20.1 C
Warszawa
niedziela, 21 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

NA ŻYWO: Zmiana klasyfikacji konopi indyjskich staje się faktem na szczeblu federalnym

Kredyt: Getty Images

W czwartek rząd federalny oficjalnie przeklasyfikował regulowaną marihuanę medyczną z wykazu I do wykazu III zgodnie z ustawą o substancjach kontrolowanych, co stanowi najbardziej znaczącą zmianę w polityce Stanów Zjednoczonych dotyczącej konopi indyjskich od ponad 50 lat.

Rozporządzenie, o którym jako pierwsze poinformowała agencja Associated Press, zostało podpisane dziś rano przez administrację Trumpa po miesiącach nasilających się nacisków ze strony Departamentu Sprawiedliwości. Natychmiast zmienia ono definicję konopi indyjskich w prawie federalnym — po raz pierwszy od 1970 roku formalnie uznając ich akceptowane zastosowanie medyczne, choć nie prowadzi to do pełnej legalizacji na szczeblu federalnym.

„Dzisiejsza zmiana klasyfikacji konopi stanowi historyczny punkt zwrotny dla branży i długo oczekiwaną modernizację polityki federalnej” – powiedział Darren Lampert, dyrektor generalny GrowGeneration Corp., detalisty specjalizującego się w hydroponice, sprzęcie do uprawy, nawozach, systemach oświetleniowych i infrastrukturze wykorzystywanej zarówno przez hodowców komercyjnych, jak i poważnych hodowców domowych. „Uznaje to uzasadnioną wartość medyczną konopi indyjskich, wspiera rozszerzone badania naukowe i usuwa bariery, które od lat ograniczały odpowiedzialne przedsiębiorstwa i dostęp pacjentów”.

Lampert dodał, że zmiana ta może mieć natychmiastowe skutki dla całej gospodarki konopnej.

„Ta decyzja tworzy solidniejsze podstawy dla inwestycji, innowacji i tworzenia miejsc pracy w całym łańcuchu dostaw” – powiedział. „Dla firm takich jak GrowGeneration, które wspierają hodowców i operatorów w całym kraju, większa jasność regulacyjna pomoże przyspieszyć wzrost i zwiększyć wydajność na całym rynku”.

Po raz pierwszy od 1970 roku Waszyngton nie utrzymuje już oficjalnie, że licencjonowana marihuana medyczna nie ma uznanej wartości medycznej. Ma to znaczenie, ponieważ przez ponad 50 lat rząd federalny umieszczał marihuanę w tej samej kategorii co heroinę, pomimo tego, że prawie 40 stanów stworzyło programy medyczne, miliony pacjentów legalnie używało konopi indyjskich, a wieloletnie badania naukowe wskazywały na ich wartość terapeutyczną.

Rozporządzenie DEA, uzyskane na wyłączność przez Cannabis Now z Białego Domu, formalnie potwierdza to, co większość kraju już zaakceptowała: konopie indyjskie nie są już definiowane przez prawo federalne w taki sam sposób, jak w szczytowym okresie prohibicji.

Zapowiedź rozporządzenia DEA.

„To znaczący krok naprzód – i długo oczekiwane uznanie rzeczywistości” – powiedział przewodniczący National Hemp Association, Geoff Whaling. „Chociaż działanie to nie ma bezpośredniego wpływu na konopie – które zostały już usunięte z ustawy o substancjach kontrolowanych na mocy ustawy o poprawie rolnictwa z 2018 r. – jest to kolejny znaczący krok w kierunku normalizacji szerszej kategorii konopi indyjskich. A to ma znaczenie”.

Długa droga do uznania

Dla społeczności konopnej dzisiejszy dzień ma znaczenie emocjonalne wykraczające poza kwestie polityczne.

Przez dziesięciolecia aktywiści organizowali marsze, pacjenci składali zeznania, rodziny walczyły o dostęp, a całe społeczności budowały legalne rynki konopi, podczas gdy ludzie nadal byli aresztowani w ramach systemu, który twierdził, że marihuana nie ma uzasadnienia medycznego. Dzisiejsze ogłoszenie nie wymazuje tej historii – ale zmienia ton polityki federalnej w sposób, który według wielu miał zająć znacznie więcej czasu.

Natychmiast rodzi to również głębsze pytanie dotyczące sprawiedliwości: co stanie się z tysiącami ludzi, którzy nadal przebywają w więzieniach lub nadal mają wpisy w rejestrze karnym za zachowania związane z rośliną, którą rząd federalny obecnie częściowo uznaje za medycznie uzasadnioną?

„To najważniejsza zmiana w polityce antynarkotykowej w tym kraju od 50 lat” – powiedział Daniel Cook, dyrektor generalny True Terpenes. „Legitymizuje ona programy medycznej marihuany w 40 stanach, rozszerza zakres legalnych badań i zapewnia ulgę 280E licencjonowanym przez stan podmiotom medycznym, które dotychczas ponosiły efektywne stawki podatkowe sięgające nawet 70%”.

Cook dodał, że choć zmiana ta jest znacząca, to nie jest to ostateczny punkt, do którego branża powinna dążyć. „Konopie indyjskie nie powinny znajdować się w wykazie III – ich miejsce jest w ramach regulacyjnych dotyczących pojedynczych roślin, obok konopi przemysłowych. Jest to jednak znaczący krok i branża powinna to uznać za sukces”.

