Minęło już trochę czasu, odkąd zawodnik znany jako „The Natural” wykonał jeden ze swoich charakterystycznych chwytów na ramię, aby poddać przeciwnika w oktagonie UFC. Minęło ponad półtorej dekady, odkąd pokonał Jamesa Toneya w pierwszej rundzie ich głośnej walki wagi ciężkiej w 2010 roku.
Jednak w wieku 62 lat Randy Couture może właśnie wywierać swój największy jak dotąd wpływ – w branży wellness, a w szczególności wśród weteranów wojskowych, takich jak on sam. Jak to często bywa, wszystko zaczęło się od żelków z konopiami.
„Cała ta przygoda zaczęła się od próby rozwiązania problemów ze snem” – mówi Couture, coraz bardziej rozkręcając się w rozmowie o swoim życiu. „Kiedyś budziłem się o trzeciej nad ranem, a jakieś pięć lat temu odkryłem żelki z CBN”.
Przenieśmy się do roku 2026, a Couture jest głównym promotorem zupełnie innego rodzaju produktu z konopi. Niedawno nawiązał współpracę ze start-upem Active Brand THCv, aby promować modny kannabinoid tetrahydrokannabivarin, który, podobnie jak CBD, nie jest sprzedawany jako substancja psychoaktywna. Couture twierdzi, że przez całą swoją karierę zawodniczą nie używał konopi, ale obecnie codziennie stosuje pewne formy tej rośliny, w tym THCv.
Co ciekawe, zainteresował się również innymi lekami pochodzenia roślinnego. Odkąd zawiesił rękawice zawodowego zawodnika, członek galerii sław UFC mówi, że w ostatnich latach uczestniczył w wielu odosobnieniach z ayahuasca i doświadczył działania psilocybiny, a także innych silnych naturalnych środków leczniczych. Aby w pełni docenić, jak nieprawdopodobne jest to, że „The Natural” – wykształcony weteran armii wychowany przez surową samotną matkę – stoi na czele sceny medycyny alternatywnej, trzeba zrozumieć, jak doszedł do tego punktu.
Couture zyskał swój przydomek dzięki naturalnej zdolności do osiągania sukcesów w niemal wszystkim, czego się podjął – czasami praktycznie bez żadnego treningu. Podczas gdy większość profesjonalnych sportowców osiąga szczyt formy w wieku 20 lat, Couture zadebiutował w MMA na miesiąc przed swoimi 34. urodzinami. Tego dnia, w maju 1997 roku, potrzebował mniej niż minutę, aby pokonać przeciwnika Tony’ego Halme’a podczas gali UFC 13.
Wcześniej był gwiazdą szkolnej drużyny zapaśniczej w swoim rodzinnym mieście Lynnwood w stanie Waszyngton, zdobywając indywidualne mistrzostwo stanu w ostatniej klasie liceum. Po ukończeniu szkoły wstąpił do armii amerykańskiej i służył w 101. Dywizji Powietrznodesantowej.
Podobnie jak wielu młodych ludzi, Couture eksperymentował z marihuaną pod koniec nastoletniości. Szkoła Lynnwood High nie przeprowadzała testów na obecność narkotyków wśród sportowców, więc palenie jointów od czasu do czasu nie stanowiło żadnego problemu. Skończyło się to jednak, gdy Couture założył mundur w barwach Wujka Sama.
„Zawsze podziwiałem heroizm służby w siłach zbrojnych i chciałem być jej częścią” – mówi szczerze. „Nie interesowało mnie palenie dla przyjemności ani nic w tym rodzaju, ale kiedy wstąpiłem do armii, nie miałem wyboru”.
Couture chciał nadal uprawiać zapasy, więc zgłosił się na testy do wojskowej drużyny zapasów w stylu wolnym. Ku jego zaskoczeniu skierowano go jednak na testy do drużyny stylu grecko-rzymskiego. Błąd administracyjny sprawił, że Couture musiał wybrać między czekaniem roku, by ponownie zgłosić się do stylu zapaśniczego, który znał od zawsze, a natychmiastowym udziałem w testach do stylu, którego nigdy nie znał.
