Komisja Europejska (KE) rozważa gruntowny przegląd przepisów dotyczących konopi w całej Unii, potencjalnie oznaczający skokową zmianę w sposobie uznawania, handlu i finansowania konopi.
Jeśli propozycje te zostaną wprowadzone w życie, od 2027 r. cały roślina konopi, w tym kwiaty, byłaby uznawana za produkt rolny, a nie tylko nasiona i łodygi, a limity THC mogłyby wzrosnąć do 0,5%.
Krótko mówiąc, nie tylko zapewniłoby to bardzo potrzebną jasność prawną dla rolników i handlowców konopi, ale poprzez uznanie kwiatów, liści i ekstraktów z konopi za produkty rolne, zapewniłoby rolnikom znacznie większy dostęp do puli dotacji „Wspólnej Praktyki Rolniczej” (WPR) w wysokości 55 mld euro rocznie, co stanowi ponad jedną trzecią całego budżetu UE.
Podczas gdy propozycje te są obiecujące dla firm zajmujących się konopiami w całym bloku gospodarczym, przepisy te muszą teraz przejść przez złożony i wysoce biurokratyczny labirynt Parlamentu Europejskiego.
Co się stało?
Co około siedem lat Komisja Europejska reorganizuje i zmienia swój ogromny budżet finansowy dla państw członkowskich UE, w tak zwanych wieloletnich ramach finansowych (WRF).
Obecnie Komisja pracuje nad nowym budżetem przed kolejną rewizją w 2027 r., określając przepisy, „z którymi musi być zgodny roczny budżet UE”, oraz ustalając „pułapy wydatków dla szerokich kategorii wydatków”.
16 lipca KE opublikowała szczegóły nadchodzących zmian w budżecie i zobowiązaniach wydatkowych, które proponuje na następne siedem lat (2027-2034).
Historycznie rzecz biorąc, WPR, która ma na celu wspieranie rolników i zapewnienie stabilnych dostaw żywności po przystępnych cenach w całej Europie, stanowiła największy pojedynczy składnik rocznego budżetu UE, ale jej udział spadł z około 70% w 1980 r. do około 25% w 2023 r.
W tym roku, w kontrowersyjnym kroku, budżety rolne zostały zmniejszone o około 86 mld euro, ponieważ więcej pieniędzy przeznaczono na wydatki obronne. Ponadto WPR jest zintegrowana z innymi, wcześniej oddzielnymi programami budżetowymi, w tym polityką rolną, polityką spójności, rybołówstwem, polityką społeczną i rozwojem obszarów wiejskich.
Dlaczego ma to znaczenie dla konopi? Cóż, biorąc pod uwagę, że rolnicy i lobby rolnicze od dawna mają nieproporcjonalny wpływ w Parlamencie Europejskim, ich depriorytetyzacja i cięcia w finansowaniu oznaczają, że propozycje będą prawdopodobnie głównym punktem zapalnym, co oznacza, że prawdopodobne są poprawki.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nowo zatwierdzone europejskie nasiona konopi dostarczają rekordowe poziomy CBD
Mimo to zmiany dotyczące konopi są w dużej mierze korzystne dla rolników, a Americo Folcarelli, który przez prawie dekadę budował i prowadził firmy w branży konopi i CBD, uważa, że środki te prawdopodobnie zostaną przeforsowane.
„Ostatnim razem, gdy Unia Europejska zdecydowała się wydymać rolników, skończyło się na tym, że ludzie spalili Paryż”, powiedział.
Jego syn, Francesco Folcarelli, który pracuje u boku ojca od 2018 roku, dodał: „Nie widzę, by konopie były wzgórzem, na którym ludzie umierają, aby powstrzymać ten rozwój”.
Co jest proponowane?
W ramach propozycji FRP planuje się reformę WPR (COM(2025) 553), w tym ponowne zdefiniowanie przepisów dotyczących konopi.
Bezpośrednio powołując się na sprawę Kanavape z 2020 r., w której decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) spowodowała, że Unia Europejska usunęła oznaczenie konopi jako narkotyku, tekst przyznaje, że „niespójności między państwami członkowskimi” (patrz skandaliczna rozprawa Włoch) ograniczają „pełne wykorzystanie roślin i potencjał gospodarczy, zwłaszcza w odniesieniu do kwitnących wierzchołków”.
Jako takie, propozycje te mają na celu:
- Zapewnienie jasności prawnej w całej UE.
- Usunięcie fragmentacji rynku spowodowanej rozbieżnymi przepisami krajowymi.
- Upewnienie się, że rolnicy mogą sprzedawać produkty konopne z całej rośliny, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłych środków ochrony zdrowia publicznego.
W szczególności, zmiany miałyby dotyczyć:
- Kwiaty, liście, korzenie i pozostałe części konopi formalnie klasyfikowane jako produkty rolne (kod CN 1211 90 86).
