22.8 C
Warszawa
wtorek, 23 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

Prokurator federalny ostrzega lokalnie zatwierdzoną przychodnię z medyczną marihuaną, że „może podlegać ściganiu karnemu – MEDCAN24

Kredyt: Getty Images

Amerykański prokurator ostrzegł w piątek lokalnie zatwierdzoną przychodnię z medyczną marihuaną przed potencjalnym naruszeniem prawa federalnego, sugerując, że może ona zostać oskarżona przez Departament Sprawiedliwości administracji Trumpa.

„Wydaje się, że Państwa przychodnia działa z naruszeniem prawa federalnego, a Departament Sprawiedliwości jest uprawniony do egzekwowania prawa federalnego, nawet jeśli takie działania mogą być dozwolone przez prawo stanowe lub lokalne” – czytamy w liście Edwarda R. Martina Jr, prokuratora USA dla Dystryktu Kolumbii, do właścicieli i operatorów Green Theory, zlokalizowanej w dzielnicy Palisades w Waszyngtonie.

„Osoby i podmioty posiadające, prowadzące lub ułatwiające takie przychodnie (a także ośrodki uprawy)”, dodaje, „mogą podlegać ściganiu karnemu i cywilnym działaniom egzekucyjnym na mocy prawa federalnego”.

Poza samym posiadaniem i dystrybucją marihuany, list mówi, że Green Theory „wydaje się działać w odległości 1000 stóp od kilku szkół, w tym: Our Lady of Victory Catholic School; River School; St. Patrick’s Episcopal Day School; Lab School; i Little Ivies preschool”.

Zauważono, że „zaostrzone kary federalne mogą mieć zastosowanie, gdy przychodnia działa w odległości 1000 stóp od szkoły”.

Pismo zawiera prośbę o odpowiedź do 12 maja wraz z odpowiedziami na trzy pytania:

  • Czy są Państwo świadomi przepisów federalnych dotyczących aptek z marihuaną i ich lokalizacji w pobliżu szkół?
  • Czy poruszył/a Pan/Pani te kwestie z federalnymi organami ścigania?
  • Czy mogą Państwo przedstawić dokumentację dotyczącą zgodności z prawem federalnym?

„Obawiam się, że naruszają Państwo prawo federalne” – napisał Martin – „które ma na celu ochronę dzieci. W związku z tym potrzeba zajęcia się tą kwestią jest poważna”.

List skierowany jest do operatorów Green Theory Johnathana Crandalla, Roberta Martina i Iana Tsanga.

Być może kluczowa dla sporu jest poprawka do budżetu federalnego, która ma na celu uniemożliwienie Departamentowi Sprawiedliwości wykorzystywania funduszy do ingerowania w stanowe programy medycznej marihuany. Tak zwana poprawka Rohrabachera-Farra, nazwana tak na cześć ustawodawców, którzy ją sponsorowali, zabrania Departamentowi Sprawiedliwości wydawania pieniędzy „na zapobieganie” ingerencji w stanowe programy medycznej marihuany. [states with legal medical marijuana] od wdrażania własnych przepisów, które zezwalają na używanie, dystrybucję, posiadanie lub uprawę medycznej marihuany”.

Apteka Green Theory’s Palisades znalazła się ostatnio w centrum kontrowersji sąsiedzkich, a mieszkańcy i obrońcy bezpieczeństwa dzieci protestowali przeciwko jej lokalizacji w pobliżu pięciu prywatnych szkół. List od Martina, mianowanego przez prezydenta Donalda Trumpa, jest najnowszą salwą w tej sprawie.

„To brzmi jak niesamowity biznes, ale nie w korytarzu tak wielu małych dzieci” – powiedziała Axios D.C. Jackie Puente, która pomogła założyć grupę rzeczniczą 1,000 Feet – która wzięła swoją nazwę od federalnego prawa tworzącego strefy wolne od narkotyków wokół szkół.

Green Theory był podobno jednym z pierwszych w Waszyngtonie, który przekształcił się z nielegalnego tak zwanego „sklepu z prezentami” – który próbował wykorzystać lukę prawną do sprzedaży nieuregulowanej marihuany dorosłym – w część licencjonowanego programu medycznej marihuany w Dystrykcie.

Przychodnia w pewnym momencie starała się zezwolić na używanie marihuany na miejscu, z biznesplanem, który przewidywał „atmosferę podobną do słynnych na całym świecie Amsterdam Coffee Shops”. Od tego czasu współzałożyciel Martin powiedział jednak, że firma nie zamierza już zezwalać na konsumpcję na miejscu.

