29.4 C
Warszawa
niedziela, 21 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Zakaz palenia koki jest bardziej szkodliwy niż sama roślina – wynika z przeglądu Światowej Organizacji Zdrowia

Kredyt: Getty Images

„Wyniki badań dokumentują jednak znaczne szkody dla zdrowia publicznego związane ze strategiami kontroli koki we wszystkich skalach”.

Mattha Busby, Filter

Spożywanie liści koki w jej surowej postaci przez miliony ludzi w Andach nie niesie ze sobą znaczącego ryzyka, ale oficjalne strategie kontroli koki wiążą się ze „znacznymi szkodami dla zdrowia publicznego”, zgodnie z przeglądem zleconym przez Światową Organizację Zdrowia.

Filtr zapoznał się z wcześniejszą kopią raportu, który został przekazany członkom Komitetu Ekspertów WHO ds.

Koka, łagodnie stymulujący i leczniczy liść, który jest podstawowym składnikiem kokainy, został zakazany na całym świecie przez ONZ w 1964 roku po tym, jak śledczy stwierdzili, że żucie liści koki jest „zdecydowanie szkodliwe” i „przyczyną degeneracji rasowej wielu grup ludności”. Dokument WHO opisał również stosowanie tej bogatej w wapń rośliny jako „zło społeczne”.

Jednak pomimo wspieranych przez Stany Zjednoczone zmilitaryzowanych wysiłków mających na celu wyeliminowanie produkcji liści koki w Kolumbii, Peru, Boliwii i Ekwadorze przez dziesięciolecia wojny narkotykowej, konsumpcja rośliny – która dla wielu rdzennych społeczności ma głęboką wartość duchową – pozostała uparcie rozpowszechniona, a produkcja w Kolumbii osiągnęła rekordowy poziom.

„Badania poddane przeglądowi na potrzeby tego raportu nie ujawniły dowodów na klinicznie znaczące szkody dla zdrowia publicznego związane z używaniem liści koki”, stwierdza kompleksowy przegląd naukowy zlecony przez ECDD. „Dokumentacja badawcza solidnie dokumentuje jednak znaczne szkody dla zdrowia publicznego związane ze strategiami kontroli koki we wszystkich skalach”.

Przegląd jest obecnie w wersji roboczej i podlega edycji. Został on zlecony w obliczu rosnących międzynarodowych apeli o zniesienie całkowitego zakazu uprawy koki, ponieważ Filtr podano wcześniej.

W październiku ECDD omówi raport, który został przygotowany przez międzynarodową grupę niezależnych zakontraktowanych ekspertów, i rozważy, czy zalecić zmianę obecnego statusu koki na liście I – najbardziej ograniczonej kategorii, co oznacza, że naukowcy często nie mogą pozyskać niedostatecznie zbadanych liści.

Wszelkie zalecenia zostaną przedstawione w grudniu Komisji ds. Środków Odurzających, która składa się z 53 państw członkowskich ONZ. W marcu 2026 r. CND głosowałaby nad wszelkimi zaleceniami. Mogłaby ona zmienić klasyfikację liści koki lub nawet z niej zrezygnować – co miałoby ogromne konsekwencje, kończąc kryminalizację jej używania i potencjalnie zapewniając znaczny boom gospodarczy dla krajów produkujących kokainę w Ameryce Łacińskiej.

„Nie mamy jeszcze rekomendacji komitetu, ale w oparciu o to, trudno byłoby dostrzec, w jaki sposób mogliby oni zalecić pozostawienie koki w wykazie I” – powiedział Steve Rolles, starszy analityk polityczny w Transform Drug Policy Foundation, organizacji charytatywnej prowadzącej kampanię na rzecz legalnej regulacji narkotyków. Filtr.

„Jest całkiem prawdopodobne, że [the ECDD] może faktycznie zalecić zniesienie harmonogramu, na co liczą Kolumbia, Boliwia i wiele osób w społeczeństwie obywatelskim” – kontynuował. „Pozostawienie koki w jakimkolwiek harmonogramie pośrednio kryminalizuje miliony ludzi, którzy używają jej tradycyjnie”.

Jeśli jednak WHO wyda zalecenie o usunięciu koki z harmonogramu, Rolles spodziewa się, że CND – do której obecnie należą Wielka Brytania, Arabia Saudyjska i Chiny – zagłosuje za jego odrzuceniem. „Kraje wprowadzające prohibicję zjednoczyłyby się i obaliłyby wszelkie zmiany w klasyfikacji, aby utrzymać zakaz tylko dlatego, że mają taką paranoję na punkcie kokainy” – powiedział.

W lutym prezydent Kolumbii Gustavo Petro wygłosił szeroko komentowane uwagi wzywające do legalizacji kokainy, którą określił jako „nie gorszą niż whisky”. Odchodzący lewicowy rząd Boliwii, kierowany przez rdzenną ludność, wezwał do zakończenia „dziesięcioleci kolonizacji liści koki”, ale jest mało prawdopodobne, by nadchodzący prawicowy rząd przeprowadził reformy.