Zamiast czekać, The Natural od razu rzucił się w wir zapaśnictwa grecko-rzymskiego – odmiany stylu wolnego bez rzutów nogami – i szybko wspiął się na szczyt. Couture spędził sześć lat w armii i zdobył kilka międzynarodowych tytułów w latach 1982–1988, zanim został honorowo zwolniony ze służby i w wieku 25 lat rozpoczął studia.
„To był bardzo ważny okres w moim życiu” – mówi. „Jako weteran zimnej wojny nigdy nie musiałem narażać życia, w przeciwieństwie do wielu mężczyzn i kobiet, którzy od czasu zamachów z 11 września faktycznie musieli walczyć w strefie walk. Wyszkolono mnie na kontrolera ruchu lotniczego, ale większość czasu służby spędziłem na uprawianiu zapasów dla armii”.

Couture był tak dominujący na macie, że zdobył miejsce jako rezerwowy w reprezentacji USA w zapasach na igrzyskach olimpijskich w 1988, 1992 i 1996 roku. W międzyczasie trzykrotnie zdobył tytuł NCAA All American na Uniwersytecie Stanowym w Oklahomie, studiując jednocześnie literaturę. Po ukończeniu studiów kontynuował karierę zapaśniczą, wracając do domu na północno-zachodnie wybrzeże, aby trenować na Uniwersytecie Stanowym w Oregonie.
Couture uwielbiał trenować, ale wiedział, że jako zawodnik ma przed sobą większe możliwości. W wieku 31 lat porzucił pracę na Uniwersytecie Stanowym Oregonu i zaczął trenować na pełny etat. W maju 1997 roku, w wieku 33 lat, zadebiutował w UFC, wygrywając turniej czterech zawodników i zdobywając tytuł mistrza wagi ciężkiej.
Podobnie jak w wielu poprzednich miejscach, Couture został odłożony na dalszy plan, zanim dostał szansę wykazania się w UFC. Powiedział, że promotorzy początkowo chcieli zawodników z bardziej zróżnicowanym doświadczeniem w sztukach walki i umieścili Couture’a na liście rezerwowej. Brzmi znajomo?
Jednak zaledwie trzy tygodnie przed tym wspaniałym popołudniem wiosną 1997 roku otrzymał telefon.
„To było jak 100 procent adrenaliny i 100 procent strachu jednocześnie” – mówi o swojej pierwszej walce. „Nie wiedziałem, czy ten dzień kiedykolwiek nadejdzie, ale kiedy już dostałem szansę, zamierzałem ją wykorzystać w pełni”.
W tym samym roku, po tym jak Couture zdobył swój trzeci z rzędu tytuł UFC w trzech kolejnych próbach, narodził się przydomek „The Natural”. Dominujący od samego początku, Couture cieszył się legendarną 14-letnią karierą w UFC w oktagonie, która zapewniła mu czwarte miejsce w historii w galerii sław tego sportu. W ramach tej podróży otworzył własne centrum treningowe MMA w Las Vegas, stworzył jedną z najpopularniejszych marek odzieżowych UFC oraz wkroczył do świata aktorstwa, występując w The King Of Queens, Hawaii Five-0 oraz The Expendables, a także w kilku innych serialach telewizyjnych i filmach.

Jednak czegoś brakowało. Couture, który sam określa się mianem „maniaka fitnessu”, spędził dziesiątki lat w stanie niekończącego się bólu. Pomimo intensywnych ćwiczeń i nienagannej diety, nie spał przez niezliczone noce i miał trudności z funkcjonowaniem w teraźniejszości. Zastanawiał się: jeśli fitness i dieta są kluczem do zdrowego życia, dlaczego tak bardzo się męczył?
To pytanie zapoczątkowało nowy rozdział.