Wpisanie do wykazu III nie powoduje automatycznego uwolnienia więźniów, unieważnienia wcześniejszych wyroków skazujących ani ogólnokrajowego ułaskawienia. Federalne sankcje karne związane z nielicencjonowaną działalnością związaną z konopiami indyjskimi pozostają w mocy. Jednak z politycznego i kulturowego punktu widzenia coraz trudniej jest ignorować tę sprzeczność. Jeśli konopie indyjskie zyskają teraz uznany status medyczny, presja na reformę wymiaru kary, ułaskawienia, wykreślenie z rejestru karnego oraz szersze żądania dotyczące sprawiedliwości społecznej będzie tylko rosnąć.

Natychmiastowe skutki finansowe

Dla legalnych operatorów skutki finansowe są natychmiastowe, ponieważ firmy mogą teraz uzyskać ulgę od przepisu IRS Code 280E, federalnej zasady podatkowej, która od dawna karała przedsiębiorstwa konopne, blokując zwykłe odliczenia. Zasada ta była jednym z największych ukrytych obciążeń w branży legalnych konopi, często zmuszając rentowne firmy do stosowania niemożliwych struktur podatkowych.

„Zmiana klasyfikacji pozwoli przedsiębiorstwom z branży konopi indyjskich być traktowanym bardziej jak tradycyjne firmy z podatkowego punktu widzenia, pomagając stworzyć bardziej zrównoważone i sprawiedliwe środowisko operacyjne” – powiedział Kevin Pattah, dyrektor generalny Mango Cannabis.

Rynki publiczne zareagowały w ciągu kilku godzin.

Wśród spółek, które odnotowały największe zmiany, znalazła się GrowGeneration (GRWG), jedna z najbardziej znanych firm z sektora usług pomocniczych związanych z konopiami indyjskimi. W przeciwieństwie do podmiotów mających bezpośredni kontakt z uprawą, GrowGeneration zajmuje strategiczną pozycję, ponieważ wspiera uprawę bez bezpośredniej sprzedaży samych konopi.

Dzisiaj kurs akcji gwałtownie wzrósł, osiągając poziom otwarcia bliski 1,44 USD, a następnie osiągając dzienny maksimum na poziomie około 1,57 USD, co stanowi wzrost o około 18–19% w szczytowym momencie notowań, przy wolumenie znacznie przewyższającym ostatnie średnie dzienne. Tego rodzaju ruch odzwierciedla przekonanie inwestorów, że jeśli operatorzy konopi indyjskich nagle poprawią swoją kondycję finansową, firmy zajmujące się infrastrukturą uprawową, takie jak GrowGeneration, mogą szybko odnieść korzyści, gdy operatorzy wznowią ekspansję, modernizacje i inwestycje w obiekty.

Jednocześnie kilka dużych amerykańskich podmiotów z branży konopi odnotowało wzrosty:

  • Kurs Curaleaf poszybował w górę, ponieważ inwestorzy uwzględnili w wycenie potencjalną poprawę marży w związku ze zmniejszoną presją podatkową.
  • Trulieve Cannabis również odnotowało gwałtowny wzrost, odzwierciedlając odnowiony optymizm wokół podmiotów działających w wielu stanach, o silnej ekspozycji na rynek medyczny.
  • Green Thumb Industries odnotowało wzrost, ponieważ inwestorzy przenosili się do spółek o silnej pozycji na rynku detalicznym i medycznym.

Co dalej

Te zyski mają znaczenie, ale głębsza historia pozostaje kulturowa: konopie indyjskie ponownie dowodzą, że polityka podąża za kulturą, nawet jeśli dzieje się to powoli.

Od lat konopie indyjskie istnieją jednocześnie w dwóch Amerykach — w jednej części kraju są otwarcie sprzedawane, opodatkowane, przepisywane i znormalizowane, podczas gdy na poziomie federalnym nadal obciążają je przepisy zakorzenione w innej epoce. Dzisiejszy dzień zmniejsza tę przepaść.

Oczekuje się również rozszerzenia badań. Uniwersytety, szpitale, firmy biotechnologiczne i instytucje medyczne powinny teraz napotykać mniej barier podczas badania kannabinoidów, systemów dawkowania i długoterminowego zastosowania terapeutycznego. Może to prowadzić do większej legitymizacji klinicznej, szerszych dyskusji na temat ubezpieczeń i ostatecznie do bardziej zaawansowanej medycyny opartej na kannabinoidach.

Nie jest to jednak pełna legalizacja.

Konopie indyjskie do użytku przez osoby dorosłe pozostają nielegalne na poziomie federalnym. Handel międzystanowy jest nadal zablokowany. Reforma bankowości pozostaje nierozwiązana. Fragmentacja między poszczególnymi stanami pozostaje nienaruszona.

Ta fragmentacja może ulec zmianie w przyszłości.

„Przesłuchania DEA dotyczące przeglądu ogólnej zmiany klasyfikacji rozpoczną się 29 czerwca, a proces ten może potrwać długo” – powiedział Dave Marrow z Lume Cannabis w stanie Michigan. „Dotyczy to wyłącznie sprzedaży medycznej na podstawie licencji stanowych, podczas gdy większość licencjonowanej sprzedaży konopi indyjskich w USA dotyczy używania przez osoby dorosłe”.

Marrow dodał, że struktury regulacyjne mogą zacząć się ujednolicać na poziomie stanowym: „Myślę, że stany posiadające programy dotyczące używania przez osoby dorosłe będą rozwijać swoje licencje, aby objąć sprzedaż medyczną w ramach tych samych ram” – powiedział.

Jednak po półwieczu oporu ze strony władz federalnych jedno jest teraz niepodważalne: rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie zrezygnował z twierdzenia, że konopie indyjskie nie mają uznanego miejsca w amerykańskim życiu medycznym.

A dla branży zbudowanej przez ludzi, którzy często działali na długo przed uzyskaniem federalnego zezwolenia, ten moment ma dziś prawdziwe znaczenie.

Popularne artykuły