25.3 C
Warszawa
sobota, 20 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Brytyjski sąd odrzuca sprawę CBD z powodu niewłaściwych testów, ale operatorzy są „bardziej narażeni niż kiedykolwiek

Kredyt: Getty Images

Brytyjski sąd koronny oddalił zarzuty karne przeciwko importerom kwiatów konopi CBD po orzeczeniu, że policja niewłaściwie obchodziła się z dowodami i stosowała niewłaściwe metody testowania, ale dopiero po pięcioipółletniej próbie, która zniszczyła firmy oskarżonych i zmusiła ich do przeniesienia się za granicę.

Podczas gdy wygrana oferuje potencjalną obronę dla innych importerów konopi stojących w obliczu podobnych oskarżeń, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oznacza, że firmy konopne są teraz „bardziej narażone niż kiedykolwiek”.

Joseph Musumeci, były dyrektor Buds R Us z siedzibą w Chichester, i jego były partner biznesowy Sean Osborne byli świadkami policyjnego nalotu na ich lokal, zamrożenia ich kont bankowych i oznaczenia ich jako zorganizowanej grupy przestępczej, zanim przez cztery lata niewłaściwie umieszczali zajęte dowody.

Kiedy władze w końcu przetestowały produkty w kwietniu 2025 r., zaledwie kilka tygodni przed procesem, nie przestrzegały obowiązkowych protokołów testowych UE. Podczas gdy sędzia David Melville uznał, że ciągłość dowodów została ustalona pomimo niewłaściwego postępowania policji, orzekł, że niewłaściwe metody testowania sprawiają, że dowody są niedopuszczalne.

Orzeczenie z lipca 2025 r. oznacza, że po raz pierwszy brytyjski sąd wykluczył wyniki testów konopi indyjskich na tej podstawie, że policja nie zastosowała się do rozporządzenia UE nr 639/2014, załącznik III, obowiązkowego protokołu testowania w celu określenia zawartości THC w produktach konopnych w okresie, gdy Wielka Brytania podlegała prawu europejskiemu.

Sprawa i jej upadek

Oskarżenie rozpoczęło się, gdy paczki zawierające kwiat konopi CBD zostały przechwycone przez służby celne i Border Force na przełomie 2019 i 2020 roku.

„Zaopatrywaliśmy około 70 sklepów od West Sussex po Szkocję. Wszystko szło świetnie, a potem mieliśmy paczki zajęte przez organy celne” – wyjaśnił Musumeci. „Nie było to nic niezwykłego, ponieważ wygląda jak konopie indyjskie, ale w Europie kontynentalnej zwykle testują je, a następnie sprawdzają, czy są to konopie CBD”.

Musumeci twierdzi, że w innych krajach europejskich, w tym w Czechach, Niemczech, Francji i Austrii, kwiaty CBD zostały zajęte, przetestowane i zwrócone, zwykle w ciągu kilku tygodni.

„Nigdzie indziej poza Wielką Brytanią nie byliśmy poddawani tak brutalnemu traktowaniu i rażącym uchybieniom ze strony policji”.

Jednak pracownicy poczty Royal Mail zabrali paczki, które według nich pachniały marihuaną, na policję w Sussex, konopie zostały natychmiast potraktowane jako marihuana i wszczęto dochodzenie karne.

W jego wyniku skonfiskowano około 50 kg produktu i postawiono zarzuty importu konopi indyjskich i spisku w celu dostarczenia substancji kontrolowanej przeciwko Musumeci, Osborne’owi i pięciu innym osobom.

Pomimo tego, że właściciele firmy wyjaśniali, że ich produkty były legalnymi konopiami CBD zgodnie z prawem UE i wielokrotnie prosili o testy, aby to udowodnić, Musumeci twierdzi, że odmówiono im.

„Wszystko było zarejestrowane. Ale nie zawracali sobie głowy testowaniem towaru przez co najmniej rok… Mówili, że nie ma znaczenia, jaki jest poziom THC, że każdy kwiat lub konopie są nielegalne. W tamtym czasie było to nonsensem, ponieważ byliśmy częścią Unii Europejskiej i chronił nas swobodny przepływ towarów na mocy art. 36” – wspomina Musumeci.

