Nowe, finansowane ze środków federalnych badanie wykazało, że w stanach, w których marihuana pozostaje karalna, sprzedaż mniej regulowanych produktów kannabinoidowych z konopi, takich jak delta-8 THC, jest znacznie większa.
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zbadali trendy sprzedaży konopi indyjskich na potrzeby badania, które zostało opublikowane w American Journal of Preventive Medicine w środę, stwierdzając, że „użycie delta-8-THC było najwyższe w stanach, które zakazują używania marihuany”.
Według badania obejmującego 1523 dorosłych Amerykanów, tylko 7,7% zgłosiło używanie delta-8 THC. Jednak osoby mieszkające w stanach, w których marihuana jest surowo zabroniona, ponad dwukrotnie częściej twierdziły, że używały tego w dużej mierze nieuregulowanego kannabinoidu (11%) w porównaniu do osób mieszkających w stanach, w których marihuana jest legalna.
„Podobnie, używanie delta-8 THC było znacznie bardziej powszechne w stanach, w których nie ma przepisów dotyczących jego sprzedaży (10,5%), w porównaniu do stanów, które podjęły kroki w celu zakazania (4,5%) lub uregulowania tego związku (3,9%)” – czytamy w komunikacie prasowym. „Częstość używania delta-8 THC była niższa wśród dorosłych w stanach zezwalających zarówno na medyczną, jak i niemedyczną marihuanę (5,5%) oraz w stanach zezwalających wyłącznie na stosowanie medyczne (8,5%)”.
„Wyniki tego badania sugerują, że używanie delta-8-THC jest najwyższe w środowiskach, które ograniczają używanie marihuany i niższe w stanach, które ograniczają sprzedaż delta-8-THC”.
Odnosi się to do wspólnego argumentu zwolenników legalizacji i regulacji sprzedaży marihuany, którzy twierdzą, że bez uregulowanego dostępu do bardziej konwencjonalnych produktów – tj. konopi z delta-9 THC – więcej osób będzie skłaniać się ku luźno regulowanym produktom, które niosą ze sobą bardziej znaczące zagrożenia dla zdrowia publicznego.
„Odkrycia te podkreślają, że ludzie nie tylko przestają używać marihuany, gdy ich stan jej zakazuje. Często przerzucają się na alternatywy, które są łatwiej dostępne, nawet jeśli są gorzej zbadane lub słabo regulowane” – powiedział w komunikacie prasowym Eric Leas, adiunkt na UC San Diego i starszy autor badania. „To klasyczny przypadek niezamierzonych konsekwencji w polityce publicznej”.
Podczas gdy wiele nie wiadomo na temat nauki o delta-8 THC – który pojawił się na rynku w całym kraju po tym, jak konopie i ich pochodne zostały zalegalizowane na mocy ustawy Farm Bill z 2018 r. – wśród ekspertów ds. zdrowia dominuje przekonanie, że z natury stanowi on większe zagrożenie dla zdrowia publicznego, biorąc pod uwagę brak badań nad jego skutkami w porównaniu z delta-9 THC.
Leas, główny autor badania, opowiedział się za zakazem odurzających produktów kannabinoidowych pochodzących z konopi ze względu na tę niepewność. Na szczeblu kongresowym i stanowym wielu prawodawców naciskało na wprowadzenie takich zmian w polityce.
„Delta-8-THC może zaspokajać popyt na marihuanę w obszarach, w których używanie marihuany jest zabronione”.
„Liczby w tym badaniu potwierdzają wzorzec, który widzieliśmy wcześniej w danych dotyczących wyszukiwania delta-8 THC w Internecie opublikowanych w International Journal of Drug Policy: gdy bezpieczniejszy, regulowany dostęp do marihuany jest niedostępny, ludzie interesują się produktami, które są dostępne, nawet jeśli są bardziej ryzykowne” – powiedział. „Zapewnienie legalnego dostępu do marihuany, która spełnia standardy bezpieczeństwa i uniemożliwienie stosowania niedostatecznie przebadanych i słabo regulowanych produktów, takich jak delta-8 THC, może być jednym ze sposobów nadania priorytetu zdrowiu publicznemu w naszej polityce dotyczącej konopi indyjskich”.
„Wiele osób zakłada, że skoro coś jest legalne, to musi być bezpieczne” – powiedział Leas. „Widzieliśmy coraz więcej doniesień o zatruciach i innych szkodliwych skutkach związanych z delta-8 THC. Uregulowania prawne tylko pogarszają sytuację”.
Autorzy badania zgłosili finansowanie z federalnego National Institute on Drug Abuse (NIDA), a także National Heart, Lung, and Blood Institute of the National Institutes of Health (NIH).
„Zrozumienie, kto używa delta-8 THC, w jaki sposób go używa i jakie są jego doświadczenia, może pomóc w kształtowaniu mądrzejszej polityki” – powiedział Leas. „Musimy upewnić się, że ludzie nie zostaną złapani w próżnię polityczną, polegając na produktach, które wykraczają poza przepisy bezpieczeństwa i wiedzę naukową”.
