23.2 C
Warszawa
niedziela, 21 czerwca, 2026
spot_imgspot_img

Top 5 tego tygodnia

spot_img

Powiązane posty

28 sierpnia: Rocznica wprowadzenia konopi indyjskich przez Boba Dylana do zespołu The Beatles

Kredyt: Getty Images

Koniec z 420. 28 sierpnia powinien być narodowym świętem marihuany.

Tego dnia w 1964 roku legenda folku, Bob Dylan, wszedł do windy hotelu Delmonico przy Park Avenue na Manhattanie na pierwsze spotkanie z Beatlesami, którzy odbywali trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Beatlemania była wtedy u szczytu popularności, a dwudziestu policjantów stało na straży na korytarzu, gdy Dylan i jego świta wchodzili do apartamentu Beatlesów na szóstym piętrze hotelu.

Po wymianie uprzejmości Dylan zasugerował, by wszyscy zapalili trochę trawki. Był zaskoczony, gdy dowiedział się, że Beatlesi byli marihuanowymi prawiczkami. Dylan miał ze sobą woreczek trawki i próbował skręcić jointa. Ale Bob miał same kciuki, więc zrobił to jego kierowca i bliski przyjaciel Victor Maymudes. Żaluzje zostały zaciągnięte, a ręczniki starannie umieszczone przed zamkniętymi drzwiami, aby ukryć zapach. Dylan zapalił skręta i kilka minut później wszyscy śmiali się do rozpuku.

„Byliśmy w pewnym sensie dumni, że zostaliśmy wprowadzeni do trawki przez Dylana” – zauważył później Paul McCartney. „To był raczej zamach stanu”.

Konopie indyjskie różniły się od purpurowych serc i innych dopalaczy, które Beatlesi zażywali, aby dotrzymać kroku rygorom nocnych klubów w Niemczech i Wielkiej Brytanii. UK. Marihuana wprowadziła ich w miękką, ale żywą przestrzeń, łagodną ulgę od dziwacznych doznań – histerycznych fanów, ciągłej uwagi mediów – które towarzyszyły ich zawrotnemu wzrostowi do rockowej sławy. Od tego dnia Beatlesi regularnie zażywali konopie indyjskie. Za każdym razem, gdy John Lennon miał ochotę się naćpać, mówił: „Let’s 'a 've a larf!”.

Po tym, jak Beatlesi sięgnęli po trawkę, zaczęli myśleć o sobie jako o artystach, a nie tylko wykonawcach. Zioło wywołało przypływ kreatywności, który zmienił ich podejście do pisania i nagrywania piosenek. („Paliliśmy marihuanę na śniadanie” – żartował Lennon). Marihuana otworzyła drzwi do nowych wymiarów muzyki popularnej, a Beatlesi przenieśli ze sobą młodzież całego świata przez psychoaktywny próg.

Liczne piosenki Beatlesów zawierały subtelne i niezbyt subtelne aluzje do marihuany. „Got to Get You into My Life”, jeden z kilku utworów inspirowanych marihuaną na albumie Revolver Beatlesów, był „całkowicie o trawce”, według McCartneya, który przyznał, że marihuana miała ogromny wpływ na Fab Four w połowie lat sześćdziesiątych.

Odniesienia do narkotyków na kolejnym albumie Beatlesów, Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band, były bardziej wyraźne. Ringo Starr rapsodował o „zaćpaniu się z małą pomocą” swoich przyjaciół. McCartney „zapalił” i „zapadł w sen”. A Lennon gruchał: „Chciałbym cię podniecić”.

„Czy wiesz, co spowodowało Pepper?” McCartney powiedział reporterowi. „Jednym słowem, narkotyki. Trawka.”

„Ale nie brałeś jej cały czas”.

„Tak, byliśmy. Sgt. Pepper był albumem o narkotykach” – upierał się McCartney.

The BBC przystąpiła do zakazania kilku piosenek ze swojej listy odtwarzania, w tym „Lucy in the Sky with Diamonds”, na tej podstawie, że promowały one używanie nielegalnych narkotyków. Ta niezgrabna próba ocenzurowania Beatlesów, którzy byli w zenicie swoich wpływów, podkreśliła zakłopotany – niektórzy mogą powiedzieć schizoidalny – stosunek Wielkiej Brytanii do marihuany i jej najbardziej wpływowych zwolenników. Beatlesi zostali przecież niedawno uhonorowani przez królową Anglii. Lennon powiedział później, że palili pąki w łazience w Pałacu Buckingham.

Konopie indyjskie były zakazane w Wielkiej Brytanii od 1928 roku, a rekreacyjne palenie marihuany pozostawało na marginesie, ograniczając się głównie do imigrantów z Karaibów, dopóki flower power nie rozkwitło w Merry Olde England. Beatlesi stali na czele wysiłków na rzecz legalizacji marihuany. W 1967 roku zapłacili za kontrowersyjną, całostronicową reklamę w The Times of London, która krytykowała brytyjskie przepisy dotyczące marihuany jako „niemoralne z zasady i niewykonalne w praktyce”.

W szczególności, reklama wzywała brytyjski rząd do:

  • zezwolił na badania naukowe nad konopiami indyjskimi
  • usunięcie marihuany z listy niebezpiecznych narkotyków i karanie jej posiadania grzywną
  • zezwolić na używanie konopi indyjskich w pomieszczeniach prywatnych
  • i zwolnić wszystkich uwięzionych za posiadanie marihuany.

Ogłoszenie zostało podpisane przez sześćdziesięciu pięciu brytyjskich dygnitarzy, w tym dwóch członków parlamentu, tuzin wybitnych lekarzy i duchownych, wielu pisarzy i artystów, naukowca uhonorowanego nagrodą Nobla oraz czterech Beatlesów.

Uzależnienia od Narkotyków opublikował kompleksowe badanie, znane jako Raport Wootton, które wywołało gorącą debatę publiczną, przyznając konopiom indyjskim coś bardzo bliskiego czystej karty. Kierowany przez baronową Wootton of Abinger, cieszącą się dużym uznaniem badaczkę społeczną, komitet doradczy stwierdził, że „długotrwałe spożywanie konopi indyjskich w umiarkowanych dawkach nie ma szkodliwych skutków”, a „prawo jest społecznie szkodliwe, jeśli nie niewykonalne”.

Marihuana jest „znacznie mniej niebezpieczna niż opiaty, amfetamina i barbiturany, a także mniej niebezpieczna niż alkohol”. [and] to raczej osobowość użytkownika, a nie właściwości narkotyku, może spowodować przejście na inne narkotyki” – stwierdzono w raporcie Woottona.

Ci, którzy przyzwyczaili się do postrzegania marihuany jako bestialskiego zagrożenia, byli przerażeni raportem. Gdy tylko baronowa Wootton przedstawiła swoje badania, sztywni brytyjscy urzędnicy potępili ich wyniki. Dla Beatlesów i milionów ich palących trawkę fanów był to po prostu kolejny dzień z życia.


Martin A. Lee jest dyrektorem MEDCAN24. Jest autorem i redaktorem kilku książek, w tym Smoke Signals, Acid Dreams i The Essential Guide to CBD. © Copyright, MEDCAN24. Nie wolno przedrukowywać bez zgody.

Uwaga redaktora: ten artykuł został pierwotnie opublikowany 25 sierpnia 2016 roku. Projekt CBD ponownie opublikował go na naszej stronie głównej, aby upamiętnić tę datę w tym roku.


Popularne artykuły