Zostawiając za sobą karierę wojskową i zawodową karierę zawodnika, Couture podczas pandemii po raz pierwszy od czasów nastoletnich powrócił do marihuany. Kiedy CBN pomogło mu zasnąć, spróbował psilocybiny. Potem przyszły rekolekcje z ayahuasca. A następnie jad ropuchy z pustyni Sonora.
Wszystko zadziałało. Wszystko. Bez wyjątku.
Śpi od ośmiu do dziesięciu godzin na dobę i może teraz cieszyć się dniami „bez wpadania w króliczą norę”. Przekazał swoją salę treningową o powierzchni 24 000 stóp kwadratowych w Las Vegas swojemu synowi Ryanowi, również byłemu zawodowcowi MMA, a wolny czas spędza na odwiedzaniu córki Aimee w Oregonie. Couture ma troje wnucząt – dzieci Ryana i Aimee – i twierdzi, że poprawa stanu zdrowia pozwoliła mu jeszcze bardziej doceniać każdą chwilę spędzoną z nimi.
Kiedy więc firma Active Brands zaproponowała mu na początku tego roku swoje produkty z THCv, Couture twierdzi, że decyzja była oczywista.
„Nawet w porównaniu ze zwykłymi produktami z konopi indyjskich ten jest wyjątkowy, bo bardziej dodaje energii niż uspokaja” – mówi. „Mamy te stereotypy, że palacze mają ciągły głód i, no wiesz, nic nie robią na co dzień… THCv firmy Active jest przeciwieństwem tego wszystkiego, co naprawdę mnie zaintrygowało”.
Obecnie, kiedy Couture nie spędza czasu z rodziną, jeździ na swoim Harleyu Davidson Road Glide albo jest pochłonięty pracą na rzecz innych weteranów. Jego fundacja Xtreme Couture GI Foundation organizuje ponad pół tuzina wydarzeń rocznie w całym kraju, głównie motocyklowe imprezy „Ride For Our Troops”, podczas których Couture spędza dzień na jeździe i rozmowach z weteranami wojennymi w różnych miastach w całym kraju. W należącej do jego rodziny wielkiej siłowni w Las Vegas co piątek przynajmniej 50 weteranów może skorzystać z bezpłatnych treningów i spędzić czas w miłym towarzystwie.
To właśnie medycyna roślinna pomogła to wszystko urzeczywistnić. Jego własne zdrowie – być może lepsze niż kiedykolwiek – sprawiło, że jego droga do dobrego samopoczucia wykracza daleko poza niego samego.

„Staramy się pomóc tym bohaterom uporać się z zespołem stresu pourazowego (PTSD) i urazami mózgu” – mówi Couture. „Te metody oparte na roślinach mogą pomóc pacjentom po udarze odzyskać część sprawności, a także opóźnić lub zapobiec chorobie Alzheimera. Mają one bardzo głęboki wpływ. Czujesz, jakbyś zrzucał z siebie mnóstwo programów, pozbywał się starych lub złych nawyków, które już ci nie służą” – dodaje, opisując swoje doświadczenia z konopiami indyjskimi i substancjami psychodelicznymi. „Zstępuje zasłona rzeczywistości i jakbyś widział na wylot. Kto by pomyślał, że Matrix to dokument, a nie film fabularny?”.
Chociaż badania naukowe coraz częściej potwierdzają korzyści płynące zarówno z marihuany, jak i niektórych substancji psychodelicznych w leczeniu PTSD, Couture twierdzi, że ostrożnie dobiera osoby, którym wspomina o medycynie opartej na roślinach. Żartuje, że niektórzy lekceważą te rady jako szalone gadanie kogoś, „kto zbyt często dostał w głowę”.
Mówi jednak, że ma nadzieję, iż ludzie zrozumieją, że istnieje wiele podstawowych sposobów na leczenie bez konieczności sięgania od razu po jad ropuchy.
„Zawsze będę zwolennikiem konopi indyjskich, THC, CBN, CBG i CBD oraz stosowania ich w odpowiedni sposób z właściwymi terpenami”.
I tak po prostu The Natural znalazł się na szczycie zupełnie innej gry. Ten facet to z pewnością naturalny talent.



