ciągu 24 godzin branża złożyła odwołanie. Najwyższy sąd Francji zawiesił zakaz niecałe cztery tygodnie później, stwierdzając „poważne wątpliwości co do legalności tego ogólnego i absolutnego środka zakazu ze względu na jego nieproporcjonalny charakter” oraz uznając, że kwiaty i liście konopi o zawartości THC poniżej 0,3% nie „stanowią zagrożenia dla zdrowia uzasadniającego całkowity i absolutny zakaz”. Zakaz obowiązywał niecały miesiąc.
  • Wielka Brytania, 2022 r. — Sąd Apelacyjny, Uncle Herb: Najwyższy brytyjski sąd karny utrzymał w mocy uniewinnienie dwóch internetowych sprzedawców kwiatów konopi, oskarżonych w praktyce o handel narkotykami za importowanie zgodnych z przepisami konopi z Włoch. Sąd potwierdził, że kwiaty konopi poniżej progu THC nie powinny być uznawane za środek odurzający. Jak zauważył prawnik, który przeanalizował orzeczenie dla MEDCAN24: „Dlaczego stosujemy przepisy dotyczące środków odurzających, aby zakazać produktu, który nie jest środkiem odurzającym?”. Orzeczenie opierało się na unijnym prawie dotyczącym swobodnego przepływu towarów, które obowiązywało przed brexitem, ograniczając jego bezpośrednie zastosowanie do handlu po 2020 r.
  • Włochy, marzec 2026 r. — Sąd Kasacyjny, Sassari: Włoski Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne odwołanie prokuratora od postanowienia unieważniającego zajęcie produktu, ustalając na najwyższym krajowym szczeblu sądowym, że sama obecność kwiatów konopi nie wystarcza do stwierdzenia popełnienia przestępstwa. Należy wykazać rzeczywisty efekt odurzający.
  • Włochy, wiele sądów, lata 2025–2026 — Obserwatorium art. 18 CSI: W 21 udokumentowanych sprawach, obejmujących prokuratury od Turynu po Catanzaro, włoskie sądy zwróciły skonfiskowane produkty konopne, oddaliły zarzuty i uniewinniły oskarżonych, opierając się na spójnym stanowisku, że kwiaty konopi bez udowodnionego działania odurzającego nie mogą być automatycznie traktowane jako substancja kontrolowana. Odnotowano trzynaście przypadków zwrotu produktów, z których najnowszy — 530 kg kwiatostanów konopi zwróconych w Imperii — miał miejsce 8 kwietnia 2026 r.
  • Niemcy, kwiecień 2026 r. — Sąd Rejonowy w Ambergu: Sąd bawarski uniewinnił oskarżonego przewożącego konopie przemysłowe zgodne z przepisami, wyraźnie odmawiając zastosowania się do interpretacji klauzuli odurzającej przedstawionej przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości. Sąd uzasadnił, że skoro dorośli mogą obecnie legalnie nabywać konopie zawierające THC za pośrednictwem klubów społecznych na mocy niemieckiej ustawy o konopiach, założenie, że ktokolwiek podjąłby skomplikowany wysiłek pieczenia kwiatów konopi przemysłowych w celu osiągnięcia odurzenia, nie jest już realistyczne.
  • UE, październik 2025 r. — wstępna opinia SCCS w sprawie CBD w kosmetykach: Francja zaproponowała Europejskiej Agencji Chemikaliów, aby CBD zostało sklasyfikowane jako substancja rakotwórcza, mutagenna lub działająca szkodliwie na rozrodczość — co skutkowałoby faktycznym zakazem stosowania tej substancji w kosmetykach w całej UE. Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów UE uznał jednak, że CBD jest bezpieczne do stosowania w produktach kosmetycznych w określonych stężeniach, odrzucając argumentację dotyczącą szkodliwości dla rozrodczości. Próba Francji, by wprowadzić ograniczenia poprzez „tylne drzwi” klasyfikacji chemicznej, przyniosła skutek odwrotny do zamierzonego.