- Rolnicy mogą produkować i sprzedawać produkty z konopi w całej UE, zgodnie z zasadami WPR.
- Maksymalny poziom THC wynoszący 0,3% został potwierdzony dla wszystkich produktów (więcej na ten temat poniżej)
- Uprawiane mogą być tylko odmiany zarejestrowane we Wspólnym Katalogu UE, które spełniają przepisy dotyczące THC.
- Certyfikowane nasiona są obowiązkowe dla wszystkich upraw (z wyjątkami dla odmian chronionych).
- W celu importu, włókno konopne i nasiona do siewu wymagają dowodu ≤0,3% THC i certyfikacji.
- Importowane nasiona nieprzeznaczone do siewu wymagają autoryzowanych importerów, aby zapobiec niewłaściwemu użyciu.
Co najważniejsze:
- Potwierdza zakaz stosowania środków odurzających, z wyjątkiem kontrolowanego użytku medycznego/naukowego.
- Wyjaśnia, że CBD i produkty z konopi o niskiej zawartości THC nie są narkotykami w rozumieniu konwencji ONZ.
Podniesienie limitu z 0,3% do 0,5% THC
Limit 0,3% THC od lat jest głównym punktem spornym dla hodowców konopi, a niektóre państwa, takie jak Czechy i Szwajcaria, wprowadziły znacznie wyższe limity wynoszące 1% THC.
Chociaż jest to postrzegane jako kluczowy element zapewnienia, że roślina jest wykorzystywana wyłącznie do celów przemysłowych, a nie do odurzania się, ze względu na rosnące globalne temperatury, ten surowy próg jest często przekraczany nie z winy rolników, zmuszając ich do niszczenia swoich upraw.
Oficjalne propozycje KE sugerują utrzymanie limitu 0,3%, ale na kilka dni przed ich opublikowaniem Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego (AGRI) przyjęła stanowisko, w którym naciska na podniesienie go do 0,5% w celu ochrony rolników.
CZYTAJ WIĘCEJ: UE zbada włoskie ograniczenia dotyczące konopi, ponieważ włoskie sądy i zainteresowane strony z branży wyrażają sprzeciw
Chociaż stanowisko to nie jest prawnie wiążące, sygnalizuje ono silną presję polityczną stojącą za poprawką 0,5% ze strony jednej z najbardziej wpływowych komisji w Parlamencie Europejskim.
Teraz, gdy projekt ustawy Komisji Europejskiej jest już na stole, oczekuje się, że posłowie do PE złożą poprawki, aby wprowadzić próg 0,5% do prawodawstwa.
Jeśli Parlament zagłosuje za tym na początku 2026 r., kwestia ta zostanie następnie przeniesiona do negocjacji z rządami UE w Radzie. Niektóre kraje prawdopodobnie poprą wyższy limit, podczas gdy inne pozostaną przeciwne. Ostateczna liczba zostanie ustalona podczas tych rozmów.
Co to oznacza dla rolników?
Łatwo jest zgubić się w złożonym procesie, wielu wpływowych i często sprzecznych stronach oraz biurokracji prawodawstwa UE, ale te propozycje mogą mieć naprawdę znaczący wpływ nie tylko na rolników, ale na całą branżę.
Americo wyjaśnił: „(Jest to) duży krok naprzód. Przez lata debata dotyczyła tego, czy kwiat jest częścią rośliny, czy nie? Teraz mówimy, że jest, a to zmienia dyskusję.
„Najważniejszą rzeczą jest to, że konopie stają się bardziej atrakcyjne dla inwestorów. Mogą na nie spojrzeć i powiedzieć: „Ok, może uda nam się odzyskać część naszych pieniędzy dzięki dotacjom i wsparciu”. Zmniejsza to ryzyko, ponieważ jest regulowane.
„Standaryzacja oznacza również, że nie jest to już upolitycznione na poziomie krajowym. Poszczególne rządy nie będą w stanie wahać się między stanowiskiem pro-konopnym i antykonopnym, ponieważ będą istnieć ujednolicone ramy UE. Daje to rolnikom i inwestorom większą pewność.
Francesco dodał: „Pozytywne jest to, że jeśli to przejdzie, europejscy rolnicy na całym świecie będą teraz postrzegani w zasadzie w tym samym świetle, co każdy, kto uprawia jakąkolwiek uprawę, pomarańcze, oliwki, cokolwiek. Będą mogli ubiegać się o dotacje rządowe i tym podobne, tak samo jak ich sąsiedzi”.
Chociaż para ta wyraziła obawy co do tego, w jaki sposób nowe przepisy będą egzekwowane w terenie i czy funkcjonariusze policji w całej UE będą mieli jakikolwiek sposób na odróżnienie konopi od marihuany o wysokiej zawartości THC w terenie (co historycznie nie miało miejsca), jest to niewątpliwie duży krok we właściwym kierunku dla branży.



