„Będziemy mocno bronić naszej własnej suwerenności plemiennej w tej kwestii”.
Mary Annette Pember, ICT
Operatorzy przychodni konopi Little Pines w Lac du Flambeau w stanie Wisconsin twierdzą, że jej lokalizacja obok Munchies to Go była tylko szczęśliwym wypadkiem.
Korporacja rozwoju biznesu Lac du Flambeau Band of Lake Superior Indians otworzyła Little Pines na początku lipca, w skromnym sklepie położonym obok Munchies w małym centrum handlowym na ziemiach plemiennych w północnym Wisconsin. Munchies sprzedaje kanapki, hot dogi i inne przekąski.
Biorąc pod uwagę reputację THC jako stymulatora apetytu, Munchies wydaje się być wyjątkowo dobrze usytuowany. THC lub tetrahydrokannabinol jest również związkiem chemicznym odpowiedzialnym za efekty psychoaktywne w roślinie cannabis sativa.
Fakt, że Little Pines w ogóle otworzyło się w Wisconsin, gdzie zarówno medyczna, jak i rekreacyjna marihuana są nielegalne, nie jest tylko zbiegiem okoliczności. Little Pines jest wyjątkowa i reprezentuje niezwykłą lukę prawną w prawie federalnym dotyczącym konopi i marihuany, umożliwiając producentom sprzedaż produktów zawierających THC, o ile pochodzą one z konopi.
Zarówno konopie, jak i marihuana są przykładami roślin z rodzaju cannabis. Z prawnego punktu widzenia, konopie i marihuana różnią się przede wszystkim zawartością THC. Jednak ustawa Farm Bill z 2018 r., która została zatwierdzona podczas pierwszej administracji Trumpa, zezwoliła na produkcję konopi i usunęła roślinę z wykazu substancji kontrolowanych przez Drug Enforcement Administration.
Otworzyło to drzwi dla produktów konopnych, nawet jeśli zostały one nasycone THC. Nowe rodzime marki wzbudzają zainteresowanie nawet w Europie.
„Jeśli stan lub naród plemienny przedłoży plan do Urzędu ds. [U.S. Department of Agriculture] uprawy lub sprzedaży konopi, wówczas mogą one regulować się same” – powiedziała Candace Thompson, obywatelka Lac du Flambeau Band of Lake Superior Indians i dyrektor ds. sprzedaży detalicznej i upraw w Little Pines.
„Stan Wisconsin tego nie zrobił, ale plemię tak; mamy plemienne uprawnienia licencyjne i regulacyjne” – powiedziała.
Plon pieniężny
Sklepy i przychodnie z konopiami i marihuaną nie są niczym nowym na ziemiach plemiennych ani w głównym nurcie Ameryki – w USA jest prawie 15 000 aptek z konopiami indyjskimi, chociaż liczba punktów sprzedaży produktów CBD (nie odurzających) jest trudna do ustalenia. Grandview Research oszacował rynek CBD w 2023 roku na 6,7 miliarda dolarów.
Według informacji opublikowanych przez Indigenous Cannabis Industry Association, 52 rdzenne społeczności prowadzą federalnie zatwierdzone programy uprawy konopi, a około 26 procent z 574 federalnie uznanych plemion amerykańskich jest zaangażowanych w programy konopi lub marihuany. ICIA jest organizacją non-profit, która służy jako źródło informacji dla rdzennego rynku konopi indyjskich.
Zgodnie z ustawą Farm Bill z 2018 r., konopie zawierają mniej niż 0,3% stężenia THC w przeliczeniu na suchą masę, powiedział Thompson w rozmowie z ICT. Marihuana zawiera jednak wyższe stężenie THC i jest uważana za narkotyk z Wykazu 1 zgodnie z prawem federalnym.
Konopie były opłacalną rośliną uprawną w Stanach Zjednoczonych przez lata, dopóki ustawa Harrisona z 1914 r. i podatek od marihuany z 1937 r. nie zakazały uprawy konopi w jakiejkolwiek formie.
