Delegalizacja odurzających konopi dodała kolejną warstwę niepewności dla niektórych notowanych na giełdzie firm konopnych – z których większość wciąż walczy o znalezienie trwałej podstawy ekonomicznej.
Curaleaf Holdings wydaje się być szczególnie narażone na zagrożenia związane z federalnym zakazem odurzających produktów THC pochodzących z konopi. Firma oparła się na wapach konopnych THC, produktach spożywczych i napojach o niskiej dawce jako strategii dywersyfikacji, a utrata tego kanału potęguje istniejącą presję związaną z nadpodażą i słabym popytem konsumentów.
Curaleaf z siedzibą w Nowym Jorku rozpoczął działalność w zakresie THC pochodzącego z konopi, wprowadzając linię produktów w połowie 2024 r. Za pośrednictwem platformy handlu elektronicznego skierowanej bezpośrednio do konsumentów i marki „Hemp Company”, aw komunikacie prasowym z czerwca 2024 r. Firma wyraźnie przedstawiła ten ruch jako strategiczną ekspansję na „szybko rozwijający się” rynek.
Ścieżka wzrostu jest zablokowana
Komunikaty jasno wskazywały, że Curaleaf postrzega produkty z konopi-THC jako znaczącą ścieżkę wzrostu, a nie działalność poboczną. Jednak firma nigdy nie ujawniła, ile przychodów faktycznie generują te produkty. Mówi tylko, że jej działalność związana z konopiami zmniejsza ogólną rentowność firmy, ale nie podaje żadnych szczegółów sprzedaży – pozostawiając jej ekspozycję na federalny zakaz niejasną.
Ostatnie dane finansowe Curaleaf pokazują ogólne obciążenie firmy: przez pierwsze trzy kwartały 2025 r. firma wygenerowała ponad 900 mln USD przychodów, ale nadal odnotowywała znaczne straty netto. Wytworzyła dodatnie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, ale pozostała nierentowna, co podkreśla, że nawet najwięksi operatorzy wielostanowiskowi mają trudności z przekształceniem skali w zyski.
Problemy Tilray
Tilray Brands, również z siedzibą w Nowym Jorku, alarmuje, że zaostrzenie federalnych przepisów dotyczących produktów THC pochodzących z konopi – w połączeniu z własnym odwróconym podziałem akcji – grozi dalszą destabilizacją akcji, które już znajdują się pod silną presją.
W oświadczeniu wydanym na początku tego miesiąca, Tilray nazwał zakaz, zawarty w niedawno uchwalonej ustawie o finansowaniu rządu USA, „błędnym” i „prohibicjonistycznym”.
Tilray, która pozycjonuje się jako „wiodąca globalna firma zajmująca się stylem życia i pakowanymi towarami konsumenckimi”, łącząca konopie indyjskie, napoje, wellness i konopie-wellness, stwierdziła, że zmiany regulacyjne prawdopodobnie wykoleją kluczową drogę przyszłego rozwoju firmy w USA – zauważając jednak, że produkty THC pochodzące z konopi „nie stanowią obecnie istotnej części naszych przychodów”. Niemniej jednak sam potencjał utraty rynków i piętna regulacyjnego może zniechęcić inwestorów i skomplikować przyszłe plany.
Odwrotny podział akcji: Ouch!
Zwiększając niepokój inwestorów w Tilray, firma ogłosiła pod koniec listopada, że planuje odwrócony podział akcji jeden do dziesięciu, ze skutkiem od 1 grudnia 2025 roku. Oznacza to, że mniej więcej każde 10 istniejących akcji zostanie skonsolidowanych w jedną. Obrót akcjami spółki spadł o ponad 20% natychmiast po ogłoszeniu, spychając akcje poniżej 1 USD za akcję.
Tilray twierdzi, że podział ma na celu zwiększenie atrakcyjności firmy dla inwestorów instytucjonalnych i zmniejszenie rocznych kosztów. Podziały odwrotne są jednak często postrzegane jako czerwona flaga – wielu postrzega je jako działania obronne, gdy firma boryka się z trudnościami.
Spółki koncentrujące się na „wellness
Dla kontrastu, firmy „wellness” z czystym CBD, takie jak Charlotte’s Web z siedzibą w Louisville w Kolorado lub cbdMD z Charlotte w Karolinie Północnej, stoją w obliczu znacznie mniejszego bezpośredniego ryzyka związanego z zakazem konopi-THC, ponieważ ich linie produktów nie zależą od delta-8, kwiatu THCA lub innych odurzających kannabinoidów.
Ale te firmy nie są w lepszej kondycji finansowej. Ich ostatnie kwartalne sprawozdania finansowe za 2025 r. wykazują ciągłe straty netto, malejące przychody i niskie marże. Żadna z nich nie odnotowała trwałej rentowności, a cięcia kosztów nie przyniosły jeszcze znaczącej poprawy.



