Wygląda na to, że firma z Wisconsin, która miała wykorzystywać konopie do produkcji baterii nowej generacji, upadła.
W ubiegłym roku informowaliśmy, że firma Wisconsin Battery Co. z siedzibą w Portage (WinBat) współpracowała z Uniwersytetem Wisconsin-Milwaukee w celu opracowania nowych technologii baterii, w tym tworzenia baterii węglowych z konopi dla motoryzacji, narzędzi i urządzeń elektronicznych. W tym momencie firma ogłosiła inwestycję w wysokości 5 mln USD od południowoafrykańskiego funduszu private equity Infinite Power Systems (IPS).
Winbat otrzymał opcję zakupu 17 akrów ziemi w Parku Przemysłowym Portage dla swojego zakładu produkcyjnego, który obejmowałby zakład recyklingu baterii i byłby częściowo zasilany energią słoneczną. Według doniesień, firma przygotowywała się do zatrudnienia na pierwszych stanowiskach w lipcu 2024 r., a dodatkowy personel miał zostać zatrudniony w listopadzie ubiegłego roku. Ogłoszenie to było postrzegane jako bardzo pozytywna wiadomość dla lokalnej społeczności, która borykała się z wieloma lokalnymi pracownikami Energizer, którzy stracili pracę, gdy w zeszłym roku podjęto decyzję o zamknięciu zakładu Energizer w Portage.
Dyrektor generalny firmy spodziewał się, że prototypy będą gotowe w czwartym kwartale 2024 roku, a produkcja rozpocznie się w tym roku. Sygnałem, że sprawy wyglądają ponuro, była utrata przez WinBat kluczowej dotacji w wysokości 50 milionów dolarów z Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych. Teraz wydaje się, że postępy w realizacji projektu w Portage i innego obiektu w Fennimore zostały zatrzymane.
It is important to note that the word „you” means „people”. Telegraph Herald donosi firma „zniknęła z mapy”, w tym strona internetowa firmy przestała działać. Współpraca CEO z WinBat najwyraźniej zakończyła się w czerwcu. Podczas gdy na terenie Portage wykonano pewne wczesne prace infrastrukturalne, dyrektor ds. rozwoju biznesu i planowania w mieście Portage nie słyszał od Wisconsin Battery Co. w ostatnich miesiącach. Może to być duże rozczarowanie dla lokalnej społeczności, ale jest to zły wiatr, który nikomu nie wieje dobrze, ponieważ prace już wykonane na terenie należącym do miasta przez firmę poprawiły jego wartość.
Choć rozczarowujące dla wszystkich dotkniętych, projekt pomógł zwrócić uwagę na niezliczone zastosowania konopi.