Czy nadchodzą zmiany?

Przykłady te tworzą surowy, ale spójny obraz sytuacji. Władze w całej UE nadal karzą całkowicie legalne przedsiębiorstwa zajmujące się konopiami, czy to z powodu niezrozumienia samej uprawy, czy też z prawdziwej złośliwości.

Na szczęście pokazuje to również, że gdy ograniczenia te są poddawane weryfikacji w sądzie, rzadko kiedy wytrzymują jakąkolwiek formę kontroli. Nie pokazuje to jednak, jak wielki wpływ ma to na całą branżę konopi oraz na przedsiębiorstwa uwikłane w postępowania sądowe.

Konieczność udowodnienia legalności swojej działalności w sądzie jest kosztowna i czasochłonna. Koszt ten nakłada się na skrupulatne prowadzenie dokumentacji wymaganej od właścicieli firm w celu złagodzenia bardzo realnego zagrożenia, że ich produkty zostaną skonfiskowane lub że zostaną postawieni przed sądem.

Co więcej, jeśli i kiedy sądy uniewinniają te firmy, orzeczenia przychodzą zbyt późno, by uratować przedsiębiorstwa, które starały się chronić.

Istnieją jednak powody do optymizmu na poziomie legislacyjnym. W lipcu 2025 r. Komisja Europejska opublikowała COM(2025) 553, projekt reformy wspólnej polityki rolnej w ramach wieloletnich ram finansowych na lata 2028–2034.

Po raz pierwszy wniosek wyraźnie dąży do zezwolenia na produkcję i wprowadzanie do obrotu wszystkich części rośliny konopi w całej UE. We wrześniu 2025 r. Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego poparła włączenie kwiatów, liści i ekstraktów do legalnych produktów rolnych oraz naciskała na wprowadzenie jednolitego, zharmonizowanego limitu THC wynoszącego 0,5% we wszystkich państwach członkowskich – standardu, który sprawiłby, że prawne zawiłości w całej UE stałyby się nie do utrzymania.

Gdyby przepis ten wszedł w życie, Komisja dysponowałaby narzędziami do wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko każdemu państwu członkowskiemu utrzymującemu ograniczenia niezgodne z nowymi ramami. Branża miałaby pozytywną podstawę prawną w sądzie, zamiast polegać wyłącznie na argumentacji obronnej, że ograniczenia naruszają Kanavape.

Jednak COM(2025) 553 nie wejdzie w życie przed 2027 r. Negocjacje trójstronne między Komisją, Parlamentem i Radą, podczas których rządy państw członkowskich będą miały bezpośredni wpływ na ostateczny tekst, niosą ze sobą pewne ryzyko.

Jak ostrzega Niermann, nawet wzmocnione ramy prawne mogą nie być końcem drogi: „Jeśli chodzi o konopie i marihuanę, Niemcy często powołują się na art. 36 TFUE i w ten sposób ograniczają europejski swobodny przepływ towarów, powołując się na ochronę życia i zdrowia własnej ludności. To z kolei wymagałoby zaskarżenia, co wciągnęłoby nas w kolejną pętlę sądową”.

Postępowanie przed TSUE wszczęte przez włoską Radę Stanu może przebiegać szybciej. Orzeczenie na korzyść włoskiego przemysłu, spodziewane nie wcześniej niż pod koniec 2026 r., byłoby wiążące dla wszystkich 27 państw członkowskich i dałoby podmiotom gospodarczym w Irlandii, Grecji i Niemczech natychmiastową podstawę do zaskarżenia krajowych ograniczeń.

W kolejnym wydaniu „Hemp Wars” dogłębnie przeanalizujemy trwające w Irlandii ataki na przedsiębiorstwa zajmujące się konopiami i CBD.

Cannabis Law Resources in Poland

Explore essential legal pages about cannabis cultivation, sales, and medical product regulations in Poland. These resources will guide you through permissions, certifications, and compliance requirements.

Popularne artykuły