W ubiegłym roku inne badanie opublikowane w Journal of Medical Toxicology wykazało, że wskaźniki narażenia na delta-8 THC zgłaszane do ośrodków zatruć w USA są znacznie niższe w stanach, w których marihuana jest legalna i regulowana, niż w tych, które zakazały stosowania tego konkretnego kannabinoidu.
W raporcie stwierdzono, że jego ustalenia są spójne z wcześniejszymi wynikami pokazującymi, że liczba zapytań internetowych dotyczących delta-8 THC była wyższa w stanach, w których rekreacyjna marihuana jest nielegalna, a zgłaszane przez samych uczniów zażywanie delta-8 było wyższe w stanach bez przepisów dotyczących marihuany.
Oddzielnie, finansowane ze środków federalnych badania opublikowane pod koniec ubiegłego roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA) wykazały, że ludzie w stanach, w których marihuana jest nielegalna, znacznie częściej używają produktów zawierających mniej znane kannabinoidy, takie jak delta-8 THC, sygnalizując, że prohibicja może „nieumyślnie promować” używanie takich produktów.
–
MEDCAN24 śledzi setki ustaw dotyczących konopi indyjskich, psychodelików i polityki narkotykowej w stanowych organach ustawodawczych i Kongresie w tym roku. Zwolennicy Patreon, którzy zobowiązali się do co najmniej 25 USD miesięcznie, otrzymują dostęp do naszych interaktywnych map, wykresów i kalendarza przesłuchań, dzięki czemu nie przegapią żadnych wydarzeń.
Dowiedz się więcej o naszym narzędziu do śledzenia ustaw dotyczących marihuany i zostań zwolennikiem Patreon, aby uzyskać dostęp.
–
Podczas gdy niektóre stany podejmują obecnie mozaikowe kroki w celu uregulowania delta-8 THC i innych kannabinoidów pochodzących z konopi lub syntetyzowanych, dyskusje toczą się również na szczeblu federalnym, ponieważ ustawodawcy kongresowi rozważają przepisy legislacyjne mające na celu nałożenie ogólnego zakazu stosowania kannabinoidów pochodzących z konopi, takich jak delta-8 THC.
Senator Rand Paul (R-KY) powiedział niedawno, że planuje spotkać się z ustawodawcami Izby Reprezentantów, aby „osiągnąć kompromis” w sprawie podejścia do regulacji konopi w świetle jego sprzeciwu wobec propozycji Kongresu, aby zakazać produktów zawierających jakąkolwiek „policzalną” ilość THC.
Rep. Andy Harris (R-MD), ze swojej strony, powiedział MEDCAN24, że nie jest zaniepokojony jakimkolwiek potencjalnym sprzeciwem wobec zakazu konopi w Senacie – a także zakwestionował doniesienia o zakresie tego, co jego ustawodawstwo po stronie Izby zrobiłoby dla branży.
Congressional Research Service (CRS) opublikował w czerwcu raport, w którym stwierdził, że ustawa „skutecznie” zakazałaby produktów kannabinoidowych pochodzących z konopi. Początkowo stwierdzono, że taki zakaz uniemożliwiłby również sprzedaż CBD, ale raport CRS został zaktualizowany, aby wykluczyć ten język z niejasnych powodów.
Język konopi jest w dużej mierze zgodny z przepisami dotyczącymi środków i rolnictwa, które zostały wprowadzone, ale nie zostały ostatecznie uchwalone, w ostatnim Kongresie.
Interesariusze branży konopnej zbierali się przeciwko tej propozycji, której wcześniejsza wersja została również uwzględniona w projekcie ustawy bazowej z podkomisji w zeszłym roku. Jest ona praktycznie identyczna z przepisem ustawy rolnej z 2024 r., który został dołączony przez oddzielną komisję w maju ubiegłego roku w drodze poprawki Rep. Mary Miller (R-IL), która również nie została uchwalona.
Tymczasem wiodące stowarzyszenie przemysłu alkoholowego wezwało Kongres do wycofania języka z ustawy o wydatkach Izby Reprezentantów, który zakazałby większości produktów z konopi nadających się do spożycia, zamiast tego proponując utrzymanie legalizacji kannabinoidów pochodzenia naturalnego z upraw i zakazanie jedynie produktów syntetycznych.
Prezes i dyrektor generalny Wine & Spirits Wholesalers of America (WSWA) Francis Creighton powiedział w komunikacie prasowym, że „zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy zgodzili się, że ten język jest równoznaczny z zakazem”.
Oddzielnie, kluczowi ustawodawcy kongresowi GOP – w tym jeden członek, który popiera legalizację marihuany – nie wydają się szczególnie zaniepokojeni postanowieniami ustawy, pomimo obaw ze strony zainteresowanych stron, że zagroziłoby to znacznej części przemysłu konopnego poprzez zakazanie większości produktów konsumpcyjnych pochodzących z tej rośliny.




