Jak wynika z danych Federalnej Komisji Wyborczej (FEC), główna firma zajmująca się marihuaną, Trulieve, przekazała 750 000 dolarów na rzecz komitetu inauguracyjnego prezydenta Donalda Trumpa po jego wyborze w listopadzie ubiegłego roku.
W połączeniu z 250.000 USD, które inna firma konopna, Curaleaf, przekazała na inaugurację za pośrednictwem U.S. Cannabis Council (USCC), zespół Trumpa zebrał co najmniej 1 milion dolarów z branży marihuany przed ceremonią zaprzysiężenia na drugą kadencję.
Dyrektor generalna Trulieve, Kim Rivers, również osobiście spotkała się z Trumpem w zeszłym roku przed jego poparciem inicjatywy głosowania w sprawie legalizacji marihuany na Florydzie, którą jej firma w dużej mierze sfinansowała, ale która ostatecznie nie została wprowadzona w życie.
Uczestniczyła również w dwóch wydarzeniach poprzedzających inaugurację: kolacji z okazji wiceprezydenta J.D. Vance’a i osobnej kolacji przy świecach.
W dniu 5 grudnia rejestry FEC pokazują, że Trulieve przekazała 500 000 dolarów na rzecz komitetu inauguracyjnego. Następnie 20 grudnia przekazała kolejne 250 000 dolarów.
Nie jest pewne, czy firma konopna uważa, że do tej pory widziała jakikolwiek zwrot z inwestycji w odniesieniu do swoich wysiłków na rzecz kształtowania federalnej polityki marihuany. MEDCAN24 skontaktowała się z Trulieve w celu uzyskania komentarza, ale przedstawiciel firmy nie był od razu dostępny.
W międzyczasie firma finansuje nowe wysiłki zmierzające do wprowadzenia kolejnego środka legalizacji marihuany w głosowaniu na Florydzie w 2026 roku.
Oprócz poparcia dla wcześniejszej legalizacji marihuany na Florydzie, Trump w kampanii wyborczej poparł również zmianę przepisów federalnych i uwolnienie banków do współpracy z legalnymi firmami zajmującymi się marihuaną. Ale od czasu objęcia urzędu publicznie milczał na ten temat.
W międzyczasie inni interesariusze z branży oddzielnie starali się zaapelować do prezydenta w nadziei, że podejmie on aktywne działania w celu przyspieszenia reform, które wspierał podczas kampanii.
Na przykład, wspierany przez przemysł marihuany komitet działań politycznych (PAC) opublikował w ostatnich tygodniach serię reklam, które atakowały politykę byłego prezydenta Joe Bidena w zakresie konopi indyjskich, a także naród kanadyjski, promując czasami wprowadzające w błąd twierdzenia na temat ostatniej administracji, jednocześnie przekonując, że Trump może przeprowadzić reformę.
Najnowsza reklama oskarżyła Bidena i jego Drug Enforcement Administration (DEA) o prowadzenie „głębokiej wojny państwowej” przeciwko pacjentom z medyczną marihuaną – nie wspominając jednak o tym, że były prezydent sam zainicjował proces zmiany harmonogramu, który firmy produkujące marihuanę chcą zakończyć pod rządami Trumpa.
Dodając niepewności do tego procesu, wybrany przez Trumpa na szefa DEA, Terrance Cole, wielokrotnie wyrażał obawy dotyczące niebezpieczeństw związanych z marihuaną i łącząc jej używanie z wyższym ryzykiem samobójstw wśród młodzieży.
Obecny pełniący obowiązki administratora, Derek Maltz, osobno przedstawił serię sensacyjnych twierdzeń na temat marihuany, nazywając ją narkotykiem, który przygotowuje dzieci do używania innych substancji, sugerując, że używanie marihuany jest powiązane ze strzelaninami w szkołach i twierdząc, że Departament Sprawiedliwości „przejął” proces zmiany harmonogramu konopi od DEA.
Na początku tego miesiąca DEA powiadomiła sędziego agencji, że proces zmiany klasyfikacji marihuany jest nadal wstrzymany – bez żadnych przyszłych działań, które są obecnie planowane, ponieważ sprawa toczy się przed Maltzem.
Sondaż wykazał, że większość Republikanów popiera różne reformy dotyczące marihuany. W szczególności, w porównaniu do przeciętnego wyborcy, Republikanie jeszcze bardziej popierają zezwolenie stanom na legalizację marihuany bez ingerencji władz federalnych.
Badanie wykazało, że większość wyborców ogółem (70%) i wyborców GOP (67%) popiera zmianę regulacji dotyczących marihuany.
Sondaż został po raz pierwszy odnotowany przez CNN w raporcie z zeszłego miesiąca, w którym zacytowano rzecznika Białego Domu, który powiedział, że administracja obecnie „nie planuje żadnych działań” w sprawie propozycji reformy marihuany, w tym takich jak zmiana regulacji i dostęp do bankowości przemysłowej, które Trump poparł w zeszłym roku na szlaku kampanii.
Biały Dom powiedział również, że zmiana regulacji dotyczących marihuany nie jest częścią priorytetów polityki narkotykowej Trumpa na pierwszy rok jego drugiej kadencji – co rozczarowało zwolenników i interesariuszy, którzy mieli nadzieję, że podejmie on szybsze działania.
W międzyczasie byli więźniowie marihuany, którzy zostali ułaskawieni przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji, zorganizowali w zeszłym tygodniu wydarzenie przed Białym Domem, wyrażając wdzięczność za ulgę, jaką otrzymali i wzywając nową administrację do udzielenia tego samego rodzaju pomocy innym, którzy nadal przebywają za kratkami za konopie indyjskie.
Lekarze wycofują pozew o zmianę kwalifikacji marihuany, który zarzucał DEA niewłaściwe postępowanie w procesie zmiany kwalifikacji, częściowo w celu uniknięcia „większych opóźnień