Zgodnie z obowiązującymi w Waszyngtonie przepisami dotyczącymi konopi indyjskich, przychodnie nie mogą działać w odległości mniejszej niż 300 stóp od szkół, choć obszary komercyjne – w których mogą znajdować się szkoły – są z tego zwolnione.

W piśmie z marca 2024 r. Okręgowa Administracja ds. Napojów Alkoholowych i Konopi indyjskich (ABCA) argumentowała, że prawo federalne nie koliduje z jej programem medycznej marihuany, który według agencji „podlegał przeglądowi kongresowemu i nie został odrzucony ani uchylony”.

W odniesieniu do przepisu budżetowego Rohrabacher-Farr, ABCA napisała w liście: „Powszechnie wiadomo, że konopie indyjskie są nielegalne na szczeblu federalnym, a osoby i podmioty mogą podlegać federalnym przepisom dotyczącym substancji kontrolowanych. Niemniej jednak, Kongres zdecydował się również wielokrotnie uchwalać przepisy budżetowe chroniące obecnie obowiązujące programy medycznej marihuany w Dystrykcie i innych stanach”.

The Outlaw Report, który zajmuje się wiadomościami na temat konopi indyjskich w regionie Waszyngtonu, wskazuje, że spór dotyczący lokalizacji Green Theory „podkreśla brak nieruchomości w Waszyngtonie, zmuszając szkoły, sklepy monopolowe i przychodnie do stref komercyjnych”.

Tymczasem pod koniec ubiegłego miesiąca Biały Dom nazwał posunięcie Dystryktu do dekryminalizacji marihuany przykładem „nieudanej” polityki, która „otworzyła drzwi do nieporządku”.

W arkuszu informacyjnym dotyczącym zarządzenia wykonawczego, które Trump podpisał w piątek – które ma na celu upiększenie Dystryktu i uczynienie go bardziej bezpiecznym – Biały Dom wymienił kilka lokalnych polityk w stolicy kraju, z którymi się nie zgadza, w tym reformę konopi indyjskich. Dzieje się tak pomimo wcześniej deklarowanego przez prezydenta poparcia dla podejścia praw stanów do przepisów dotyczących marihuany.

„Nieudana polityka Waszyngtonu otworzyła drzwi do nieporządku – i przestępcy to zauważyli” – czytamy w oświadczeniu, powołując się na „dekryminalizację marihuany”, a także decyzję Dystryktu o zakończeniu aresztowań przedprocesowych i praktyk egzekwowania prawa wobec uczestników zamieszek, jako przykłady takich polityk.

Samo rozporządzenie wykonawcze nie wspomina konkretnie o marihuanie. Mówi jednak, że dyrektywa będzie obejmować „rozmieszczenie bardziej zdecydowanej obecności federalnych organów ścigania i koordynację z lokalnymi organami ścigania w celu ułatwienia rozmieszczenia bardziej zdecydowanej obecności lokalnych organów ścigania w stosownych przypadkach na obszarach w lub wokół” Waszyngtonu, a to obejmuje zajęcie się „posiadaniem, sprzedażą i używaniem narkotyków”.

Rekreacyjne posiadanie marihuany i jej osobista uprawa są legalne w Waszyngtonie na mocy inicjatywy wyborczej zatwierdzonej przez wyborców, choć komercyjna sprzedaż niemedycznej marihuany pozostaje nielegalna.

Ze względu na różne przepisy kongresowe, które są odnawiane co roku od czasu głosowania, Dystrykt nie był w stanie wykorzystać swoich lokalnych funduszy do wdrożenia systemu regulowanej sprzedaży rekreacyjnej marihuany, więc urzędnicy podjęli kroki w celu rozszerzenia istniejącego miejskiego programu medycznej marihuany jako obejścia.

Podczas pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu, utrzymywał on, że D.C. rider blokuje sprzedaż marihuany w swoich wnioskach budżetowych, podobnie jak jego następca, były prezydent Joe Biden.

Również podczas swojej poprzedniej kadencji, pierwszy prokurator generalny Trumpa, Jeff Sessions, uchylił wytyczne z czasów Obamy, które generalnie zalecały prokuratorom federalnym, aby nie ingerowali w stanowe przepisy dotyczące marihuany.

