„Sprzedaż marihuany za pośrednictwem tego samego systemu, który sprzedaje wódkę, nie zagwarantuje Czarnym własności, władzy społeczności ani sprawiedliwości”.
Free My Weedman, by Krystal Bush
W wartej miliardy dolarów gospodarce konopi indyjskich w Pensylwanii, wielkie korporacje zgarniają co miesiąc 150 milionów dolarów. Ambulatoria błyszczą jak sklepy Apple, a zespoły marketingowe marzą o kolejnym zrzucie szczepu jak o premierze sneakersów. Nie dziwi mnie więc, że najnowszy projekt ustawy o legalizacji marihuany, House Bill 1200, proponuje model „sklepu stanowego” jako podstawę legalizacji.
Bądźmy szczerzy: sprzedaż marihuany za pośrednictwem tego samego systemu, który sprzedaje wódkę, nie zagwarantuje Czarnym własności, władzy społeczności ani sprawiedliwości. To nie jest ustawa o marihuanie, to biznesplan dla państwa.
Być może straciłem zbyt wielu z Państwa, gdy powiedziałem „własność Czarnych”. Ale fakty dotyczące naszego stanu mówią same za siebie.
Od 2013 roku w naszym stanie aresztowano 189 509 osób za posiadanie mniej niż 30 gramów marihuany. Tylko w ubiegłym roku w Pensylwanii aresztowano ponad 12.000 osób za posiadanie kilku gramów marihuany. Czarnoskórzy mieszkańcy byli prawie pięć razy bardziej narażeni na aresztowanie niż biali mieszkańcy. W niektórych hrabstwach dysproporcja ta jest jeszcze większa.
I nie mogę poprzeć HB 1200.
Dlaczego? Ponieważ własność i dostęp są podstawą sprawiedliwości dla wszystkich. HB 1200 nie gwarantuje własności osobom, które zapłaciły najwyższą cenę za kryminalizację marihuany.
Proszę nie zapominać: Obecny program medycznej marihuany w Pensylwanii nie jest własnością czarnoskórych, nie jest własnością kobiet, nie jest własnością Pensylwanii i nie jest własnością społeczności. Dlaczego mielibyśmy zaufać modelowi hybrydowemu z jeszcze większą kontrolą państwa? Gdzie jest jasna droga dla ofiar prohibicji do posiadania tego, co pomogły zbudować?
Tymczasem mieszkaniec północnej Filadelfii, Joseph Akers, siedzi w więzieniu federalnym w New Jersey po dziewięciu latach odsiadywania 18-letniego wyroku za posiadanie marihuany. Ta sama roślina, która obecnie finansuje przemysł wart miliardy dolarów, kosztowała Josepha wolność, ojcostwo i godność.
Dziś Pensylwania zezwala korporacjom na sprzedaż marihuany w eleganckich opakowaniach, podczas gdy Joseph jest oznaczony jako „diler narkotyków” i gnije w celi za robienie tego samego.
Co gorsza? HB 1200 nie robi nic, by zapewnić, że 22-letni syn Josepha, młody czarnoskóry mężczyzna, który odziedziczył już traumę prohibicji, będzie mógł nawet sprzedawać marihuanę. posiadać kawałek tej nowej branży.
Rozumiem, że marihuana jest nadal nielegalna na szczeblu federalnym. Stan może nie mieć dziś mocy, by uwolnić Josepha, ale my, mieszkańcy Pensylwanii, mamy moc, by naprawić szkody.
Pensylwania musi zawrzeć w HB 1200 wiążącą klauzulę sprawiedliwości społecznej, która gwarantuje absolutną własność, a nie resztki, dla ludzi najbardziej dotkniętych prohibicją.
Ustawodawcy tacy jak Rep. Rick Karjewski (D), który jest zaangażowany w sprawiedliwość społeczną, muszą wykazać się przejrzystością i wysiłkiem, aby zmienić i przeredagować HB 1200, aby skupić się na całkowitej równości zdrowotnej, a nie tylko na dochodach.
Model sklepu stanowego patrzy wstecz zamiast do przodu. Ustawodawcy muszą zacząć słyszeć głosy interesariuszy społeczności, a nie tylko dobrze opłacanych lobbystów korporacyjnych. A jeśli tego nie zrobią, zorganizujemy się i zmobilizujemy, aby zapewnić, że lokalni mieszkańcy, którzy zbudowali tę społeczność i tę branżę, nie będą już dłużej wykluczani.
Sprawiedliwość nie może być licencjonowana przez państwo. Proszę zadzwonić do swoich ustawodawców. Proszę im powiedzieć: Prawdziwa sprawiedliwość oznacza prawdziwą własność i ścieżkę dla starszych operatorów.
To nie jest licencja ze zniżką. Nie chodzi też o czekanie latami.
Sprawiedliwość w pełnym wymiarze. Sprawiedliwość naprawcza. Prawdziwa własność. Teraz.
Kristal Bush jest dyrektorem ds. wpływu społecznego w Free My Weedman.
Czy firmy konopne naprawdę muszą czekać na zmianę kwalifikacji, aby uniknąć kary podatkowej 280E? (Op-Ed)
Zdjęcie dzięki uprzejmości Chris Wallis // Side Pocket Images.