Obecnie jednak, zgodnie z ustawą Farm Bill z 2018 r., USDA jest upoważniona do zatwierdzania planów przedłożonych przez plemiona i stany w celu krajowej produkcji konopi przemysłowych, które mogą być wykorzystywane do produkcji włókien, tkanin i materiałów budowlanych zwanych betonem konopnym, a także produktów spożywczych zawierających kannabinoidy, takie jak CBD i THC.
Kannabinoidy to klasa związków chemicznych, które wpływają na układ endokannabinoidowy organizmu, złożoną sieć przekaźników, która kontroluje wiele z naszych najważniejszych funkcji organizmu, takich jak uczenie się, pamięć, przetwarzanie emocjonalne, sen, kontrola temperatury, ból, stany zapalne i inne, zgodnie z Harvard Medical School. Roślina konopi indyjskich zawiera ponad 100 kannabinoidów, w tym psychoaktywny składnik THC i CBD, nietoksyczny składnik ceniony za rzekome działanie terapeutyczne w łagodzeniu bólu i lęku oraz właściwości przeciwzapalne.
Thompson powiedział, że po zebraniu konopi producenci mogą zwiększyć procentową zawartość THC.
„To jest luka prawna” – powiedziała.
Według Roba Pero, prezesa i założyciela ICIA, Little Pines jest pierwszą tego typu wolnostojącą firmą plemienną w Wisconsin. Pero jest obywatelem plemienia Bad River Band of Lake Superior Chippewa i Oneida Nation of Wisconsin.
Pytania bez odpowiedzi
Obecnie sprzedaż produktów THC pochodzących z konopi jest praktycznie nieuregulowana w Wisconsin. The Cap Times donosi, że prawodawcy stanowi zmagają się z regulacją tych substancji, ale obecnie nie ma ograniczenia wiekowego na zakup. W 2024 r. eksperci ds. zdrowia publicznego i nadużywania substancji psychoaktywnych w Wisconsin opublikowali raport wzywający do wprowadzenia wymogu ukończenia 21 lat. Tymczasem rynek napojów THC i innych produktów kwitnie w stanie.
Według Thompsona przepisy plemienne zabraniają sprzedaży produktów Little Pines osobom poniżej 21 roku życia.
Plemię rozpoczęło prace nad projektem marihuany około dwa lata temu i rozważało dekryminalizację marihuany w rezerwacie. Ponieważ jednak Wisconsin podlega prawu publicznemu 280, przywódcy plemienni postanowili poczekać, aż stan określi legalność marihuany, powiedział Thompson. Ustawa publiczna 280 to prawo federalne, które zezwala na jurysdykcję karną stanu na terenach rezerwatów.
Według Thompsona, plemię tworzy komisję ds. konopi indyjskich, która ma pomóc w kierowaniu przyszłymi przepisami i planuje uprawiać własne konopie do ekstrakcji THC, a także tworzyć własne produkty.
Ale co z ryzykiem aresztowania za posiadanie produktów THC zakupionych w Little Pines?
„Cóż, o to też pytaliśmy, ponieważ psy narkotykowe nie są w stanie odróżnić CBD od THC. Pachną tak samo” – powiedział Thompson. Jeśli jednak policja zatrzyma klientów, mają oni paragon z Little Pines potwierdzający, że nie jest to nielegalne.
„Wtedy idziemy dalej” – powiedziała.
Jak dotąd policja wydaje się przymykać oko na zakup produktów THC pochodzących z konopi w Wisconsin, zauważył Thompson.
Ale plemiona sprzedające produkty z marihuany zawierające THC w innych stanach objętych ustawą 280, które kryminalizują posiadanie, mogą napotkać bardziej niepewny krajobraz prawny. Na przykład, plemię Omaha z Nebraski ogłosiło 15 lipca, że ustanowiło pierwszy w pełni legalny i regulowany system medycznej marihuany dla dorosłych w Nebrasce.