Ponieważ zwolennicy i interesariusze z branży czekali, aby zobaczyć, w jaki sposób administracja Trumpa będzie poruszać się w kwestiach polityki dotyczącej konopi indyjskich podczas obecnej kadencji – i czy prezydent będzie naciskał na reformy, takie jak zmiana harmonogramu i dostęp do bankowości, które poparł na szlaku kampanii w zeszłym roku – fakt, że jego pierwsza publiczna wzmianka o marihuanie w arkuszu informacyjnym Białego Domu powiązała dekryminalizację z zaburzeniami, wysłał inny komunikat.

Teraz nowy list od prokuratora amerykańskiego rodzi nowe pytania dotyczące stanowiska Departamentu Sprawiedliwości w sprawie marihuany pod rządami Trumpa.

Tymczasem w tym tygodniu aktywista, który otrzymał ułaskawienie za skazanie związane z marihuaną podczas pierwszej kadencji Trumpa, złożył wizytę w Białym Domu, omawiając przyszłe opcje ułaskawienia z niedawno mianowanym „carem ułaskawień”.

Osobno, wspierany przez przemysł marihuany komitet akcji politycznych (PAC) opublikował w ostatnich tygodniach serię reklam, które atakowały osiągnięcia Bidena w zakresie polityki dotyczącej konopi indyjskich, a także naród kanadyjski, promując czasami wprowadzające w błąd twierdzenia na temat ostatniej administracji, jednocześnie przekonując, że Trump może przeprowadzić reformę.

Najnowsza reklama oskarżyła Bidena i jego Drug Enforcement Administration (DEA) o prowadzenie „głębokiej wojny państwowej” przeciwko pacjentom z medyczną marihuaną – nie wspominając jednak o tym, że były prezydent sam zainicjował proces zmiany harmonogramu, który firmy produkujące marihuanę chcą zakończyć pod rządami Trumpa.

Dodając niepewności do tego procesu, wybrany przez Trumpa na szefa DEA, Terrance Cole, wielokrotnie wyrażał obawy dotyczące niebezpieczeństw związanych z marihuaną i łącząc jej używanie z wyższym ryzykiem samobójstw wśród młodzieży.

Obecny pełniący obowiązki administratora, Derek Maltz, osobno przedstawił serię sensacyjnych twierdzeń na temat marihuany, nazywając ją narkotykiem, który przygotowuje dzieci do używania innych substancji, sugerując, że używanie marihuany jest powiązane ze strzelaninami w szkołach i twierdząc, że Departament Sprawiedliwości „przejął” proces zmiany harmonogramu konopi od DEA.

Na początku tego miesiąca DEA powiadomiła sędziego agencji, że proces zmiany klasyfikacji marihuany jest nadal wstrzymany – bez żadnych przyszłych działań, które są obecnie planowane, ponieważ sprawa toczy się przed Maltzem.

Tymczasem niedawny sondaż wykazał, że większość Republikanów popiera różne reformy dotyczące konopi indyjskich. W szczególności, w porównaniu do przeciętnego wyborcy, są oni jeszcze bardziej przychylni zezwoleniu stanom na legalizację marihuany bez ingerencji federalnej.

Badanie wykazało, że większość wyborców ogółem (70%) i wyborców GOP (67%) popiera zmianę regulacji dotyczących marihuany.

Sondaż został po raz pierwszy odnotowany przez CNN w raporcie z zeszłego miesiąca, w którym zacytowano rzecznika Białego Domu, który powiedział, że administracja obecnie „nie planuje żadnych działań” w sprawie propozycji reformy marihuany, w tym takich jak zmiana regulacji i dostęp do bankowości przemysłowej, które Trump poparł w zeszłym roku na szlaku kampanii.

Biały Dom powiedział również, że zmiana regulacji marihuany nie jest częścią priorytetów polityki narkotykowej Trumpa na pierwszy rok jego drugiej kadencji – co rozczarowało zwolenników i interesariuszy, którzy mieli nadzieję, że podejmie on szybsze działania.

W międzyczasie byli więźniowie marihuany, którzy zostali ułaskawieni przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji, zorganizowali w zeszłym tygodniu wydarzenie przed Białym Domem, wyrażając wdzięczność za ulgę, jaką otrzymali i wzywając nową administrację do udzielenia tego samego rodzaju pomocy innym, którzy nadal przebywają za kratkami za konopie indyjskie.

Firmy ubezpieczeniowe nie muszą pokrywać kosztów medycznej marihuany, orzekł sędzia federalny

MEDCAN24 jest możliwy dzięki wsparciu czytelników. Jeśli polegasz na naszym dziennikarstwie wspierającym konopie indyjskie, aby być na bieżąco, proszę rozważyć miesięczne zobowiązanie Patreon.



Popularne artykuły