„Policja uderzyła w nas wszystkich naprawdę mocno. Zrobili nalot na kilka adresów, zamrozili wszystkie nasze konta bankowe, zamknęli stronę internetową, zajęli aktywa… wszystko”.

Policja uznała oskarżonych za zorganizowaną grupę przestępczą i postawiła zarzuty karne bez sprawdzenia zajętych materiałów, po czym najwyraźniej zgubiła dowody.

Skonfiskowane kwiaty konopi zaginęły i pozostały nieodnalezione do lutego 2025 r., czyli prawie cztery lata po konfiskacie. Testy przeprowadzono dopiero w kwietniu 2025 r., zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem procesu, zmuszając obronę do przygotowania się bez wiedzy na temat naukowego uzasadnienia oskarżenia.

Podczas przesłuchania krzyżowego przez obrońcę Charlesa Langleya KC, detektyw Constable Holmes został skonfrontowany z dowodami, że policja zgubiła dziewięć różnych eksponatów w sprawie. Zapytany o brakujące dowody, DC Holmes podkreślił, że eksponaty „nie zaginęły całkowicie… nie było ich tam, gdzie byśmy się ich spodziewali”.

Sprawa ciągnęła się przez pięć i pół roku, w tym czasie firmy oskarżonych upadły pod ciężarem zamrożonych aktywów, zarzutów karnych i niezdolności do działania.

Kiedy oskarżenie w końcu przedstawiło wyniki testów wykazujące poziomy THC wynoszące 0,3% i 0,4%, obrona zakwestionowała zarówno łańcuch dowodowy, jak i, co krytyczne, metodologię testowania zastosowaną przez eksperta oskarżenia Jagdisha Patela z Eurofins Forensic Services.

Podczas przesłuchania voir dire (rozprawa w ramach rozprawy, w której sędzia określa, czy dowód jest dopuszczalny) Patel przyznał podczas przesłuchania krzyżowego przez Langleya, że Eurofins nie zastosował się do protokołu testowego UE z załącznika III w kilku istotnych aspektach. Laboratorium użyło metanolu zamiast zalecanego odczynnika skwalanu, nie zmieliło próbek zgodnie z wymaganiami, użyło różnych rozmiarów próbek, nie zastosowało siły odśrodkowej zgodnie z zaleceniami i podało wyniki tylko z jednym miejscem po przecinku zamiast wymaganych dwóch.

Co najważniejsze, Patel przyznał, że „gdyby zastosował metody pojawiające się w załączniku III, można by uzyskać różne wyniki i nie byłoby wiadomo o różnicach, gdyby testy nie zostały przeprowadzone obok siebie”, zgodnie z pisemnym orzeczeniem sędziego Melville’a.

Patel przyznał również, że nigdy wcześniej nie testował niskiej zawartości THC i że testy akredytacyjne jego laboratorium wykazały różnice procentowe w stosunku do wyników testów schematu wynoszące 17,34% i 22,48%, różnice, które nabierają większego znaczenia przy pomiarze poziomów THC w pobliżu progu prawnego 0,2%.

Sędzia Melville orzekł, że oskarżenie było „zobowiązane do przetestowania eksponatów zgodnie z załącznikiem III” i „nie zrobiło tego”. Stwierdził, że dopuszczenie wadliwych wyników testów miałoby „negatywny wpływ na rzetelność sprawy”.

W swoim pisemnym orzeczeniu sędzia był bezlitosny w ocenie postępowania władz: „Prokuratura sprowadziła tę sytuację całkowicie na siebie, tracąc/ukrywając eksponaty przez co najmniej cztery lata, a następnie przeprowadzając testy w sposób, którego można było łatwo uniknąć, odwołując się do załącznika III”.

Po tym orzeczeniu oskarżenie nie przedstawiło żadnych dowodów przeciwko wszystkim siedmiu oskarżonym, a sędzia nakazał ławie przysięgłych wydanie werdyktu o niewinności we wszystkich sprawach.

Popularne artykuły