17.2 C
Warszawa
wtorek, 23 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

DeSantis mówi, że podpisze ustawę na Florydzie, aby kryminalizować psychodeliczne zarodniki grzybów

Kredyt: Getty Images

Gubernator Florydy Ron DeSantis (R) zasygnalizował, że zamierza podpisać szeroko zakrojoną ustawę rolną przyjętą przez ustawodawcę, która zawiera między innymi nowy zakaz zarodników grzybów psychodelicznych.

We wtorkowych komentarzach DeSantis ogłosił swoje poparcie dla ustawy SB 700, sponsorowanej przez senatora Keitha Truenowa (R). Ustawa jest obecnie w drodze na biurko gubernatora po tym, jak została przyjęta przez Izbę Reprezentantów w zeszłym tygodniu. Wcześniej została przyjęta przez Senat w głosowaniu 27-9.

Oświadczenie DeSantisa nie dotyczyło zakazu zarodników grzybów psychodelicznych ani większości innych przepisów około 150-stronicowej ustawy. Zamiast tego skupił się na części ustawy, która zakazałaby samorządom lokalnym dodawania fluoru do publicznej wody pitnej – kwestii, która zdominowała debatę, gdy propozycja przeszła przez ustawodawcę.

„Wolny stan Floryda oznacza wolność od rządów lub podmiotów prywatnych jednostronnie stosujących chemikalia lub geoinżynierię wobec ludzi lub przestrzeni publicznej” – powiedział w komunikacie.

W odniesieniu do grzybów psychodelicznych, ustawa zakazałaby transportu, importu, sprzedaży lub rozdawania „zarodników lub grzybni zdolnych do produkcji grzybów lub innego materiału, który będzie zawierał substancję kontrolowaną, w tym psylocybinę lub psylocynę, podczas swojego cyklu życia”.

Naruszenie proponowanego prawa byłoby wykroczeniem pierwszego stopnia, za które groziłby maksymalnie rok więzienia i 1000 dolarów grzywny.

Ustawa SB 700 wprowadziłaby również szereg zmian dotyczących gruntów rolnych na Florydzie, usług komunalnych i zarządzania dziką przyrodą.

Psylocybina i psylocyna to dwa główne związki psychoaktywne w grzybach psychodelicznych. Chociaż same zarodniki zazwyczaj nie zawierają psylocybiny ani psylocyny, ostatecznie wytwarzają owocniki – grzyby – które zawierają związki psychodeliczne.

Ponieważ zarodniki nie zawierają żadnych substancji kontrolowanych, rząd federalny uznaje je za legalne.

„Jeśli zarodniki grzybów (lub jakikolwiek inny materiał) nie zawierają psylocybiny lub psylocyny (lub jakiejkolwiek innej substancji kontrolowanej lub wymienionej substancji chemicznej), materiał jest uważany za niekontrolowany” – powiedział Terrence Boos, szef sekcji ds. oceny narkotyków i substancji chemicznych w Drug Enforcement Administration (DEA), w notatce z zeszłego roku. (Używając podobnego uzasadnienia, Boos powiedział, że nasiona marihuany są uważane za federalnie legalne konopie, ponieważ same w sobie nie zawierają THC).

Na Florydzie w raporcie legislacyjnym dotyczącym HB 651 – ustawy towarzyszącej ustawie Izby Reprezentantów, która obecnie trafia do DeSantisa – podobnie zauważono, że „zarodniki same w sobie nie zawierają żadnych właściwości psilocybiny i dlatego mogą być uważane za legalne zgodnie z obowiązującym prawem”.

Aby temu zapobiec, propozycja wyjaśniłaby jako nielegalne wszelkie zarodniki lub grzybnie, które mogłyby wytwarzać psilocybinę lub psylocynę w dowolnym momencie ich rozwoju.

Jeśli chodzi o samą psilocybinę i psylocynę, substancje te są już nielegalne na Florydzie. Zwykłe posiadanie jest przestępstwem trzeciego stopnia, za które grozi do pięciu lat więzienia i grzywna w wysokości 5000 dolarów.

Raport legislacyjny dla SB 700 zauważa, że grzyby psychodeliczne „stały się popularne w Stanach Zjednoczonych w latach 1960-tych, kiedy amerykańscy naukowcy po raz pierwszy zbadali ich właściwości lecznicze i zastosowania medyczne. Obecnie są one wymienione przez rząd USA jako substancja kontrolowana z Wykazu I, co oznacza, że nie mają akceptowanego zastosowania medycznego”.

Dalej czytamy, że „każdy materiał, związek, mieszanina lub preparat zawierający substancję halucynogenną znaną jako psilocybina ma wysoki potencjał nadużywania i nie jest obecnie akceptowany jako leczenie w Stanach Zjednoczonych”.