W dokumencie zleconym przez WHO odnotowano badania, które wykazały, że narażenie na szkodliwe pestycydy na bazie glifosatu, takie jak Roundup, uznany za prawdopodobny czynnik rakotwórczy, w wyniku opryskiwania z powietrza upraw koki przez władze „zwiększyło liczbę poronień i liczbę konsultacji lekarskich związanych z chorobami dermatologicznymi i układu oddechowego w docelowych społecznościach”.

Dodano, że inne badanie wykazało, że przymusowa eliminacja koki zachęciła rolników do intensyfikacji produkcji poprzez zwiększone stosowanie toksycznych agrochemikaliów „na pozostałych lub kolejnych poletkach koki, zwiększając ich narażenie na te chemikalia”.

W latach 90. rolnicy uprawiający kokainę niszczyli swoje uprawy, byli aresztowani i ścigani, nawet jeśli uprawiali tę roślinę wyłącznie do tradycyjnych celów. „Przewlekła ekspozycja na agrochemikalia zwiększa wszelkie zagrożenia dla zdrowia związane z ich stosowaniem, w tym uszkodzenia neurologiczne, niewydolność narządów i problemy ze zdrowiem reprodukcyjnym” – czytamy w dokumencie. „Pestycydy i inne agrochemikalia powszechnie stosowane w uprawie nieuregulowanych upraw mogą wpływać zarówno na profil bezpieczeństwa, jak i zagrożenia dla zdrowia związane z użytkowaniem roślin”.

Rdzenni mieszkańcy opryskiwanych obszarów skarżyli się również na „objawy grypopodobne, w tym nudności, zawroty głowy, wymioty, biegunkę, problemy z oddychaniem i wysypki skórne”, zgodnie z raportem Transnational Institute, postępowego think tanku z 2001 roku.

„Przynajmniej wydaje się, że debata będzie napędzana nauką i dowodami, a nie uprzedzeniami”, powiedział Ricardo Soberón, były przewodniczący DEVIDA, oficjalnej komisji kontroli narkotyków w Peru, który obecnie prowadzi kampanię na rzecz praw plantatorów koki. Filtr. „Mam nadzieję, że państwa Ameryki Łacińskiej, a także 53 członków CND, zrozumieją, że usunięcie tej rośliny wzmocni naszą walkę z gangami przestępczymi”.

Martin Jelsma, dyrektor programowy w Transnational Institute, powiedział, że raport z przeglądu „jasno stwierdza”, że nie ma dowodów na znaczące szkody dla zdrowia publicznego lub uzależnienie związane z używaniem liści koki. „W odniesieniu do zastosowań leczniczych, dowody są nadal wstępne, ale potencjał jest uważany za „bardzo interesujący dla przyszłych osiągnięć w celu ustalenia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania w medycynie ludzkiej””, powiedział. Filtr. „Te podstawowe wnioski odbierają pierwotne uzasadnienie dla włączenia go do wykazu I”.

Jedynym powodem, dla którego liść koki miałby tam pozostać, byłaby „łatwość konwersji” w kokainę, dodał Jelsma, „i ważne jest, aby raport zauważył, że kokaina może być produkowana z liści koki za pomocą „ekstrakcji rozpuszczalnikiem”, a nie procesu „konwersji”, który zakłada chemiczną transformację cząsteczki”.

Raport odnosi się do kulturowego znaczenia koki, a także jej zastosowania jako leku ziołowego, ale kwestia praw rdzennej ludności i naruszeń praw człowieka jest „celowo omijana w sekcji dotyczącej wpływu obecnych kontroli”, powiedział.

W przeglądzie nie skomentowano konsekwencji zdrowotnych zmilitaryzowanych strategii egzekwowania prawa w celu wyeliminowania koki i przerwania handlu nią, które zdaniem wielu ekspertów podsycają przemoc.

Problemy wynikające z zakazu uprawy koki potęguje fakt, że działacze na rzecz ochrony przyrody twierdzą, że wysiłki zmierzające do jej wyeliminowania często zmuszają plantatorów do wylesiania obszarów położonych z dala od kontroli organów ścigania.

Raport pojawia się w momencie, gdy rośnie wykorzystanie koki w żywności, napojach takich jak toniki energetyczne i piwo, produktach kosmetycznych o właściwościach przeciwstarzeniowych i tekstyliach.

Pomimo odnotowania braku znaczących szkód dla zdrowia publicznego związanych z używaniem liści koki, w raporcie stwierdzono, że „w przeciwieństwie do obfitej literatury na temat botanicznych, historycznych i kulturowych aspektów liści koki, odpowiednio zaprojektowane badania oceniające ich skutki kliniczne są rzadkie”. Niemniej jednak stwierdzono, że „nie ma dowodów … na śmiertelne przedawkowanie liści koki u ludzi”.

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany przez Filter, internetowy magazyn poświęcony zażywaniu narkotyków, polityce narkotykowej i prawom człowieka z perspektywy redukcji szkód. Śledź Filter na Bluesky, X lub Facebooku i zapisz się do newslettera.

MEDCAN24 jest możliwy dzięki wsparciu czytelników. Jeśli polegasz na naszym dziennikarstwie wspierającym konopie indyjskie, aby być na bieżąco, rozważ miesięczne zobowiązanie Patreon.

Popularne artykuły