Chociaż wyborcy w tym stanie zatwierdzili legalizację sprzedaży medycznej marihuany w ostatnich wyborach prezydenckich, Nebraska była powolna w tworzeniu stałych przepisów regulujących jej sprzedaż. Ponieważ rekreacyjna sprzedaż i używanie marihuany jest nadal nielegalne w tym stanie, organy ścigania mogą potencjalnie aresztować klientów opuszczających rezerwat.
„Jeśli zobaczymy próby przejęcia produktów lub rozprawienia się z klientami przez stan, spotka się to z kolejnymi pozwami i sporami sądowymi” – powiedział ICT prokurator generalny Omaha Tribe of Nebraska, John Cartier.
Plemię Omaha planuje stworzyć mechanizm wydawania własnych kart użytkowania medycznej marihuany dla klientów.
Według Cartiera, przywódcy plemienni mają nadzieję rozpocząć sprzedaż marihuany w rezerwacie w pierwszym kwartale 2026 roku.
„Zamierzamy mocno bronić naszej własnej suwerenności plemiennej w tej kwestii” – powiedział Cartier.
Regulacje i kontrole
Podczas niedawnej wizyty w sklepie Little Pines, ICT zauważyła na półkach sklepowych napój o nazwie „Happy Dazed”. Puszka Black and Blue Lemonade o pojemności 10 uncji przedstawiała twarz z kreskówki o dzikich oczach i wydawała się zawierać jedną porcję napoju.
Nieco mniejsze litery na samym dole puszki wskazywały jednak, że zawiera ona 50 mg THC. Zgodnie z etykietą składników na odwrocie, pojedyncza puszka zawierała 10 porcji.
Produkty spożywcze sprzedawane w stanach, w których marihuana jest legalna, zarówno w celach medycznych, jak i rekreacyjnych, zwykle zawierają od 5 do 10 mg THC na porcję. Po zakupie i wypiciu około dwóch uncji Happy Dazed, ICT cieszył się długim, głębokim snem.
Według Mary Jane Oatman, dyrektora generalnego ICIA, informacje na temat dawkowania i etykietowania są rzeczywiście problemem dla całego rynku.
„To jedna z rozmów, które często prowadzimy z naszymi okrągłymi stołami doradztwa zdrowotnego” – powiedziała Oatman, która jest zarejestrowanym członkiem plemienia Nez Perce i potomkiem plemienia Delaware.
Zauważyła, że na przykład w stanie Waszyngton sprzedawcy detaliczni dołączają do napojów o wysokiej zawartości THC pojedynczy kubek dozujący.
Idaho poszło dalej w regulowaniu produktów z konopi. W 2021 r. ustawodawca stanowy uchwalił ustawę o badaniach i rozwoju konopi przemysłowych, która zabrania uprawy i sprzedaży produktów konopnych zawierających jakiekolwiek THC, według Oatmana.
Przyszłość marihuany dla plemion
Chociaż istnieje wiele przeszkód regulacyjnych, licencyjnych i finansowych dla plemion wchodzących w biznes konopi indyjskich, przyszłość wygląda lukratywnie.
Według Thompsona, plemię Lac du Flambeau przewiduje zysk w wysokości około 3 milionów dolarów do siódmego roku prowadzenia działalności związanej z konopiami indyjskimi.
Oatman zauważył, że kilka krajów europejskich, w tym Niemcy, wyraża zainteresowanie sprzedażą rodzimych marek konopi indyjskich.
„Chcą mieć na swoich półkach rodzime marki” – powiedział Oatman. „Przyciąganie europejskich klientów polega na tym, że nikt nie zna się na leczeniu roślin bardziej autentycznie niż rdzenne społeczności, które podnoszą poprzeczkę jakości”.
Przewiduje, że rdzenne marki dotrą do Europy jeszcze w tym roku lub w 2026 roku.
Ta historia została po raz pierwszy opublikowana przez ICT.