Tymczasem pod koniec ubiegłego tygodnia DeSantis podpisał odrębną ustawę, która stworzy nowe przeszkody dla zwolenników mających na celu przedstawienie propozycji legislacyjnych wyborcom – w tym potencjalnie ponowne wysiłki na rzecz legalizacji marihuany w stanie.

Wśród innych wymogów, prawo nakazuje zwolennikom wpłacenie kaucji w wysokości 1 miliona dolarów przed rozpoczęciem zbierania podpisów, zakazuje korzystania z petycji spoza stanu i osób niebędących obywatelami oraz zawęża okno, w którym podpisy muszą być składane do urzędników wyborczych.

Jej sponsor, Rep. Jenna Persons-Mulicka (R), twierdzi, że proces inicjatywy wyborczej „został przejęty przez oszustów spoza stanu, którzy chcą szybko zarobić i przez specjalne interesy, które chcą kupić sobie drogę do naszej Konstytucji”.

Krytycy twierdzą, że nowe zmiany utrudnią mieszkańcom Florydy możliwość zabrania głosu. Jedna z grup, mająca nadzieję na zakwalifikowanie środka, który rozszerzyłby Medicaid w stanie, już pozwała administrację DeSantis w związku z nowym prawem.

Nowe przeszkody na drodze do umieszczenia propozycji w ogólnokrajowym głosowaniu pojawiają się po dwóch kontrowersyjnych poprawkach do konstytucji, które zostały poddane pod głosowanie w zeszłym roku, w tym jedna – poprawka nr 3, która zalegalizowałaby marihuanę dla dorosłych w wieku 21 lat i starszych, oraz druga dotycząca praw aborcyjnych.

Kampania na rzecz legalizacji marihuany, Smart & Safe Florida, pochłonęła ponad 150 milionów dolarów – z czego większość pochodziła od dużych firm zajmujących się konopiami indyjskimi, takich jak Trulieve, operator działający w wielu stanach, który przekazał dziesiątki milionów dolarów.

Zderzyła się również z DeSantisem, a także stanową Partią Republikańską, z której ta ostatnia Smart & Safe Florida pozwała później za rzekome wprowadzanie wyborców w błąd co do tego środka.

Po tym, jak w zeszłym roku poprawka 3 nie uzyskała 60-procentowego poparcia wyborców potrzebnego do przyjęcia poprawki do konstytucji, Smart & Safe Florida dąży teraz do umieszczenia zmienionej propozycji legalizacji w głosowaniu stanowym w 2026 roku.

Zgodnie z nowym prawem, podpisy zebrane przed uchwaleniem nie będą podlegać zmienionym ograniczeniom. Smart & Safe Florida złożyła do tej pory niecałe 220 016 ważnych podpisów potrzebnych do uruchomienia sądowego i finansowego przeglądu wniosku.

Łącznie 880 062 ważnych podpisów w całym stanie jest obecnie potrzebnych do głosowania w 2026 r., Według Florida Division of Elections.

Tymczasem na Florydzie urzędnicy wyborczy wysłali niedawno pismo o zaprzestaniu działalności do kampanii Smart & Safe Florida, twierdząc, że grupa „dopuściła się wielu naruszeń prawa wyborczego”.

Biuro ds. Przestępstw Wyborczych i Bezpieczeństwa (OECS) – część Departamentu Stanu Florydy – ukarało również Smart & Safe Florida grzywną w wysokości ponad 120 000 USD za złożenie wypełnionych petycji ponad 30 dni po ich podpisaniu.

Sprawa została przekazana do Departamentu Egzekwowania Prawa Florydy w celu przeprowadzenia „potencjalnego dochodzenia karnego”.

W oświadczeniu dla MEDCAN24 przedstawiciel kampanii powiedział, że ma zaufanie do procesu i zamierza odeprzeć twierdzenie stanu, że naruszył prawo wyborcze.

„Przedstawione twierdzenia wydają się być ukierunkowanym wysiłkiem mającym na celu udaremnienie mieszkańcom Florydy możliwości wyrażenia poparcia dla poprawki obywatelskiej” – czytamy w oświadczeniu. „Podtrzymujemy ten proces i poprosiliśmy radcę prawnego o sprawdzenie wszystkich formularzy i komunikatów przed ich wysłaniem i czekamy na zakwestionowanie zasadności tych roszczeń”.

Sekretarz VA Trumpa mówi senatorom, że psychodeliki mają potencjał złagodzenia kryzysu samobójstw weteranów

Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikimedia/Mushroom Observer.

MEDCAN24 jest możliwy dzięki wsparciu czytelników. Jeśli polegasz na naszym dziennikarstwie na rzecz konopi indyjskich, aby być na bieżąco, proszę rozważyć miesięczne zobowiązanie Patreon.



Popularne artykuły